Szukaj:Słowo(a): nieruchomość obciążona hipoteką
Potrzebna jest nieobciążona hipoteka o wartości 1,3 mln zł, która dopiero
jako druga stanowić będzie wzmocnienie zastawu do kredytu, ( co obniża
ryzyko jej utraty). Użyczenie hipoteki następuje bez przeniesienia własności
na wnioskodawcę, czyli po zakończeniu trwania kredytu hipoteka nadal będzie
własnością użyczającego. Za usługę taką klient nasz proponuje 250.000 zł.
wynagrodzenia dla użyczającego.

Potrzebna jest nieobciążona hipoteka o wartości 4 mln zł. Klient proponuje 2
wersje użyczenia - bez przeniesienia własności i z przeniesieniem własności
po zakończeniu kredytu. W wersji I proponuje 300.000 zł, w wersji II - 1 mln
zł wynagrodzenia dla osoby użyczającej.

Klientem jest firma finansowa, która na zasadzie Providenta pożycza osobom
pieniędzy. Tak, więc na bieżąco dysponuje gotówką i jest w stanie w okresie
do pół roku spłacić zaciągnięty kredyt -  tym samym zwracając użyczającemu
hipotekę. Ryzyko  w tym wypadku jest, więc ograniczone dla osoby, która
użycza zastawu ( wersja I ).

lub telefoniczny : 507-195-147

SPRAWA JEST DOSYĆ PILNA DLATEGO PROSIMY O JAK NAJSZYBSZY KONTAKT !!!


| Potrzebna jest nieobciążona hipoteka [..]

Pomysl oryginalny, ale ryzyko delikatnie mówiąc duże.



co w tym pomysle jest takiego oryginalnego?
ja nic się nie moge doszukać
kolo bierze kredyt pod zastaw twojej hipoteki
nie płaci
bank zajmuje ci pałac (bo musi to byc pałac znając ceny nieruchomosci nawet
w zalesiu  gdzie za 500 mozna kupic plbrzymie posiadłosci)

kolo robi tzw manewr zrywki
a ty sadzisz się z nim cywilnie ,latami , majac wyrok sądu i komornik niec
nie zajmie ,bo kolo nic nie ma
no bo kolo nie jest kretynem ,nie dałby cwierć banki gdyby mógł wziąc kredyt
na siebie
kolo nie jest kretynem ,kolo szuka kretyna
pomusł naprawdę oryginalny
ty bartek daj mu swoja hipoteke


Ale skoro roszczenie jest niepurawnione, to czy ktoś uznałby je za zastaw?



Jaki zastaw? "Lien" tlumaczysz przez "zastaw"? Myslalem, ze to raczej jest
"zobowiazanie" lub "obciazenie" (jak w polskim sformulowaniu prawnym -
(nie)obciazona hipoteka, nieruchomosc (nie) jest wolna od obciazen), ale
nie bede sie spieral - to skrajnie nie moja dzialka.

--  
Paweł Góra                    Three Laws of Thermodynamics:
Institute of Physics            1. You can't win.
Jagellonian University          2. You can't break even.
Cracow, Poland                  3. You can't even quit the game.





Jaki zastaw? "Lien" tlumaczysz przez "zastaw"? Myslalem, ze to raczej jest
"zobowiazanie" lub "obciazenie" (jak w polskim sformulowaniu prawnym -
(nie)obciazona hipoteka, nieruchomosc (nie) jest wolna od obciazen), ale
nie bede sie spieral - to skrajnie nie moja dzialka.

Kilka definicji "lienu":

A legal claim on the property that acts as a security for the payment of a
debt. If the debt is not repaid as promised, the lender or the lienholder
can foreclose its claim on the property and force a public sale to pay the
debt.

A legal claim against another person's property as security for a debt. A
lien does not convey ownership of the property, but gives the lienholder a
right to have his or her debt satisfied out of the proceeds of the property
if the debt is not otherwise paid.

A legal claim against another person's property as security for a debt.

Itede, itepe.

Z obciążeniem jest ten problem, że w tym samym tekście występuje
"encumbrance".

Kamila Pe.


witam!

czy kredyt na cele mieszkaniowe to to samo co hipoteka? (mortgage)



w skrócie:
kredyt -pożyczka
hipoteka -jedna z form zabezpieczenia kredytu (inne to np. weksel
własny, poręczenie)

kredyt na zakup nieruchomości jest często zabezpieczony zastawem na tej
nieruchomości, jednak można wziąć kredyt hipoteczny (np.
konsolidacyjny), który wcale nie jest przeznaczony na cele mieszkaniowe,
a 'obciąża hipotekę'.



| witam!

| czy kredyt na cele mieszkaniowe to to samo co hipoteka? (mortgage)

w skrócie:
kredyt -pożyczka
hipoteka -jedna z form zabezpieczenia kredytu (inne to np. weksel
własny, poręczenie)

kredyt na zakup nieruchomości jest często zabezpieczony zastawem na tej
nieruchomości, jednak można wziąć kredyt hipoteczny (np.
konsolidacyjny), który wcale nie jest przeznaczony na cele mieszkaniowe,
a 'obciąża hipotekę'.



HIPOTEKA, to zabezpiecznie dla banku kredytu mieszkaniowego (MORTGAGE)

KREDYT raczej nie dokonca jest to samo, co pozyczka, gdyz:

a) w przypadku POZYCZKI, klient banku nie musi deklarowac, na jaki cel
pieniadze przeznaczy

b) w przypadku KREDYTU-musi.

Bardzo czesto w przypadku dyskutowanego MORTGAGE, klient banku "nie widzi"
pieniedzy; sa one przelewane przez bank na rachunek developera, czy osoby
fizycznej, od ktorej klient nabywa dom, mieszkanie, itp.  

Hej!

Mam do Was pytanie, a wlasciwie szukam porady.
Otoz moge dosyc okazyjnie kupic mieszkanie (Wwa
Natolin, ul. Belgradzka). Okazyjnosc jest podwojna, bo
sa to w zasadzie udzialy u dewelopera, w zwiazku z tym
moge sie jeszcze zalapac na ulge budowlana.
Mieszkanie jest w stu procentach splacone, tylko
kupowac, poczekac miesiac-dwa i czekac na notarialne
przekazanie przez dewelopera. Tyle teoria.

A praktyka: deweloper to Insbud (maja siedzibe na
Woronicza 15 w Wwie). Aby wybudowac blok, w ktorym
jest interesujace mnie mieszkanie, Insbud zaciagnal
kredyt w banku. W zwiazku z tym, na calej nieruchomosci
jest hipoteka na rzecz tegoz banku. A Insbud ma
problemy ze splata kredytu...

Jakie jest Waszym zdaniem ryzyko, ze za kilka
miesiecy (lub lat) bank upomni sie o pieniadze
ode mnie? Czy w ogole Insbud moze przekazac
mi mieszkanie przy obciazonej hipotece calej
nieruchomosci? Podobno stosuje sie cos takiego,
ze bank wylacza jedno mieszkanie i odpowiadajacy
mu kawalek ziemi spod obciazenia, ale Pekao SA
(tam ma kredyt Insbud) odmowil wydania czegos
takiego... Cala ta sytuacja jest sliska, bo
po wydaniu przez nasz rzad vatowego wyroku smierci
na deweloperow wiekszosc z nich zapewne upadnie
i ten los moze spotkac takze borykajacy sie
z klopotami juz teraz Insbud.

Poradzcie cos prosze, bo mam na decyzje czas
tylko do wtorku... Z gory dziekuje!

Pozdroovka,
Brent

Może przekazać, ale ty  mozesz nie chcieć brać sobie na głowę
zabezpieczenia
cudzego kredytu, zwłaszcza gdy ty spłaciłeś wszelkie zobowiązania wobec
dewelopera.



Niestety, tu nie masz wyboru. Jeśli przejmujesz obciążoną hipoteką
nieruchomość, to potem spłacasz długi z  tej  hipoteki lub oddajesz
nieruchomość.

A gdzie jej szukac ?
Czy jest to w IVtym rozdziale ksiag wieczystych tam gdzie sa obciazenia czy
gdzies indziej ? Jak sie zabezpieczyc zeby nikt nie przyszedl z wpisem do
niej przed wplynieciem aktu notarialnego ze nabylem nieruchomosc ?

Andrzej

Nie.
To tzw. hipoteka ustawowa.
Dokładnie tak jest jak pisze.



Nie.
To tzw. hipoteka ustawowa.
Dokładnie tak jest jak pisze.



Na stronie ponizszej dosyc korzystnie to wyglada, ze w sumie jak sprawdze
hipoteke to moge byc spokojny, co o tym sądzicie ?

Andrzej

http://www.dzp.pol.pl/aa/lexalert.nsf/bydatepolish/0B283918F2C5A022C1...
02AFCF5?opendocument

Wycinek z tej strony--

"Jak jest teraz .

Hipoteka przymusowa znacznie lepiej realizuje powyższe zasady. Podstawową
jej cechą jest to, iż powstaje ona dopiero z chwilą jej wpisu do księgi
wieczystej *). Podstawą wpisu jest doręczona decyzja: (i) ustalająca
wysokość zobowiązania podatkowego, (ii) określająca wysokość zaległości
podatkowej lub (iii) o odpowiedzialności podatkowej płatnika lub inkasenta.
Hipotekę przymusową wpisuje właściwy sąd rejonowy na wniosek organu
podatkowego.

Dzięki tej zmianie znikną więc sytuacje, w których w obrocie prawnym
istniały hipoteki nie ujawnione w księgach wieczystych (zwane z tej racji
"hipotekami tajnymi"). Odtąd nabywcy nieruchomości będą mogli zawsze
sprawdzić, czy nabywana nieruchomość nie jest obciążona, i to bez względu na
charakter należności, którą hipoteka może zabezpieczać."


Kto da kredyt wspólnocie?



W normalnych warunkach pewnie bank ale nie przypuszczam, żeby jakiś nasz
bank już do tego dorósł.

Jakie my możemy dać zabezpieczenie kredytu? Każdy
obciąży swoją hipotekę indywidualnie?



Innego wyjścia raczej nie ma - horror, współczuję ale jednak poszukałbym
banków zaczynając od tych "energo-ekologicznych" jak BOŚ. Jest jeszcze
ponoć szansa na dofinansowanie takiej inwestycji - w BOŚ powinni coś
wiedzieć.

A co z najemcami, którzy jeszcze nie
wykupili swoich mieszkań? Jest ich 1/3



Ich właścicielem jest zatem poprzedni właściciel nieruchomości. Tu masz
pewien pozytyw, bo jako właściciel bedzie musiał partycypować w kosztach
budowy ew. kotłowni w części odpowiadającej wysokości udziału (a
przegłosowac go można przy użyciu metody "jeden właściciel - jeden głos"


zatrudnieniem nas). Banku nie interesuje, że koszty są takie jakie
są dlatego, że ostro w firmę zainwestowano i w przyszłym roku
planowane przychody wzrosną o kilkadziesiąt procent.



No niestety, tak juz jest, ze bank patrzy na dotychczasowe dochody,
a nie na to, co ktos sobie planuje...

I wreszcie: banku nie interesuje to, że mamy nieruchomości - z
własnością hipoteczną, niczym nie obciążone, 5-7-krotnie
przewyższające wartością wnioskowany kredyt.



Alez interesuje, ale jako ewentualne zabezpieczenie kredytu
(hipoteka), a nie jako podstawa do ustalenia zdolnosci kredytowej
(czyli jaki kredyt jestes w stanie splacac). To sa dwie rozlaczne
sprawy i nie nalezy ich mylic. Co z tego, ze masz 5 nieruchomosci,
skoro bank oceni, ze twoje dochody (po odliczeniu wydatkow) nie
wystarcza na splate rat kredytu. Bankowi wcale sie spieszy nasylac na
ciebie komornika, zeby odzyskac swoje... Co innego, gdyby ktos mial
_dochod_ z posiadanej nieruchomosci (np. z wynajmu) - wtedy oczywiscie
liczy sie to do ustalenia zdolnosci kredytowej. A samo posiadanie
nieruchomosci moze zdolnosc kredytowa _zmiejszac_, bo utrzymanie
nieruchomosci kosztuje.

  MJ

I na tej zasadzie działa prawidłowo zorganizowany kataster - jeżeli zaniżasz
wartość nieruchomości, to proszę bardzo, ale, po pierwsze, urząd ma prawo ją
od ciebie odkupić bez twojego protestu i wystawić na licytację (jeśli
odchylenie od rzeczywistej wartości przekracza np. 25%), a po drugie - jeśli
zawyżysz wartość, to nie ma sprawy - będziesz bulił większe podatki, ale
bank i tak nie pozwoli obciążyć hipoteki na więcej niż wycena rzeczoznawcy.
W ten sposób podatki od nieruchomości płaci się za jej faktyczną wartość, a
i dzięki dużej liczbie informacji z okolicy, łatwiej jest wycenić kupowaną
nieruchomość (zwłaszcza działkę)
T.
Witam serdecznie,
mam "okazje" kupic dzialke budowlana ale jest ona wzieta na kredyt przez
sprzedawce. Zatem na dzialce jest hipoteka.
Pytanie moje tyczy sie jak bezpiecznie kupic taka dzialke, tzn abym nie
kupil dzialki i do tego jeszcze splacal kredyt za nia. Czy wystarczy zrobic
to notarialnie w formie umowy (jakiej? ) w ktorej bedzie okreslone ze np.
kupuje dzialke, wplacam cala kwote , w ciagu 14 dni od wplaty sprzedawca
powinien zlikwidowac hipoteke (poprzez splate kredytu) oraz ze po 14 dniach
ja staje sie wlascicielem dzialki bez obciazenia na hipotece ?

Moze ktos juz kupowal nieruchomosc na ktorej byla hipoteka i moglby sie
podzielic spotrzezeniami oraz na co uwazac ?
Ewentualnie podac jeszcze stawke dla notariusza za taka umowe (dzialka
kosztuje okolo 50 000 zl ) oraz jak dlugo trwa sciagniecie hipoteki z
nieruchomosci ?

z gory dziekuje za odpowiedzi

1976

Witaj,

czy powszechne i praktykowane jest sprzedawanie na rynku nieruchomości
mieszkań z obciążeniem w postaci hipoteki. Jak wygląda w praktyce zbycie
takiego mieszkania? Czy jest to łatwe czy trzeba kombinować?



Powszechne, o ile hipoteke mozna nazwac powszechnym zabezpieczeniem.
Zbycie nie rozni sie niczym od transakcji z "czysta" hipoteka, jest ona
wymieniona w akcie notarialnym.

Zwrocilbym uwage, z czego wynika obciazenie. Jezeli obejmuje ono kilka
nieruchomosci, a Ty nabywasz jedna z nich niejako odlaczajac od nich
swoj lokal - zadbaj o okreslenie warunkow splaty hipoteki (jesli jest to
zabezpieczenie kredytu bank powinien wydac promese splaty czyli ile, jak
i kiedy musi byc splacone, jesli inny charakter - oswiadczenie
wierzyciela). W kazdym innym wypadku warto porozmawiac przed transakcja
z autorem wpisu i okreslic jego zamiary.

Mam nadzieje, ze tych kilka uwag pozwoli na zabezpieczenie przyszlosci
Twojego mieszkania ;-)

Pozdrawiam
Krystian

czy powszechne i praktykowane jest sprzedawanie na rynku nieruchomości
mieszkań z obciążeniem w postaci hipoteki. Jak wygląda w praktyce zbycie
takiego mieszkania? Czy jest to łatwe czy trzeba kombinować?



Nie wiem o jakie obciążenie hipoteki chodzi ale opiszę swoją sytuację sprzed
paru miesięcy.
Sprzedawałem własne mieszkanie, którego hipoteka była obciążona przez bank
(kredyt hipoteczny). Jedynym odstępstwem od standardowej procedury sprzedaży
był wymóg dostarczenia do notariusza pisma z banku, w którym miałem kredyt o
wysokości zadłużenia na dzień sprzedaży mieszkania oraz o zdjęciu przez bank
hipoteki po wpłynięciu powyższej kwoty. W umowie notarialnej znalazł sie
zapis, że część pieniędzy idzie na konto 'mojego' banku a reszta dla mnie. I
to koniec procedury.
Istotne jest to, że kupujący brał na to mieszkanie kredyt i 'jego' bank nie
robił problemów - ale też wymagał pisma z 'mojego' banku o zdjęciu
zabezpieczenia hipotecznego po spłacie kredytu.

Mam nadzieję, że to rozjaśniło trochę pogląd.
Pozdrawiam
Jacek P.


                          Ktos kto nabyl od czlowieka uwidocznionegow
ksiedze wieczystej nieruchomosc, jest nabywca w dobrej wierze i
przysluguje mu ochrona prawa przed roszczeniami w stosunku do prawa
wlasnosci...



W nawiazaniu do tej dyskusji chcialbym rozwiac swoja watpliwosc w jednej
sprawie. Czytalem jeszcze niedawno o niebezpieczenstwach zwiazanych
z zakupem nieruchomosci (nie pamientam juz w jakiej gazecie). Autor
pisal, ze urzad panstwowy (np. urzad skarbowy) nie jest zobowiazany
w przypadku wejscia na hipoteke jakiejs nieruchomosci do wpisu tego
faktu w ksiedze wieczystej !!!

Moze ja pisze jakies herezje, ale to byla powazna gazeta. Czy moze ktos
to zweryfikowac, a moze cos sie juz zmienilo ? A jesli sie nie zmienilo to
co ??? Czy kupujac nieruchomosc mam rowniez sprawdzac ewentualne
jej obciazenie w urzedzie skarbowym ? Czy moze prawo chroni mnie jako
nabywce w inny sposob (w co watpie) ?.

Od razu nasunelo mi sie drugie pytanie. Czestym przypadkiem jest
zabezpieczenie kredytu bankowego jakas nieruchomoscia. Jak wtedy
sie bronic. Czy bank jest zobowiazany do wpisu tego faktu do ksiegi
wieczystej. Czy ma pierszenstwo w przypadku roszczen, jesli ja ta
nieruchomosc zakupilem ?

wosiek

podatek katastralny ma być w założeniu naliczany od wartości posiadanej
nieruchomości (stąd podchody i przymiarki do uwłaszczenia "na siłę"
wszystkich mieszkańców - nawet jak nie masz za co wykupić to będziesz
właścicielem ale z obciążoną hipoteką - czyli podpadasz do płacenia
katastru)
Wartość miałaby być określona przez władze lokalne "podpierające się"
wartością wolnorynkową - stąd możliwe jest, że  podatek od mieszkania w tzw
dobrych dzielnicach Warszawy może być wyższy niż za domek z działką gdzieś
poza miastem.
Ale jak mówią niektórzy (IMHO - sadyści) istnieje wiele sposobó obdarcia
kota ze skóry
a ludzi z pieniędzy
cezar

----- Original Message -----

Sent: Monday, June 19, 2000 2:06 PM
Subject: Re: budowac czy nie- podatek katastralny

Ciekawe tez jak zostanie potraktowana "nierownosc" mieszkancow blokowisk,
ktorym ustawa narzuca wieksze koszty niz mieszkancom domkow



--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-budowanie
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-misc-budowanie/

| Nie jestem prawnikiem, ale logicznie myslac kupujesz mieszkanie
| obciazone hipoteka wiec kupujesz je z dlugiem przypisanym do
| tej niruchomosci pozostale wierzytelnosci ciebie nie dotycza.
| Jednak inaczej sie ma w przypadku zobowiazan wobec Skarbu Państwa a
| dokładniej podatkowych.

| Nie pisz bzdur na grupe. Jak znasz jakies paragrafy popierajace twoja
| wypowiedz to przytocz.



[...]

Chyba się jednak nie obejdzie bez pragrafu. Podaję co znalazłem:

Dz.U.82.19.147, USTAWA z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych
i hipotece. (Dz. U. z dnia 16 lipca 1982 r.)

Art. 66. Hipoteka zabezpieczająca wierzytelność Skarbu Państwa lub
jednostki samorządu terytorialnego może powstać również na podstawie
przepisów szczególnych z mocy prawa.

Art. 67. 1. Do powstania hipoteki niezbędny jest wpis w księdze
wieczystej. 2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do hipoteki powstającej z
mocy prawa, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

Troche to nie na temat, ale wiem, ze podobne przepisy obowiazuja przy
zakupie samochodow.



Hmm, jeśli dany egzemplarz samochodu jest nieruchomością to zapewne -
tak.
;-)

Slaw

Witam!
Czy ktoś może się orientuje: człowiek ma zadłużenia w Urzędzie Skarbowym-
i
ściga go komornik (jak dowiedziałem się nieoficjalnie). Hipoteka domu jest
czysta. Jednak słyszałem, że jak kupię od niego dom- to komornik może mi
go
zabrać i zlicytować, żeby odzyskać długi poprzedniego właściciela- a ja go
mogę ścigać na drodze cywilnej. Wryło mnie to- czy ktoś ma może jakieś
bliższe informacje? (podstawa prawna, etc)
pozdrawiam



Za poradnikiem gazety wyborczej:
"Zobowiązania podatkowe tworzą hipotekę ustawową na nieruchomości,
która nie jest ujawniona w księdze wieczystej. Urząd skarbowy ma prawo
dochodzić swoich roszczeń bez względu na to, czyją własnością jest
nieruchomość, a więc nawet wtedy, gdy developer przeniesie własność ziemi na
ciebie.
Zobowiązania podatkowe przedawniają się dopiero po pięciu latach, a
zabezpieczone na nieruchomości w ogóle nie ulegają przedawnieniu. Możesz
spróbować dowiedzieć się, czy nieruchomość nie jest przypadkiem obciążona
hipoteką ustawową w urzędzie skarbowym. Urząd może ci odpowiedzieć, ale nie
musi."

"Zobowiązania podatkowe tworzą hipotekę ustawową na nieruchomości,
która nie jest ujawniona w księdze wieczystej. Urząd skarbowy ma prawo
dochodzić swoich roszczeń bez względu na to, czyją własnością jest
nieruchomość, a więc nawet wtedy, gdy developer przeniesie własność ziemi
na
ciebie.
Zobowiązania podatkowe przedawniają się dopiero po pięciu latach, a
zabezpieczone na nieruchomości w ogóle nie ulegają przedawnieniu. Możesz
spróbować dowiedzieć się, czy nieruchomość nie jest przypadkiem obciążona
hipoteką ustawową w urzędzie skarbowym. Urząd może ci odpowiedzieć, ale
nie
musi."



Witam!
Czyli po polsku:-) :facet jest winny skarbówce pieniądze. Nie ma jeszcze
obciążonej hipoteki, ale tak naprawdę- to ma. I- jak kupię- państwo może akt
unieważnić, komornik nieruchomość sprzeda na licytacji- a kasę przekaże
skarbówce (ewentualnie- jak coś zostanie- to mnie). Czy dobrze rozumiem?
pozdrawiam
Chiron

| "Zobowiązania podatkowe tworzą hipotekę ustawową na nieruchomości,
| która nie jest ujawniona w księdze wieczystej. Urząd skarbowy ma prawo
| dochodzić swoich roszczeń bez względu na to, czyją własnością jest
| nieruchomość, a więc nawet wtedy, gdy developer przeniesie własność
ziemi
| na
| ciebie.
| Zobowiązania podatkowe przedawniają się dopiero po pięciu latach, a
| zabezpieczone na nieruchomości w ogóle nie ulegają przedawnieniu. Możesz
| spróbować dowiedzieć się, czy nieruchomość nie jest przypadkiem
obciążona
| hipoteką ustawową w urzędzie skarbowym. Urząd może ci odpowiedzieć, ale
| nie
| musi."
Witam!
Czyli po polsku:-) :facet jest winny skarbówce pieniądze. Nie ma jeszcze
obciążonej hipoteki, ale tak naprawdę- to ma. I- jak kupię- państwo może
akt
unieważnić, komornik nieruchomość sprzeda na licytacji- a kasę przekaże
skarbówce (ewentualnie- jak coś zostanie- to mnie). Czy dobrze rozumiem?
pozdrawiam



Ja, niestety, też to tak zrozumiałam. :(  Ze w pierwszej kolejności będa
spłaty wierzytelności dochodzić od aktualnego właściciela nieruchomości..

Jak masz ksiege wieczysta mozesz zaciagac kredyty na hipoteke. Ja bym sie
przeszedl do sadu i sprawdzil czy faktycznie tej ksiegi nie ma a jak jest
czy przypadkiem nie ma na niej jakiegos obciazenia. By uzyskac takie
informacje nie trzeba miec zadnych papierow. Chyba tylko adres i nazwiska
wlascicieli.
B.



Spółddzielcze własnościowe nie jest prawem rzeczowym tak do końca. Jesli
lokal ma załozoną księgę to sprzedaje się własność samodzielnego lokalu
(nieruchomosci). Jesli księgi nie ma to sprzedaje się spółdzielcze
własnościowe prawo do lokalu albo nie sprzedaje się wcale, no chyba że
znajdzie się klyent który zapłaci za coś co nie będzie jego (właścicielem
jest gość wpisany w księdze)
Jeśli księga jest - można zaciągnąć kredyt hipoteczny.
Jeśli masz Spółdzielcze Własnościowe - kredyt hipoteczny może zaciągnąc
spółdzielnia nie pytająć "właścicieli" o zgodę i to bez względu na to kto
finansował budowę lokalu.
Tka czy inaczej - jeśli księga jest trzeba sie udać do sądu i poczytać co

spłacać za kogoś hipoteki.
Pozdrowaśki
smiechu

| Bzdura. Bank nigdy nie jest współwłaścicielem i nie ma prawa
| współdecydować o tej nieruchomości. Można spokojnie ją sprzedać.

zwłaszcza z hipoteką z obciążeniem bankowym :D



Oczywiście, że można sprzedać z obciążeniem hipotecznym. Nie ma
najmniejszego problemu. Takie transakcje to codzienność.

wystarczy przeczytać umowę kredytową. w większości umów tego typu jakie
widziałem był wymóg uzyskania zgody banku. tak na sprzedaż jak i na
wcześniejszą spłatę kredytu, co zwykle związane jest jednak z jakimiś
kosztami, nawet, jeśli są one ukryte.



Wcześniejsza spłata kredytu i koszty z tym związane nie maja nic wspólnego z
mozliwością lub nie sprzedaży nieruchomości. Jest to zależne tylko i
wyłącznie od wynegocjowanej umowy kredytowej.

Pan B też musi mieć zdolność kredytową - nie pod zastaw  banki dają
kredyty lecz właśnie pod zdolność kredytową.



Ciekawe po co. Czy pan B zapłaci kiedykolwiek choć jedną ratę ? Nie. Więc
wyjaśnij proszę po co mu zdolność kredytowa choć na 1 PLN miesiecznie ? Pan
B musi być tylko prawnym właścicielem nieruchomości i zgodzić się na
obciążenie jej hipoteką. Jesli tego dalej nie rozumiesz to EOT i na prawdę
polecam telefon do banku ......


Niby że wszystkie budują z kasy członków, myślisz że żadna kredytu nie
bierze?
A co jest zabezpieczeniem kredytu - co ma spółdzielnia?

Jakaś nieruchomość......



W tej chwili odpowiadam z głowy. W domu spytam się autorytetu
i odpowiem tak jak jest naprawdę. Ale ZTCP to w Polsce istnieje
prawo zakazujące zastawiania nieruchomości na inny cel niż związany
z budową na tej konkretnie nieruchomości.
Innymi słowy: Spółdzielnia może obciążyć hipotekę działki A, żeby
zbudować na niej blok. Ale nie wolno jej obciążać hipoteki działki A,
żeby wybudować blok na działce B.


| Jednocześnie mam pytanie o
| zaciągnięcie kredytu pod taką nieruchomość będąc współwłaścicielem?

nie wiem,
ale imho bedzie problem z wlasnoscia, poniewaz jako wspolwasciciel gruntu
bedzie on(ona) rowniez automatycznie wspolwlascicielem stawianego budynku,
wiec albo obaj(oboje?) wystapicie o kredyt, albo sie nie uda (ale
zapytajcie
sie w bankach...)

(czyli nie da sie wziac krechy pod zastaw domu stawianego na dzialce np.
rodzicow  )



w przypadku współwłasności na obciążenie hipoteki musi być zgoda wszystkich
współwłaścicieli - najczęściej w formie aktu notarialnego. Czy kredytobiorca
jest właścicielem nie ruchomości która jest obciążana to już inna sprawa -
zależy od banku.

Dokładnie
Jeśli nie ma stosownego zapisu w Księdze Wieczystej tej nieruchomości to
samym
aktem można sobie podetrzeć pewną część ciała w przypadku zakupu działki
przez
inny podmiot.



Nie, no tu to chyba troche przesadziłeś. Akt notarialny

jak najbardziej jest dokumentem urzędowym i ma moc prawną.

W akcie notarialnym mam zapis o służebności drogi.

Księga wieczysta została założona do mojej działki właśnie

na podstawie aktu notarialnego.

W księdze wieczystej mojej działki mam umieszczony wpis

o służebności drogi koniecznej. Co do księgi wieczystej

działki obciążonej, nie mam pojęcia czy taki wpis istnieje, ale

chyba po sprzedaży działki sprzedający ma obowiązek uaktualnić

informacje zgodne z aktem notarialnym?

Z drugiej strony jeżeli nawet ktoś kupił by tą działkę obciążoną

to chyba nie może się wykręcać. Przecież jak kupię działkę obciążoną

hipoteką to w moim interesie jako kupującego jest sprawdzenie

czy takowe obciążenia istnieją i się nie wykręcę że nie ma

zapisów w księdze danej działki itd.

Trochę pływam w temacie, ponieważ nigdy nie miałem do czynienia

z podobną sytuacją.

Pozdrawiam

Darek

P.S. Odpowiedź dla kolegi Sylwestra:

za umieszczenie tego postu na grupie pl.misc.elektronika już przeprosiłem,

to była pomyłka.

 jak sprawdzic stan prawny

mieszkania i wszystkie szczegoly z nim zwiazane.



Przede wszystkim, jak juz bedziesz mial na oku jakies konkretne mieszkanie, to
zanim podpiszesz jakakolwiek umowe - sprawdz informacje dotyczace tego
mieszkania zawarte w ksiedze wieczystej. Jest to o tyle istotne, ze w
dzisiejszych czasach o uczciwosc nie latwo i wlascieciel mieszkania, ktore
zechcesz kupic, moze zataic przed Toba np. fakt, ze mieszkanie to jest
obciazone hipoteka albo innym ograniczonym prawem rzeczowym. Księgi wieczyste
są jawne, więc masz świete prawo do nich zajrzec.

Akcentuje to tak mocno, bowiem spotkałam się z przypadkiem gdy podpisana
zostala umowa kupna mieszkania wraz z ulamkową częścią gruntu, na którym stał
budynek z czlowiekiem, ktory podawal sie za wlascieciela obu tych
nieruchomosci, tymczasem okazalo sie, ze mial on jedynie uzytkowanie wieczyste
tego gruntu, a zeby bylo weselej, na mieszkaniu ustanowiona byla hipoteka.
Gdyby nabywcy sprawdzili przed podpisaniem umowy ksiege wieczysta - unikneli
by wielu problemow.

Oczywiscie z takiej sytuacji mozna wyjsc obronna reka, powolujac sie chociazby
wzgledem zbywcy na rekojmie wad prawnych rzeczy nabytej, ale jest to
skomplikowane i klopotliwe.

Pozdrawiam i zycze powodzenia.

MG

Czesto w ogloszeniach sprzedazy pojawia sie takie haslo??? czy to oznacza
ze
trzeba takie mieszkanie dalej splacac bo jest pod hipoteke banku?? w takim
razie jaki jest sens kupowanie czegos takiego jesli ceny nie wiele sie
roznia
od innych mieszkan?



taki typ wlasnosci oznacza ze jestes wlascicielem czesci budynku w ktorym
znajduje sie mieszkanie wraz z dzialka na ktorej stoi. Jest ono po prostu
wydzielone z bloku i stanowi odrebna nieruchomosc. Dla takiego mieszkania
prowadzona jest ksiega wieczysta wiec latwo sie zorientowac w jego statusie
prawnym (wlasciciel, ew. obciazenia hipoteki itp.) co jest duzym plusem.
Minusem jest to, ze kupno mieszkania hipotecznego obciazone jest wiekszymi
oplatami niz np. spoldzielczego (nie pamietam dokladnie, chodzi chyba o
dodatkowa oplate sondowa).

Zaznaczam ze nie jestem prawnikiem i posluguje sie terminami w znaczeniu
potocznym ;)

pozdrawiam, grzesiek

taki typ wlasnosci oznacza ze jestes wlascicielem czesci budynku w ktorym
znajduje sie mieszkanie wraz z dzialka na ktorej stoi. Jest ono po prostu
wydzielone z bloku i stanowi odrebna nieruchomosc. Dla takiego mieszkania
prowadzona jest ksiega wieczysta wiec latwo sie zorientowac w jego statusie
prawnym (wlasciciel, ew. obciazenia hipoteki itp.) co jest duzym plusem.
Minusem jest to, ze kupno mieszkania hipotecznego obciazone jest wiekszymi
oplatami niz np. spoldzielczego (nie pamietam dokladnie, chodzi chyba o
dodatkowa oplate sondowa).



Wielkie dzieki za informacje.  

--
www.TravelGuide.pl - Twoj przewodnik w podrozy!
www.MyHotelsGuide.com - iSRPH in english
www.PolnischeHotels.de - iSRPH auf deutsch



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ciekawy jestem jaki to bank nie wymaga zgody współmałżonka przy udzielaniu
pożyczki zabezpieczonej hipoteką... Jeżeli dom stanowi współwłasność
małżonków (oboje wpisani są w księge wieczysta na prawach współnosci
ustawowej) żaden bank nie udzieli pozyczki bez zgody drugiego małżonka. A to
dlatego, że obciążenie hipoteką majątku współnego bez zgody drugiego
małzonka będzie z mocy prawa niewazne, sąd wieczystoksięgowy odmówi nawet
jej wpisania (a przynajmniej powinien, bo z tym jest róznie). Tak samo, gdy
zaciagnie pozyczkę u jakiegokolwiek innego pożyczkodawcy... no chyba, że
pozyczy do Ludzi Z Miasta...



Dziękuję za zainteresowanie.
Pytanie dodatkowe, gdyż nie mam info.

CO jeśli w księgę wieczystą jest wpisany tylko mąż? (nie znam stanu prawnego)

Pozyskane w ten sposób pieniądze roztrwoni i zniknie z punktu
| widzenia banku, nie spłacając hipoteki, w wyniku czego bank zapewnie
osiądzie
| na poborach współmażonki i zajmie wspólną nieruchomość.



Nic nie zajmie, bo bez zgody drugiego małżonka umowa będzie nieważna.

Nawet wtedy jeśli w ksiegach wieczystych wpis będzie, żej edynym właścicielem
będzie małżonek, i brak będzie adnotacji o współwłasności?

Anna

Okazuje sie, że komornik działa niezgodnie z prawem, bo nie powiadomił mnie
o zajeciu nieruchomości.
Wg : "Art. 1005 [Zajęcie] O zajęciu ułamkowej części nieruchomości komornik
zawiadamia także pozostałych współwłaścicieli, a o zajęciu użytkowania
wieczystego także właściciela nieruchomości oraz właściwy organ
administracji rządowej lub właściwa gmina"

Nierozumiem jednak artykułów 1012 i 1013:
Art. 1012 [Skutki zbycia ułamkowej części] Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest
ułamkowa część nieruchomości, pozostają w mocy bez potrącenia ich wartości z
ceny nabycia obciążenia tej części ułamkowej nieruchomości ujawnione przez
wpis w księdze wieczystej lub złożenie dokumentu do zbioru oraz nie
ujawnione w ten sposób, lecz zgłoszone najpóźniej na trzy dni przed terminem
licytacji, jeżeli zostały ustanowione przed powstaniem współwłasności.
Art. 1013 [Rozwinięcie] Postanowienie o przysądzeniu własności ułamkowej
części nieruchomości nie narusza obciążających ją hipotek wpisanych przed
powstaniem współwłasności.

O co chodzi z tą ceną nabycia? Jaki ona ma związek ze zbyciem części
nieruchomości?
Były właściciel działki twierdzi, że komornik powiedział, iz
zlicytuje całą działkę /czyli razem z moją częścią/, a dla mnie odda tylko
tyle pieniędzy ile ja za nią zapłaciłem/!/ Czy to ma jakiś związek z tym
art. 1012?

Marek Madab

a potrafisz uzasadniac swoje wypowiedzi? Móglbys wskazac  mi sytuacje  w
której rzecz jest obciazona
równoczesnie hipoteka i zastawem rejestrowym?



To ja prosze tutaj o pomoc, no ale jesli nie potrafisz przeczytac ze
zrozumieniem kilkudziesieciu powiazanych ze soba merytorycznie przepisow
to zwroc uwage na art. 84 UKWIH:

Art. 84. Hipoteka obejmuje nieruchomość wraz z przynależnościami i
utrzymuje się na niej jako na całości aż do zupełnego wygaśnięcia
wierzytelności, którą zabezpiecza.

Jezeli nie wiesz co to sa przynaleznosci to odsylam do kodexu cywilnego,
mam nadzieje, ze masz pod reka egzemplarz. Jesli nie, lub nie potrafisz z
niego korzystac - sugeruje stworzenie nowego watku na grupie pt.
"Przynaleznosci - z czym to sie je".

Sytuacji identycznosci przedmiotu obu tych praw jest wiecej,
zwroc uwage na hipotekowana wierzytelnosc hipoteczna jesli wiesz o czym
mowie.


zadłużenie miało być spłacone do 30 sierpnia  a sprzedaż domu była
konieczna
ze względu na niespłacany ponad pół roku kredyt hipoteczny



no i mamy odpowiedz... nieruchomość obciążona  prawem ,na mocy którego może
wierzyciel dochodzić swoich roszczen -  tak ?  ...i jego nie obchodzi komu
sprzedajesz,jak  i kiedy  on może dochodzić swojego roszczenia w każdej
chwili a nie można się zasłaniać nieznajomością zagadnienia ponieważ księgi
są jawne art.2 ustawy o ksiegach wieczystych i hipotece i o tym wiedziałeś a
jednak dokonałes sprzedaży ...  w ksiegach figuruje wpis o obciażeniach
...czy można sprzedać coś co nie należy do mnie?

Sandra

| dlatego,że nie było ok., było już zadłużenie ... daty decydują daty ...

USTAWA z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece.

Art. 5. W razie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym
w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym treść księgi rozstrzyga
na korzyść tego, kto przez czynność prawną z osobą uprawnioną według treści
księgi nabył własność lub inne prawo rzeczowe (rękojmia wiary publicznej
ksiąg wieczystych).

Moim zdaniem nie wymaga to komentarza. Jedyny wyjątek, jeśli nabywca działał
w złej wierze. Ale wówczas akt notarialny nadal pozostaje ważny, tylko że
gość nabył nieruchomość z obciążoną hipoteką.

| zadłużenie miało być spłacone do 30 sierpnia  a sprzedaż domu była
konieczna
| ze względu na niespłacany ponad pół roku kredyt hipoteczny
| pozdrawiam
| Maciek

Akt notarialny jest ważny. Jeśli nabywca nieruchomości wiedział o długu, to
przyjmuje się, że działał w złej wierze i nabył nieruchomość z obciążoną
hipoteką. I tyle co do samej transakcji.

Jeśli ten kredyt hipoteczny o którym piszesz był pod zastaw tej
nieruchomości i dodatkowo go nie spłaciłeś, to w najbliższym czasie możesz
spodziewać się spotkania z prokuratorem. Kodeks karny:

Art. 300. $ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości,
udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa,
ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo
uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do
lat 3.
$ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu
państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez
to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie
obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone
zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
$ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom,
sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
$ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa
określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.


Panowie prawnicy, proszę o komentarze !!!!
Moim skromnym zdaniem ponizsze czyta sie jednoznacznie !!!



Przepraszam bardzo , ale czemu sądzisz , że taka umowa jest niewłaściwa?
Umożliwia ona po prostu uzyskanie kredytu osobom , które nie mogą dać jako
zabezpieczenia nieruchomości lub ruchomości ( zastaw rejestrowy ). Wiele
osób średnio sytuowanych skorzysta z tego z radością. Jeśli przeżyjesz
spłatę kredytu- co jest wypadkiem najczęstszym - to niczego nie tracisz.
Jeśli niestety kredytobiorca zejdzie przy częściowo spłaconym kredycie to
rodzina dostaje pieniądze z polisy pozostałe po zaspokojeniu banku. Nie
traci w ten sposób nic namacalnego np. nie sprzedaje domu obciążonego
hipoteką.
Naprawdę wydaje mi się , że dla licznej grupy osób posiadającej polisy na
życie a nie posiadającej innych poważnych zabezpieczeń aby uzyskać kredyt
jest to doskonałe wyjście. I nie tragizujmy - przecież urzędnicy bankowi nie
będą zabijać dłużników.
Pozdrawiam Kinga.

Faktycznie mnie przekonałeś. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się to
cokolwiek skomplikowane. Jednak, to co piszesz, trzyma się kupy i jest
możliwe do zrealizowania. Jak by Ci nie robiło to kłopotu, to rzuć na priva
taką umowę. Tak z ciekawości. Możesz odrzucić wstęp i zakończenie. Istotnych
postanowień, to pewnie będzie kilka punktów, reszta to typowe ble, ble.

Znalazłem jedną dziurę, a przynajmniej chwilowo tak mi się wydaje. A co
będzie, jak pożyczkobiorca obciąży hipotekę innym długiem? Zgoda,
pożyczkodawca nabędzie nieruchomość, tyle że z zastawem. Jest jakiś sposób
na to?

Witam,

na moje zapytanie kilka osob odpowiedzialo mi:

| nie każdy lokal będący odrębną nieruchomością ma księgę wieczysta

| Co oznacza, że w świetle prawa nie jest odrębną nieruchomością

| jest oczywiście jeśli ustanowienie odrebnej własności było ma mocy
postanowienia sądu lub jednostronnej czynności prawnej



Dziekuje wszystkim za te odpowiedzi i przepraszam ze robie to tak pozno.
Troche wczesniej tez powinnam byla wyjsnic, ze chodzi i mieszkanie
hipoteczne, wykupione wczesniej z kwaterunku na wlasnosc. Ksiega wieczysta
byla chyba zakladana w momencie zakupu, bow rezltacie pamietam, ze zawsze
(nawet w spisie na klatce schodowej) istnieli rodzice razem. Niestety, ja
nie mialam pojecia, ze ja tez powinnam przepisac te mieszkanie na siebie i
brata. Dopiero wlasnie teraz obilo mi sie o uszy, ze powinno byc przepisane.
Ale moze macie racje, ze przedstawiajac akt zgonu, wyrok sadu nie powinno to
miec znaczenia. Ale co zrobic jak sie kupujacy uprze i bedzie chcial
zobaczyc taki wpypis ?? Ze jestesmy tylko oboje tam wpisani, ze nie ma
zadnych obciazen ????
W sumie dalej nie wiem, co mam zrobic ??? W dawnym Gmachu Hipoteki jest Sad
Pracy. To gdzie jest hipoteka ? Czy to trzeba skladac przez sad rejonowy
prosbe o wpis ??

Jeszcze raz bardzo dziekuje
Leval

| Dziekuje wszystkim za te odpowiedzi i przepraszam ze robie to tak
pozno.
Troche wczesniej tez powinnam byla wyjsnic, ze chodzi i mieszkanie
hipoteczne, wykupione wczesniej z kwaterunku na wlasnosc. Ksiega wieczysta
byla chyba zakladana w momencie zakupu, bow rezltacie pamietam, ze zawsze
(nawet w spisie na klatce schodowej) istnieli rodzice razem. Niestety, ja
nie mialam pojecia, ze ja tez powinnam przepisac te mieszkanie na siebie i
brata. Dopiero wlasnie teraz obilo mi sie o uszy, ze powinno byc
przepisane.
Ale moze macie racje, ze przedstawiajac akt zgonu, wyrok sadu nie powinno
to
miec znaczenia. Ale co zrobic jak sie kupujacy uprze i bedzie chcial
zobaczyc taki wpypis ?? Ze jestesmy tylko oboje tam wpisani, ze nie ma
zadnych obciazen ????
W sumie dalej nie wiem, co mam zrobic ??? W dawnym Gmachu Hipoteki jest
Sad
Pracy. To gdzie jest hipoteka ? Czy to trzeba skladac przez sad rejonowy
prosbe o wpis ??



najpierw znalezc sad wieczystoksięgowy (w sądzie winna być tablica
informująca gdzie sie mieści) i wziąśc wypis z księgi wieczystej, trzeba
tylko znać jej numer, to powinno być a jakims akcie notarialnym Tam bodajże
w dziale II winni byc wpisani własciciele, i wszystkie obciążenia
nieruchomości (dział IV). Jeśli włascicielami byli spadkodawcy do sprzedaży
u notariusza potrezba będzie tylko tego wypisu z kw i postanowienia
spadkowego, ew. zaśwaidczenie co do braku zaległości podatkowych.


| Mieszkanie jest własnosciowe, hipoteczne

chcesz oddać bratu mieszkanie obciązone hipoteką???
Ty go chyba nie lubisz :-)))



Zauwazylam, ze ludzie, nazywajac mieszkanie "hipotecznym" maja na mysli
odrebna wlasnosc lokalu z urzadzona ksiega wieczysta. W odroznieniu od
mieszkania wlasnosciowego spoldzielczego (czyli albo spoldzielcze, albo
hipoteczne).
To taka ciekawostka przyrodnicza. Ale ta terminologia pokutuje w agencjach
nieruchomosci wszelkiej masci.


IMO Krzysztof naciągnął wnioski - założywszy że kredyt jest poręczony
hipoteką nabywanego lokali i ta hipoteka jest wpisana do aktu.
 Znaczy nie sam kredyt, ale "poręczenie" w postaci obciążenia hipoteką.
 Ja się nie znam, ale IMO nie stanowi to "dowodu wprost" jakoby zakup
był "za inne pieniądze".



Zwłaszcza że hipoteka równie dobrze może stanowić zabezpieczenie pożyczki na
zupełnie inny niż zakup nieruchomości cel.
I nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić to w momencie zakupu.


Chyba pełną księgowość, nie przypuszczam aby byli na książce
przychodów-rozchodów, lub ryczałcie, o karcie ryczałtowej nie wspomnę;)
Kto kozystał, pewnie jak dziś, wypłacalni klenci.
Jak sie ma chałpę nie obciążona hipoteka, lub inna nieruchomośc, to i
pożyczke król, książę, hrabia etc. dostanie.
Reszta - najwyżej kopa w d....
(i niech bedzie szczęśliwy, że ochrona nie potrenuje na nim paru chwytów)



A od kiedy zaczęły funkcjonować jakieś odpowiedniki kont bankowych
i czy ktoś poza kupcami z nich na początku korzystał ?

| Mamy wpis w hipotece z 1965 roku na 63,000 zlotych....

A z jakiego tytulu ten wpis ? Moze sie przedawnila zaleznosc ..
Albo .. jakies zaswiadczenie o niezaleganiu ?

to wpis w hipotece, obciazenie na nieruchomosci z tytulu urzadzania ulicy
przy budynku....
i ten wpis jest z 1965 roku....
Wydaje mi sie troche za duzo (5000) poniewaz jak wyliczyli nam w sadzie
120.000 z 1932 roku (takie obciazenie tez bylo)
wyszlo 0,4 zl - jako ze obciazenie to nie przekracza 50 groszy to zgodnie z
ustawa/ropozrzadzeniem ulega wykresleniu z hipoteki z mocy prawa.
Ale jedno Sad a drugie Urzad Miasta....wydaje mie sie ze w UM zle licza owe
63,000 zl z 1965 roku, wiecej, nie wiedza jak to policzyc.

pozdr
ibk

| Z twojej wypowiedzi wynikałoże przy odsprzedaży dzałki muszą być
zmienione
| warunki umowy z gminą.

A wcale tak tego nie odczytałem. Po prosty przedmówca stwierdził, że
kupując prawo wieczystego uzytkowania "kupuje się" wszelkie prawa i
obowiązki z tym prawem (wiecz. użytk.) - wymóg ustalenia terminów
zagospodarowania działki jest wymogiem ustawowym
(Kodeks Cywilny, ustawa o gospodarce nieruchomościami) i jego nie
spełnienie może doprowadzić do "odebrania tego prawa wieczystego
użytkowania" nie zależnie od tego
czy dotyczy to osoby która podpisywała umowę z gminą czy następnego
wiecz. uztkownika który "zakupił" to prawo. Zwróć uwagę, że w takim
przypadku transakcja ta może doprowadzić do wykorzystania przez gminę
prawa pierwokupu.
Weź pod uwagę, że pierwszy nabywca nabył to prawo do działki w celu
zabudowy ...
a odsprzedając prawo "działka dalej dalej jest obciążona obowiązkiem
zabudowy.
To tak jak z zakupem nieruchomości obciążonej np. hipoteką - jeśli
ktos kupił taką nieruchomość to musi "hipotekę spłacić" i nie ma
tłumaczenia, że "to nie ja brałem np. kredyt.

Witam

Piszę do Was bo Tu zawsze można otrzymać fachową radę. Jestem po wizytach w
trzech bankach PKO BP, BPH, Nordea w sprawie kredytów hipotecznych. Proszę
Was o Radę do których banków jeszcze warto iść żeby otrzymać jakąś sensowną
ofertę na kredyt. Z tych w których byłem to najlepiej oceniam bank Nordea
potem BPH a potem PKO. Potrzebuję kredyt:

1. Kwota 60.000 zł
2. Wartość nieruchomości 46.000
3. Remont 14.000
4. Kredyt w zł
5. Okres minimum 30 lat
6. Najlepiej żeby marża była wyliczona tylko raz a nie była pobierana w
każdej racie
7. Żeby była możliwość nadpłaty bez żadnych dodatkowych aneksów i opłat
8. Jak najmniej opłat ukrytych (dodatkowych) takich jak ubezpieczenie na
życie i inne ubezpieczenia
9. Jak namniej dodatkowych obciążeń w postaci KK, kont, pakietów dodatków

Jestem wstępnie umówiony z doradcami Open.

Które banki warto brać pod uwagę.?

Pozdrawiam i liczę na cenne wskazówki.
Dawid

Zachowaj spokój. Najpierw przejrzyj aktywa - masz nieruchomość? Nawet
jeśli już jest obciążona, to spoko - możesz dokonać konsolidacji
kredytów. Rata 4600 złotych przy 85tys. długów?! Toż to zgroza i
paranoja! Ja mam 460 tysięcy i ratę 3000! Przy 85 tysiącach, jeśli tylko
masz zabezpieczenie w postaci hipoteki, spokojnie skonsolidujesz
wszystko do raty rzędu kilkuset złotych - jednak rób to szybko, zanim
znajdziesz się w BIK, bo wtedy klops

T.

Tomasz Nowicki powiada w dniu 2007-03-15 14:21:

Zachowaj spokój. Najpierw przejrzyj aktywa - masz nieruchomość? Nawet
jeśli już jest obciążona, to spoko - możesz dokonać konsolidacji
kredytów. Rata 4600 złotych przy 85tys. długów?! Toż to zgroza i
paranoja! Ja mam 460 tysięcy i ratę 3000! Przy 85 tysiącach, jeśli tylko
masz zabezpieczenie w postaci hipoteki, spokojnie skonsolidujesz
wszystko do raty rzędu kilkuset złotych - jednak rób to szybko, zanim
znajdziesz się w BIK, bo wtedy klops

T.



Aha, nie doczytałe, nie masz nieruchomości... Sorki
No, ale możesz kombinować tak - jeśli stać cię na 2000 raty, to możesz
liczyć na kredyt rzędu 200-300 tysięcy na 25 lat - zmieścisz w tym małe
mieszkanie i konsolidację? Zmieścisz - pozostaje problem wkładu
własnego, ale to już pestka w porównaniu z resztą

T.


Witam,
takie pytanie... jesli chcę wziąć kredyt konsolidacyjny pod hipotekę, ale od
początku roku nie wykazuję dochodów (własna firma od 11 lat, zawsze dość
wysokie dochody), to czy bank będzie brał pod uwagę, że brak dochodów wynika
ze zwiększonych inwestycji (jednocześnie obroty są trochę wyższe)?
chodzi o to, że kupując coś siłą rzeczy spadają mi dochody bo inwestycje,
ale firma nadal się kręci, tzn. nie spada obrót, a wręcz rośnie...
Czy jest szansa, że w takiej sytuacji bank przychyli się do kredytu?

pozdrawiam,
x



Jesli chcesz kredyt pod zabezpieczenie hipoteki na nieruchomości,
która nie jest
aktualnie obciążona inną hipoteką, możesz mieć na przyzwoitych
warunkach
pożyczkę na dowolny cel w kwocie max 60% wartości nieruchomości
stanowiącej
zabezpieczenie, tylko na oświadczenie o dochodach. Oprocentowanie ok.
5,35%c w PLN -
myślę, że będzie trudno wyszukać lepszej oferty.

Pozdr
DD

Dnia 2007-08-05 15:29,  Kamil Jońca stwierdził, że:

| I jeszcze jedno odnośnie pożyczek hipotecznych. Czy jest możliwe, aby osoba
| trzecia, powiedzmy któreś z rodziców, albo rodzeństwa, która ma
| udokumentowane dochody, mogła wziąć pożyczkę hipoteczną na moje mieszkanie,
| tzn. moje mieszkanie ("osoba trzecia" nie żadnych praw do tego mieszkania)
| byłoby gwarancją/zastawem i ja spłacam?

OIMW to jest coś takiego możliwe.



Zgadza się. Właściciel mieszkania wyraża wtedy zgodę na obciążenie
nieruchomości hipoteką.

| Będzie mógł bez problemów w razie takjiej checi sprzedać nieruchomość.

Jesli tylko tyle, to sprawa podejrzana, bo akurat sprzedawac raczej nie
bedzie.



Rzekłabym że aż tyle .... ma nieobciażona nieruchomość - w razie czego staje
się niewypłacalny i tej nieruchomości nie tkniecie ... chyba że powództwo
cywilne po spłacie kredytu - ale sam wiesz - do tego czasu nieruchomość może
byc już w posiadaniu kogoś innego ... kasa "przejedzona" i nic Ci z tego
procesu ....

| To zawsze zależy od stanu prawnego tej nieruchomości .. może na razie
nie
ma

..
| bo brak szczegółow.

Tez w tej chwili nie znam szczegolow, ale to wiem na pewno - jest
mozliwosc
kredytu hipotecznego.



wiesz to troszke kosztuje - może trzeba najpierw założyć ksiegę wieczystą
itp ... ale generalnie jeśli ma taka możliwość - to ja na Twoim miejscu nie
zgadzałabym sie. Odmów grzecznie i serdecznie wyłuszczając swoje pobódki.
Poza tym w razie czego .. masz wrogów a nie rodzine do końca Twych dni ...
Dziwię się że gość (ówa) zawraca Ci głowę skoro może wziąść kredyt pod
hipotekę ....

| Ja mam ciekawszy pomysł, ale nie mój.
| Ciekawe kiedy ktoś w to wejdzie w Polsce.
| Po polskiemu nazwałbym go kredyt pośmiertny.
| Jest to kredyt, którego się nie spłaca.
| Zasada jest bardzo prosta.
| Bank udziela kredytu pod hipotekę nieruchomości, a po śmierci
| właściciela zabiera nieruchomość.

| Juz widze zadowolonych spadkobiercow ;)

| Przyjęcie spadku jest równoznaczne z przejęciem długu.

Ale spadku nie trzeba przyjmować. Moim zdaniem pomysl jest interesujacy.



Bank da zwykle mniej, niż jest warta nieruchuchomość - spadkobierca
będzie miał więc dylemat - czy brać dom warty np. 600 tys. obciążony na
300 tys.i narazić się na "atak" komornika czy podarować bankowi wszystko.

Pzdr: Dogbert


[...]

A ty dalej nierozumiesz
-

Rozumiem, o czym piszesz.
O ile praktycznie kazdy bank przyjmuje PRZEJSCIOWE zabezpieczenie na innej
nieruchomości - do czasu ustanowienia KW

Dzięki 666 chociarz jeden,który kuma o co chodzi.
Mieszkanie,które chce kupić niema księgi wieczystej i długo mieć
niebędzie       więc żaden bank
się na nim niezabezpieczy.
A oprócz banków,które wymienił  kolega 666 ,niechcą dawać kredytu hipotecznego
pod moje mieszkanie. Czy to jest jasne ?



1. Skąd wiesz czy "kolega 666" nie bredzi?
2. Pytałeś w bankach? Których i co Ci powiedzieli? Bo z przytoczonych
tutaj stron nic nie ma na temat tego hipoteka na "innej nieruchomości"
jest "przejściowa"
3. Czy wszystko nam o tym "swoim obecnym mieszkaniu powiedziałeś" w
szczególności:
  -forma posiadania: (spółdzielcze lokatorskie, spółdzielcze
własnościowe, własność "hipoteczna")
  - czy nie jest obciążone hipoteką

KJ

Za dużo czytasz ulotek reklamowych.
JaC

-----

| Hipoteka będzie w KW innej nieruchomości, tu nie ma żadnego problemu.

Za dużo czytasz ulotek reklamowych.
JaC

-----

| Hipoteka będzie w KW innej nieruchomości, tu nie ma żadnego problemu.



Oni chyba tylko czytają ulotki lub chodzą po internecie.

1. Skąd wiesz czy "kolega 666" nie bredzi?

Nie bredzi,co więcej,wie o co chodzi.

2. Pytałeś w bankach? Których i co Ci powiedzieli? Bo z przytoczonych
tutaj stron nic nie ma na temat tego hipoteka na "innej nieruchomości"
jest "przejściowa

Otóż kolego Kamilu,pytałem,chodziłem i dzwoniłem,a na stronach,to możesz sobie
sprawdzać do woli.

3. Czy wszystko nam o tym "swoim obecnym mieszkaniu powiedziałeś" w
szczególności:
 -forma posiadania: (spółdzielcze lokatorskie, spółdzielcze
własnościowe, własność "hipoteczna")
 - czy nie jest obciążone hipoteką

W pierwszym poście,może nie zbyt jasno.Własnościowe hipoteczne,czyściutkie jak
łza (prawnie oczywiście)
Dzwoniłem wczoraj do BPH hipoteczny, dają,ale nie stety troche mi brakuje
róznicy w cenie miedzy moim mieszkaniem, atym ,które chce kupic,żeby brać we
frankach,a w zł jest 800zł ! różnicy na jednej racie.Zobaczymy co dalej.

pozdrufka.Krzysiek.B


2. Pytałeś w bankach? Których i co Ci powiedzieli? Bo z przytoczonych
tutaj stron nic nie ma na temat tego hipoteka na "innej nieruchomości"
jest "przejściowa

Otóż kolego Kamilu,pytałem,chodziłem i dzwoniłem,a na stronach,to
możesz sobie sprawdzać do woli.



Dobrze. Podziel się więc informacją - jaka była przyczyna odmowy?

3. Czy wszystko nam o tym "swoim obecnym mieszkaniu powiedziałeś" w
szczególności:
-forma posiadania: (spółdzielcze lokatorskie, spółdzielcze
własnościowe, własność "hipoteczna")
- czy nie jest obciążone hipoteką

W pierwszym poście,może nie zbyt jasno.Własnościowe
hipoteczne,czyściutkie jak łza (prawnie oczywiście)
Dzwoniłem wczoraj do BPH hipoteczny, dają,ale nie stety troche mi
brakuje róznicy w cenie miedzy moim mieszkaniem, atym ,które chce
kupic,żeby brać we frankach,a w zł jest 800zł ! różnicy na jednej
racie.Zobaczymy co dalej.



Czyli rozumiem, że wartość mieszkania posiadanego jest o wiele niższa niż
mieszkania, które planujesz zakupić?


| Bank sie zabezpiecza i tyle.
przed czym? przed moją niewypłacalnością?
zabezpiecza raczej interesy nabywców listów zastawnych, po to, żeby
lepiej sprzedać ten produkt. Sęk w tym, że przy okazji miesza w to
również mnie, wbrew mojej woli



Tak, przed twoja niewyplacalnoscia.
Jesli nie ma wpisu na hipotece to inni mogliby sie do niej dobrac, i nie
byloby zabezpieczenia dla listow zastanwych. Bank ma pewnosc, ze dostanie
swoja kase w razie twoich klopotow. dostanie je przed wszystkimi twoimi
wierzycielami (nie moge tego znalezc, a juz nie pamietam - co jest ze
skarbem panstwa? jest od razu po banku hipotecznym?)

Art. 306. Przedmiot i treść. §1. W celu zabezpieczenia oznaczonej
wierzytelności można rzecz ruchomą obciążyć prawem, na mocy którego
wierzyciel będzie mógł dochodzić zaspokojenia z rzeczy bez względu na to,
czyją stała się własnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami
osobistymi właściciela rzeczy, wyjąwszy tych, którym z mocy ustawy
przysługuje pierwszeństwo szczególne.

Jak widac bank z tego prawa skorzystal. Ty jesli bedziesz chciala
nieruchomosc sprzedac - bedziesz musiala poinformowac, ze takie
zabezpieczenie jest i nim martwic sie bedzie przyszly kupiec. Moze splacic
szybko twoj kredyt i wpis zostanie wycofany :)


Czy ktoś z Was miał takie doświadzcenia. Znajmowmy czeka już prawie
miesiąc na decyzję, teraz trwa dalej promocja i zastanawiam się
czy jest sens składania tam wniosku ?



Ja czekam już ponad miesiąc. Papiery złożyłem 10 maja. Decyzję wprawdzie
już mam pozytywną, ale sposób uruchomienia kredytu jest nie taki na jaki
się umawialiśmy. Nieruchomość ma aktualnie obciążoną hipotekę, kredyt miał
być przyznany w 2 transzach: pierwsza na spłatę hipoteki na rachunek banku
gdzie właściciel ma kredyt i druga dla sprzedawcy. A ja dostałem kredyt pod
warunkiem wcześniejszej spłaty tejże hipoteki za pieniądze których ani ja
ani sprzedawca nie mamy. Ponoć mój wniosek trafił na debiutanta, który nie
wiedział że jest możliwość spłaty starego kredytu nowym. Złożyłem
reklamację i czekam...

Witam !

Zamierzam nabyc nieruchomosc, jest ona obciazona hipoteka w wysokosci okolo
50% wartosci rynkowej, kredytu udzielilo pko sa.

Posiadam w pko sa srodki w wysoksci rownej wysokosci hipoteki na tej
nieruchomosci odlozone w ramach kasy mieszkaniowej. Chcialbym zaciagnac
kredyt na kolejne 50% wartosci nieruchomosci w pko sa. Niestety nie mam
szczegolnie czego dac jako zabezpieczenie. Marzy mi sie taka sytuacja, ze
nowo kupowana nieruchomosc staje sie zabezpieczenim udzielanego mi kredytu
i bank obciaza ja hipoteka. Czy jest to mozlie ? Srodki, ktore mam juz
zgromadzone w banku posluzyly by do splaty bierzacej hipoteki.


Hey !

tzn obciąża nieruchomość niezależnie od właściciela.



podkreslam raz jeszcze jestem zupelnym laikiem w temacie kupowania

pytania:

Daje obecnemu wlascicielowi 50% wartosci nieruchomosci i spisujemy u
notariusza umowe kupna-sprzedazy nieruchomosci obciazonej hipoteka, ktora
stanowi pozostale 50% wartosci nieruchomosci. Czy tak to wyglada ? Jesli
tak to co sie dzieje pozniej, tzn. jak ja splacam te nieruchomosc bankowi ?

podkreslam raz jeszcze jestem zupelnym laikiem w temacie kupowania

pytania:

Daje obecnemu wlascicielowi 50% wartosci nieruchomosci i spisujemy u
notariusza umowe kupna-sprzedazy nieruchomosci obciazonej hipoteka, ktora
stanowi pozostale 50% wartosci nieruchomosci. Czy tak to wyglada ? Jesli
tak to co sie dzieje pozniej, tzn. jak ja splacam te nieruchomosc bankowi
?



NIE
Spisujesz umowę na całą kwotę, przy czym część zapłaty nieruchomości ma
trafić na spłatę hipoteki (dla banku) a część ma trafić do obecnego
właściciela. Najlepiej wszystko robić przelewem a w akcie wpisać numery
rachunków. Upewnij się ile jest do spłacenia bankowi - niech wystawią
zaświadczenie że na dzień ......... zadłużenie łacznie z kosztami (odsetki,
prowizje) wynoszą tyle i po wpływie tej kwoty zwolnią hipotekę (chociaż jak
dług spłacony to i nie moga odmówić zwolnienia).

Darek

czyli te hipoteke przejme ja wraz z zakupem nieruchomosci (jak padlo
wczesniej hipoteka jest do nieruchomosci nie do czlowieka), obecny
wlasciciel dostanie swoja czesc i jego juz nic wiecej nie obchodzi, bo
nieruchomosc z hipoteka sa moja wlasnocia tak ? I co dalej z ta hipoteka ?
Czy bank pozwoli mi ja splacac jako kredyt czy jak to ma wygladac ?



NIE
Hipoteka jest ściśle powiązana z długiem - jak dług nie istnieje to hipoteka
podlega wykreśleniu.
"Przejęcie" hipoteki jest możliwe tylko i wyłącznie w przypadku przejęcia
długu.

Jak nam wprowadzą tzw. dług gruntowy to takie manewry będą możliwe.

w banku twierdzili ze najpierw musze splacic te aktualna hipoteke zeby
kupic nieruchomosc, czyli splacic w momencie kupna a potem po miesiacu
(lub
6-ciu - kazda pani mowila cos innego) dadza mi kredyt czyli zaloza jeszcze
raz hipoteke, ale na ten okres miesiaca musze miec srodki na koncie w
wysokosci 110% planowanego kredytu hipotecznego lub jakies inne
zabezpieczenie - a nie mam.



Zmień bank bo albo mają dziwne przepisy albo niekompetentnych pracowników.

Możesz kupić nieruchomość z obciążeniem hipotecznym pod warunkiem spłaty
długu zabezpieczonego hupoteką. Czy to zrobisz z własnych czy bankowych
środków to juz jest nie ważne. Ważne żeby w akcie notarialnym było określone
na co idą pieniądze.

Darek

Nie. Czy bank każdego dnia sprawdza ten wpis?



Nie sprawdza. Sąd zawiadomi pisemnie strony /bank, Ty/, że
nieruchomość zostało obciążona hipoteką - wpis do KW. Jedyne co
moższe zrobić to pójść do sądu z pismem, w którym wnioskuesz o
przyśpieszenie wpisu - mogą prześpieszyć, albo nie /raczej 2
możliwość/. Powinieneś podać uzasadnienie. Pismo piszesz na
Prezesa Sądu.

pozdrawiam,
MARIO


Witam,
Zanim udam się do banku chciałbym się was poradzić czy to w ogóle ma sens.
Chciałbym wziąć 240 tys. zł kredytu na zakup mieszkania (100% wartości
nieruchomości).
W chwili obecnej mam umowę o prace (od marca na 12 miesięcy, wcześniej była
umowa na okres próbny)na kwotę 1500zł/netto oraz zlecenie (od lutego na dwa
lata) 1200 zł/brutto. Mieszkanie chciałbym kupić jako inwestycje na
wynajem.




studentem - jesli tak, to rozumiem ze od tej umowy-zlecenie nie
odciagaja Ci pelnych skladek, tylko podatek)
Czy przy takim dochodzie jest szansa otrzymania kredytu hipotecznego? Jeśli
tak to jaki bank polecacie?



IMHO male szanse. jakbys mial te 2.5k netto z umowy o prace - to moze
(zdolnosc mozesz wyliczyc sobie sobie sam - w necie pelno kalkulatorow).
Umowy-zlecenie od lutego (zakladam ze tego roku) wiekszosc bankow raczej
nie bedzie chciala wziac pod uwage (zawsze mowia o min. 3-6m-cach). Do
tego zarowno umowa o prace na czas okreslony. Marnie widze.
Wiek, stosunek do sluzby wojskowej, wyksztalcenie, rodzaj wykonywanej
pracy, stan cywilny, osoby na utrzymaniu (dzieci), inne obciazenia
kredytowe, alimenty, historia w BIKu - to sa informacje, ktore decyduja
(poza dochodami) o  Twojej zdolnosci/wiarygodnosci kredytowej.

-
badzio

Zatem to poprzedni wlasciciel mial udostepnic wolne piwnice kupujacemu.

Wedlug nowej ustawy nie oplaca sie juz byc kamiennicznikiem, gdyz w
przypadku awarii, niezbednych remontow gmina moze ustanowic zarzad nad
nieruchomoscia i kosztami remontow obciazyc hipoteke.
J.




popieram !!!


jesli by byla w domu to tam raczej postronnych osob niema. pozatym kto mowi
o zlikwidowaniu egzaminu proktycznego. powinny byc obowiazkowe kursy i
egzaminy na strzelnicay, ale jak sie to zda to odrazu sie dostaje pozwolenie
bez jakiegokolwiek wykazywania poco mi ona.



Dokladnie. Okulista (czy widzi w co chce strzelac), neurolog (czy
Parkinsona aby nie ma i rece mu nie lataja), psychiatra (czy nie
czubek i polowania na przechodniow nie urzadzi...). Dalej egzamin
teoretyczny, egzamin praktyczny (moze i obowiazkowe szkolenie
podstawowe), i zero tlumaczenia "po co". Fizycznie niesprawnych i
czubow calkowitych trzech wymienionych medykow odsiac powinno, zbojow
odsieje kochana Policja na podstawie kartoteki - i to sa wszystkie
przeslanki negatywne jakie mozna sobie wyobrazic. Oczywiscie mozna
rowniez pomyslec o obowiazkowych badaniach i sprawdzianach okresowych
- powiedzmy swiadectwo lekarskie co piec lat i oficjalna strzelnica co
pol roku?
Ale to za proste - a zreszta czego oczekujemy po panstwie ew ktorym
zeby obciazyc hipoteke wlasnej nieruchomosci trzeba sie wprzody
rozwiesc a co najmniej wspolnote majatkowa zniesc w malzenstwie - bo
jakis bubek w cyrku znow czegos nie dopatrzyl?

Po 3. Intuicyjnie to sie kupuje kota w worku, jak wchodza w gre duze
pieniadze, rzedu kilkuset tysiecy zlotych, to korzystasz z posrednika w
obrocie nieruchomosciami, chyba ze mozesz sobie pozwolic na wywalenie
takich pieniedzy.



u, a to jakaś reguła? Pośrednicy mają taką opinię, że większość ludzi
usilnie próbuje kupić mieszkanie _bez_ pośrednika. A nawet duże i
specjalizowane podobno firmy tak odwalają robotę, że jak klient sam nie ma
pojęcia o temacie, to może żałować - np. u Koprowskiego kiedyś tak
przygotowali umowę, że... heh, szczegółów sobie daruję, ale notariusz
połowę przerobił, bo była niekorzystna, a drugą połowę, bo niezgodna z
prawem.

mieszkanie, popatrzy z balkonu, pochodzi po okolicy, sprawdzi
ogłoszenia, żeby sie w cenach zorientować i wie czy jest ciekawa oferta
czy nie. " - to jestes poprostu niepowazny. Bo ciekawa oferta to moze
byc, a co zrobisz jak dana nieruchomosc bedzie np. obciazona hipoteka?!
Albo innym prawem, o ktorych nie bede Ci pisal, bo na pewno nie masz o
nich pojecia, skoro dla Ciebie kupno mieszkania, to wyjscie na balkon i




obciążone _mieszkanie_? Służebnością, dożywociem?

u, a to jakaś reguła? Pośrednicy mają taką opinię, że większość ludzi
usilnie próbuje kupić mieszkanie _bez_ pośrednika. A nawet duże i
specjalizowane podobno firmy tak odwalają robotę, że jak klient sam nie ma
pojęcia o temacie, to może żałować - np. u Koprowskiego kiedyś tak
przygotowali umowę, że... heh, szczegółów sobie daruję, ale notariusz
połowę przerobił, bo była niekorzystna, a drugą połowę, bo niezgodna z
prawem.



Te czasy juz minely. Od 2001 roku jest wymog posiadania przez posrednika
licencji zawodowej, a nie jest ja latwo zdobyc. Bardzo duzo sie
zmienilo, powchodzily nowe przepisy nakladajace na posrednikow i inne
osoby wykonujace czynnosci zwiazane z rynkiem nieruchomosci rozne
obowiazki majace poprawic bezpieczenstwo klientow takich biur oraz
przepisy chroniace ich przed walkami.
Poza tym wszystko zalezy z jakiej firmy korzystasz, do pierwszej lepszej
sie nie idzie.

| byc, a co zrobisz jak dana nieruchomosc bedzie np. obciazona hipoteka?!
| Albo innym prawem, o ktorych nie bede Ci pisal, bo na pewno nie masz o
| nich pojecia, skoro dla Ciebie kupno mieszkania, to wyjscie na balkon i

obciążone _mieszkanie_? Służebnością, dożywociem?



Po 1. Nie ma czegos takiego jak prawo dozywocie.

Uzytkowanie, sluzebnosc gruntowa, sluzebnosc osobista, wlasnosciowe
spoldzielcze prawo do lokalu, hipoteka (zwykla, kaucyjna, przymusowa,
laczna) itp.

Natomiast problem może pojawić się wtedy, kiedy bank nagle zażąda
dodatkowych zabezpieczeń, czy natychmiastowej spłaty, na które to
kredytobiorcę stać już nie będzie.



Nie sądzę, by coś takiego miało się pojawiać nagminnie. Doprowadziłoby to do
przejmowania przez banki coraz bardziej tracących na wartości nieruchomości,
co przy nadal trudno dostępnych kredytach i niewielkiej liczbie klientów
dysponujących żywą gotówką, doprowadziłoby do sytuacji, gdy banki zamiast
pieniędzmi, obracałyby nieruchomościami. Jest to scenariusz, przed którym
banki bronią się rękami i nogami, z tego względu, że z zasady zarabiają na
"lichwie", czyli obrocie kasą, a nie domami i mieszkaniami, których sprzedaż
jest utrudniona, bo nie ma ich komu kupić.
Myślę, że jeśli bank miałby zażądać doubezpieczenia kredytu, to jedynie w
przypadku "wyczucia" zagrożenia w postaci np. opóźnień w spłacie rat. I
myślę, że dopiero po ponownej wycenie nieruchomości, ponownej ocenie
zdolności finansowej, a doubezpieczenie nie miałoby postaci poddania innej
nieruchomości pod hipotekę (przeciez masa ludzie nie posiada takich), a
raczej polegałyby na zawarciu dodatkowej polisy i dodatkowych składkach
miesięcznych, które z reguły (bank zawiera umowy ubezpieczeń grupowych) nie
stanowiłyby poważnego obciążenia w budżecie domowym. Myślę więc, że nie ma
powodów do wielkich obaw.


Jestem pod wrażeniem:))
Mieszkanie osobną KW ma - ale nie wiem czy na taki zapis (jest hipoteka) nie
musi wyrazić zgody bank...?



absolutnie nie musi - ba, nie moze temu przeszkodzic. Poza tym hipoteka
jest wpisana w dziale 4 KW a najem w dziale 3. Inna sprawa ze
nieruchomosc moze posiadac dowolna ilosc hipotek i zobowiazan wiec no
problem.

Chciałbym jeszcze zapytać Kolegę jaka to różnica czy JA tam będę mieszkał z
rodziną czy jeszcze dodatkowo - dlatego, że obcy i nie wisi kasy bankowi?
Dobrze zrozumiałem?



istotne jest prawo wlasnosci. Ty jestes wlascicielem. Ale np jezeli
razem z malzonka to wierzyciel musi wniesc do sadu sprawe o rozszerzenie
klauzuli wykonalnosci na malzonke dluznika. Poza tym wlasnosc moze byc
obciazona w rozny sposob i tak np. najemcy nie wolno tak po prostu
wywalic na zbity ryj tylko za to ze wlasciciel nieruchomosci ma
problemy. Najemca podpisal umowe najmu i sie z niej wywiazuje. Nowy
wlasciciel nie moze jej tak po prostu rozwiazac poniewaz wiaza go te
same paragrafy. A jako ze umowe na czas nieokreslony mozna zawsze

najdluzszym mozliwym terminem - tj. 10 lat.

A tak na marginesie - ta wiedza u Kolegi wynika z praktyki? Bo mądrze Kolega
gada: jest komornikiem czy jakoś tak?;))



Prowadze Dg wiec jestem jednoczesnie dluznikiem i zarazem wierzycielem.
Wiec znam obie strony barykady (mniej wiecej).

Pozdrawiam:)!!



--

Księgi wieczyste sprawdzasz w sądzie rejonowym właściwym dla położenia danej nieruchomości. Nie ma czegoś takiego, jak sąd grodzki - to jest tylko potoczna nazwa wydziału grodzkiego w sądzie rejonowym.
Żeby sprawdzić, czy nieruchomość jest obciążona, nie musisz brać odpisu z księgi wieczystej. Musisz się za to udać do sądu, poprosić panią o księgę wieczystą numer ............... (jeśli nie znasz numeru księgi wieczystej, a tylko numer działki - w urzędzie gminy powinni Ci pomóc).
Pani w sądzie udostępni Ci księgę wieczystą do wglądu (księgi są jawne i nie może Ci ona tego odmówić) i wtedy sprawdzasz:
po 1 - w dziale drugim, czy koleś, który chce Ci sprzedać nieruchomość, jest faktycznie jej właścicielem.
po 2 - w dziale trzecim, czy są jakieś ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości (np. służebności, czy jest wszczęte postępowanie wywłaszczeniowe itp)
po 3 - w dziale czwartym, czy są wpisane jakieś hipoteki.

Jeżeli w dziale trzecim i czwartym brak wpisów, można spokojnie przymierzyć się do kupna nieruchomości. Wypis z księgi wieczystej potrzebny będzie u notariusza, tak samo jak wypis z ewidencji gruntów i ewentualnie wyrys.
Kupiłem dom od mojego zięcia z podwójnym obciążeniem hipotecznym. Wpłaciłem mu żądaną należność, spłaciłem jedną hipotekę, a drugą aktualnie spłacam. Zapłacona przeze mnie zięciowi kwota oraz wielkość obciążeń hipotecznych jest w pełni adekwatna do wartości rynkowej, a nawet ją przekracza. Zięć miał długi wynikające z działalności gospodarczej w spółce jawnej. O długach tych nic nie wiedziałem i nie były one uwidocznione w księdze wieczystej tej nieruchomości. Jeden z wierzycieli zięcia wystąpił do Sądu z wnioskiem o podważenie mojego aktu notarialnego.
Czy może być przeciwko mnie wytoczona Skarga Pauliańska lub jakakolwiek inna?
Na dzień dzisiejszy otrzymałem postanowienie Sądu o zakazie zbywania prawa własności zakupionej nieruchomości oraz o wpisaniu w dziale III księgi wieczystej ostrzeżenia, że toczy się postępowanie z powództwa tego wierzyciela. prosze o pomoc diablica007@vp.pl
Kupujemy mieszkanie przez biuro nieruchomości, w umowie przedwstepnej mamy zapisane że włascicielka oświadcza że mieszkanie nie ma żadnych obciążeń, dostalismy już wypis z ksiegi wieczystej gdzie też jest poświadczony brak zadłużenia.
W mieszkaniu jest jednak odcięty gaz i prąd, jestesmy prawie pewni że są więc długi, możliwe że takze jesli chodzi o sam czynsz. Będziemy oczywiscie prosić o dokumenty potwierdzajace brak długów... Tyle że zastanawiamy sie jeszcze w jaki sposób możemy to posprawdzac samodzielnie, czy elektrwnia i gazownia udzieli nam - jeszcze nie właścicielom - informacji że nie ma długów, to samo będzie się tyczyło czynszu...
No i jeszcze jedna sprawa: jakią mamy pewność że już po wystawieniu zaświadczen dotyczacych braku długu na KW czy też braku zameldowanej innej osoby w mieszkaniu, właściciel nagle nie weźmie kredytu pod hipotekę czy też na przykład kogoś nie zamelduje dzień przed przystąpieniem do aktu notarialnego?
Wiem że to może jakaś czarna wizja ale po prostu zastanawiam sie na ile nas chroni prawo, umowy, które podpisujemy a na ile nie i jedyne co byśmy mogli zrobic po kupnie to się procesować gdyby coś takiego miało miejsce.
mischelle, oni się opierają na dostarczonych im dokumentach lub tych które sami wyciągną (sami załatwiali wypis z KW) tyle że te dokumenty będą wystawione z jakąś konkretną datą... Poza tym takie dokumenty jak te z gazowni, elektrowni czy chociazby z kablówki nie są potrzebne do notariusza czy do kredytu... Nie wiem jak z czynszem - na pewno przy kupnie mieszkania spółdzielczego jest to wymagane ale jesli chodzi o mieszkanie hipoteczne to odpowiada za to wspólnota mieszkaniowa i też nie wiem czy od wspólnoty mozemy takie informacje uzyskać

Znalazłam własnie coś takiego:
Przy zakupie mieszkania hipotecznego:
- aktualny wypis z księgi wieczystej - powinna być tam opisana nieruchomość oraz wpisany właściciel; działy III i IV powinny być puste (w działach tych wpisuje się ostrzeżenia, ograniczenia i hipoteki);
- przed zakupem dobrze jest udać się do sądu i osobiście przejrzeć księgę wieczystą - żeby to zrobić, trzeba znać jej numer; poza tym w dniu podpisania aktu notarialnego, dobrze jest pójść lub zadzwonić do sądu wieczystoksięgowego i sprawdzić, czy nie wpłynęły żadne wnioski od czasu wydania ostatniego wypisu; upewni cię to, że zbywca np. nie obciążył mieszkania tuż przed sprzedaniem ci go.
No dobra, to chociaż tyle wiem - to znaczy to że mam prawo samodzielnie sie dowiadywać o to
Jesli chodzi np o gazownię i elektrownie to gdzieś czytałam że można wystapic z pismem - prosba o udzielenie informacji.
na sam poczatek nam wystarczy



No ale weźmiecie kredyt na to mieszkanie tak? Pewnie na bardzo długi okres czasu? No to nie lepiej jak już pakować się w kredyt na całe życie kupić od razu coś większego? Bardzo trudno jest po jakimś czasie, jeżeli stwierdzicie że jest ciasno, sprzedać nieruchomość obciążoną hipoteką zwłaszcza jeśli jest taki duży wybór nowych mieszkań jak teraz. No ale to tylko moje zdanie:) Zrobicie oczywiście jak chcecie
Jest to calkiem logiczne, zobacz.. niektore banki rzeczywiscie tak wymagaja aby ta druga osoba przystapila do kredytu innym wystarczy tylko zgoda nowego wlasciciela na obciazenie hipoteki + oswiadczenie o poddaniu sie egzekucji..
generalnie zanim taki krok sie uczyni (czyli przepisze czesc mieszkania/sprzeda) powinna byc NAJPIERW zgoda banku i aneks do umowy kredytowej ( w tym albo przystapienie do kredytu nowej osoby albo wyrazenie przez nia zgody na obciazenie hipoteki i zlozenie podpisu na oswiadczeniu o poddaniu sie egzekucji z nieruchomosci i rzeczywiscie jest podejmowana wtedy decyzja kredytowa tylko w tym stosownym zakresie).

Jezeli ktos tak postapil samowolnie to moze byc dla banku nawet powód do wypowiedzenia umowy kredytu takiej osobie.. w umowie banki zastrzegaja sobie rozne obwarowania i warunki.. szczerze Marmaja za malo danych abym w 100% mogla Ci teraz doradzic...
- czy Ci ludzie sa malzenstwem? Jakie jest pokrewnienstwo, badz stosunki?
- zabezpieczeniem jest cale mieszkanie (nieruchomosc) i zwykle nie zabezpiecza sie na udziałach i tu jest pies pogrzebany, bank nie zabezpieczy sie na 50% mieszkania tylko chce na całości, a skoro na całości to dotyczy to wszystkich właścicieli.. (bank moze tak postapic, kredytobiorca samowolnie nie)
- do 7 dni po sprzedazy nieruchomosci zwykle kredyt powienien byc splacony, ale calosc..
może tak - nic nie stoi na przeszkodzie aby sprzedać mieszkanie z kredytem.
Nie ma czegośc takiego jak przeniesienie obciążenia hipotecznego na inne/drugie mieszkanie po sprzedazy pierwszego.
Kredyt jest na konkretną nieruchomość ale zabezpieczeniem kredytu może być inna nieruchomość ale, ale!- jesli pozbywacie się nieruchomości to musicie spłacić zaciągnięty na jej kupno kredyt - Wy albo nowy nabywca - tak samo gotówką albo własnym kredytem (wtedy banki załatwiają to między sobą, Ty nie masz kontaktu z tą kasą)
Nowe mieszkanie kupujecie za gotówkę, na kredyt? jesli na kredyt to po prostu na nowe mieszkanie bierzecie nowy kredyt.

edit: maryane ale napisałaś
Plan jest taki
sprzedać mieszkanie, kase wpłacić na nowe a stary kredyt i hipoteke przenieść na nowe mieszkanie, tak? A na jakiej podstawie?
Witaj Elmo.
Wasza sytuacja jest trudna, szczególnie, że jak sądzę na bazie swoich własnych doświadczen hazrdzisty - najprawdopodobniej nie nie znacie tej sytacji.Nie wiecie jakie śa w rzeczywistości długi Ojca, czyli również wasze, szczególnie Mamy.
Beż pomocy prawnika nic sie nie uda załatwić, zwłąszcza jeżeli faktycznie pozostał wam jeszcze jakiś majątek.
A tu należy zrobić 'inwentaryzacjetego 'majatku", ustalic co stanowi własność wspólną a co nie.Ustalic czy nieruchomości sa obciążone długami (hipoteka), czy sa zastawione, czy stanowią zabezpieczenie kredytów itd.Nalęży zrobić wykaż kredytów i pozyczek i długów - na początek tych o których wiecie.sprawdzic jakie były ich zabezpieczenia, czy byli gdzieś jacyś żyranci i czy oni będą w stanie spłacac w razie czego pozyczki. itd.
Dopierro wtedy okaże się co jest tak naprawdę do uratowania.Ale to wszystko wymaga decyzji od twojej Mamy, bo ona jest chyba wspólwłaścicielem większośći majatku jako ustawowej wsolnoty majatkowej małżeńskeij.
I chyba powińna mama poważnie i szybko rozpocząć sprawę sądową o podział majatku i to wstezcnie, a uzasadnieniem jest hazard ojca.Bez prawnika, soię nie obejdzie. I bez wizyty u specjalistyw poradni rodzinnej.W takiej sytacji najprawdopodobniej i Mama i ty z siostra możecie potrzeebowac wsparcia fachwca.Ale o tym proszę poczytaj w temacie dla osób wspóluzależnionych.Tak się ten dział nazywa.Pozdrawiam.
właśnie przeczytałem projekt. Nie jestem prawnikeim, więc mogę się mylić. Mam nadzieję, że tak jest (że się mylę).
Czy z treści wynika, że nadal pozostały wszystkie obciążenia w księdze wieczystej???

Nie wiem jak reszta lokatorów, ale ja mam następujący zapis w swojej umowie przedwstępnej:

"Sprzedający oświadcza, że zgodnie z art.313 ustawy z dnia 28 lutego 2003 Prawo upadłościowe i naprawcze, w przypadku sprzedaży lokalu i udziału w gruncie będących przedmiotem niniejszej umowy rzeczy te, wolne będą od jakichkolwiek obciążeń, praw rzeczowych ograniczonych w szczególności hipotek przymusowych, długów osobistych oraz roszczeń osób trzecich i nie występują w stosunku do przedmiotowej nieruchomości zaległości podatkowe."
witam,
Ja się dowiedziałem od prawnika,że w przypadku zakupu nieruchomości od syndyka obsolutnie żadne obciązenie nie przechodzą na kupującego również tyczy sie to gruntu( prawo upadłościowe). Gdyby syndyk nie spłacił długów spółdzielni sąd i tak powinien wymazać hipoteki na gruncie a w żadnym wypadku obciążać nimi spółdzielców. Jak widać ilu prawników tyle opini:) ale ja swojemu prawnikowi zaufałem i dziś podpisałem akt
witam,
Ja się dowiedziałem od prawnika,że w przypadku zakupu nieruchomości od syndyka obsolutnie żadne obciązenie nie przechodzą na kupującego również tyczy sie to gruntu( prawo upadłościowe). Gdyby syndyk nie spłacił długów spółdzielni sąd i tak powinien wymazać hipoteki na gruncie a w żadnym wypadku obciążać nimi spółdzielców. Jak widać ilu prawników tyle opini:) ale ja swojemu prawnikowi zaufałem i dziś podpisałem akt



tokio - a wspominałeś swojemu prawnikowi, że nie jesteś członkiem spółdzielni mieszkanowej "NOWA"?
Michale!

Wielkie dzięki za relację ze swoich doświadczeń!

Ja również konsultowałem się w sprawie wzorów aktów notarialnych i człowiek, u którego byłem, twierdził, że nie powinno być żadnego przeniesienia obciążeń.
Poradził mi, abym poprosił o wpisanie do aktu przy tekście o art. 313 "w związku z tym Syndyk oświadcza, że nieruchomość [...] nie zostanie obciążona hipotekami, o których mowa w [...]". Może się uda.
Dowiedziałem się też, że w przypadku przeniesienia własności "zbiorowo", obciążenia takie (a dokładnie chyba hipoteka łączna) przenosi się automatycznie na poszczególne lokale i nic z tym nie można zrobić. Nie wiem tylko, kiedy jest to przeniesienie "zbiorowe" (nie pamiętam, czy dokładnie tak to było nazwane). Muszę jeszcze poszperać w aktach prawnych.

Pozdrawiam,
Karol
Karolu

Daj znac proszę na forum, co wywalczyłes w sprawie wpisu do aktu :

art. 313 "w związku z tym Syndyk oświadcza, że nieruchomość [...] nie zostanie obciążona hipotekami, o których mowa w [...]".

oraz daj znac co sie dowiedziałes nt przeniesienia zbiorowego
dorzuce cos od siebie:

1. Dzierżawa jest prawem: A) wzglednym b) bezwglednym c)...

2. Kradzież kapelusza to: a) czynnosc karno-prawna b) cywilno-prawna c) obojetna dla prawa z powodu malej szkodliwosci

3. Klauzula waloryzacyjna: a) dotyczy swiadczen niepienieznych b) nie dotyczy przedsiebiorcow c) nie ma takiej klauzuli

4. Roszczenie posesoryjne jest podnoszone: a) z urzedu b) na wniosek posiadacza c)...

5. Hipoteke na prawie spoldzielczym do lokalu mozna ustanowic a) tylko gdy lokal posiada ksiege wieczysta b)...c)...

6. Przejecie nieruchomosci nastepuje z chwila a) zaplaty ceny b) w chwili zawarcia umowy c) z chwila przeniesienia

7. Przez ubezwlasnowolnienie calkowite a) traci sie zdolnosc do czynnosci prawnych b) traci sie zdolnosc prawna c)...

8. Ciezar dowodu ponosi a) dluznik b) wierzyciel c) powod

9. Wzgledna waznosc czynnosci prawnej a) jest wiazaca dla obu stron b)...c)...

10. Prowadzenie cudzych spraw bez wyraznej zgody, ale w przekonaniu ze dziala sie zgodnie z wola tej osoby: a) rodzi obowiazek zwrotu nakladow i ...b)...c)... art. 752

11. Przedawnienie roszczenia, jesli termin nie byl ustanowiony w umowie: a) rozpoczyna sie z chwila kiedy roszczenie stalo sie wymagalne b) rozpoczyna sie z chwila wezwania dluznika do spelnienia swiadczenia c)...

12. Cos z zastawem...a) czy mozna sprzedac rzecz obciazona b) czy mozna wydac wierzycielowi co do zasady c)...

13. Osobowa spolka handlowa a) ma zdolnosc prawna b) ma osobowosc prawna c) nie ma ani zdolnosci ani osobowosci prawnej
[ŚRODA ŚLĄSKA]

Syndyk sprzedaje spółkę SAS Inwestycje z siedzibą w Świdnicy

wnp.pl (Tomasz Cukiernik) 29.08.2008 10:18

Syndyk masy upadłości SAS Inwestycje SA z siedzibą w Świdnicy ogłosił kolejny przetarg na sprzedaż spółki za cenę nie niższą niż 6,7 mln zł.

Spółka jest właścicielem ruchomości i nieruchomości znajdujących się w Środzie Śląskiej (niedaleko Wrocławia), przystosowanych do produkcji materiałów budowlanych – fundamenty, elementy ścienne, stropy i inne na skalę przemysłową.

W czynnym zakładzie trwa produkcja zorganizowana i prowadzona przez użytkownika, z którym upadłego wiąże umowa użytkowania do 2011 r . Dla użytkownika nie jest zastrzeżone prawo pierwokupu.

Nieruchomości przedsiębiorstwa oferowane w przetargu są obciążone hipotekami na rzecz Banku PKO SA z siedzibą w Warszawie.

Przetarg jest dwuczęściowy - część pierwsza ma charakter pisemny, ofertowy, część druga to przetarg ustny - aukcja.

Oferty należy złożyć najpóźniej do 17 września 2008 r. do godz. 11, a rozpoznanie ofert nastąpi w tym samym dniu.

Cena wywoławcza na sprzedaż spółki w przetargu ogłoszonym w lipcu br. wynosiła 7,7 mln zł.

http://budownictwo.wnp.pl/syndyk-sprzed ... 1_0_0.html
hipoteka – w celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelnosci mozna nieruchomosc obciazyc prawem na mocy ktorego wierzyciel moze dochodzic zaspokojenia z nieruchomosci bez wzgledu na to, czyja stala sie wlasnoscia z pierwszenstwem przed wlascicielami osobistymi i wlascicielem nieruchomosci.

czy ktos jest w stanie mi to przetlumaczyc na polski...?
bo obawiam sie, ze jak nie zrozumiem to sie tego nie naucze
Nie potrzeba zatrudniac do tego tego tak zacnych ludzi jak Waryński aby pomóc sobie i miastu. Wystarczy w ramach istniejącego prawa wystąpić do sądu o ustalenie kto jest właścicielem budynku i próbować go przejąść dając w zamian inną nieruchomość.

Dodatkowo warto podreperować to co trzeba a koszty ubezpieczenia (które już zresztą podjęto) obciążyć na hipotece właściciela.

Ktoś w końcu jest właścicielem tego budynku i trzeba zrobić wszsytko aby go znaleźć lub przejąć budynek w ramach obowiązujących przepisów.
wszystko jest ok:)hipoteka daje wierzycielowi prawo do dochodzenia zaspokojenia z obciążonej nieruchomości bez względu, czyją stanie się własnością.Tak wiec dłużnikiem osobistym banku nadal bedziesz Ty, a osoba ktora zakupiła nieruch.staje sie dłużnikiem rzeczowym, (odpowiedzialność jej jest ograniczona tylko nieruchomości).
Jeżeli umowa zostanie zawarta w kancelarii Teresy Kurzyca (kancelaria wskazana przez dewelopera) to łączny koszt powinien zamknąć się w kwocie 2200 - 2600 zł (w zależności od wartości mieszkania i innych elementów).
W innych kancelariach należy się liczyć z kwotą o ok. 700-800 zł wyższą.

Deweloper ma cały czas wpisaną w KW hipotekę kaucyjną z tytułu zaciągniętego kredytu dlatego bardzo ważne jest aby w dniu podpisywania umowy (aktu notarialnego)dostarczona została przez niego odpowiednia zgoda Banku Millenium na bezciężarowe odłączenie lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej (wtedy mieszkanie nie będzie obciążone hipoteką)

Piotr
Powiedzmy tak: umowa przedwstępna stanowi rodzaj zabezpieczenia na wypadek ewentualnych roszczeń które mógłbyś mieć w przypadku nie wywiązania się dewelopera z zobowiązań tam zapisanych (dochodzenie roszczeń przed sądem jest zdecydowanie bardziej łatwe tym bardziej że w KW masz wpis w dziale: obciążenia który stanowi dodatkową gwarancje).

W przypadku umowy przeniesienia własności (ta którą będziemy podpisywali niebawem - mam nadzieję), aby uchronić się przed pozostawieniem w KW (KW która zostanie założona dla Twojego mieszkania) hipoteki - obecnie ciąży tylko na deweloperze - musisz domagać się przedłożenia przez dewelopera zgody Banku Millenium na bezciężarowe odłączenie lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej. Jeśli hipoteka pozostanie w nowoutworzonej Twojej KW może się tak zdarzyć że pewnego dnia Bank zwróci się do Ciebie abyś dokonał spłaty kredytu który zaciągnął deweloper (to taki czarny scenariusz). Z tego co wiem to notariusz trzyma rękę na pulsie ale lepiej samemu też o tym pamiętać.

Piotr
Grunt na którym budowane są mieszkania ma wpis na hipotece od komornika. Długi są nie uregulowane. Trzeba wkalkulowwać koszt spłaty zadłużenia po kupnie lokalu. W umowie nie ma zapewnienia że nieruchomość jest bez obciążeń. Tanie mieszkanie może się okazać bardzo drogie.
 
Generalnie cała inwestycja jest obciążona hipoteką (stąd aneksy do umów). Z tego co mi mówiono w ES i u notariusza podczas podpisywania tej umowy, to w momencie wpłacenia całości pieniędzy bank udzielający kredytu hipotecznego wyraża zgodę na bez obciążeniowe przekazanie własności i otrzymuje się odpowiednie zaświadczenie.



Z tym zaświadczeniem to niebardzo... wpłaciliśmy całą kwotę 2 miesiące temu i żadnego zaświadczenia nie ma, jednak faktycznie przy odbiorze mieszkania otrzymamy je nieobciążone - to właśnie gwarantuje umowa. Aneks był wymagany przez PKO ze względu na otrzymanie kredytu przez ES.

Hej!

Jakie jest Waszym zdaniem ryzyko, ze za kilka
miesiecy (lub lat) bank upomni sie o pieniadze
ode mnie?



Moim zdaniem, spore. Wystarczy, że nie sprzeda kilku mieszkań i nie będzie
miał na spłatę kredytu.
Czy w ogole Insbud moze przekazac
mi mieszkanie przy obciazonej hipotece calej
nieruchomosci?



Może - zgodnie z przepisami dot. hipoteki, Ty przejmujesz obciążenie z
tytułu kredytu.
Podobno stosuje sie cos takiego,
ze bank wylacza jedno mieszkanie i odpowiadajacy
mu kawalek ziemi spod obciazenia, ale Pekao SA
(tam ma kredyt Insbud) odmowil wydania czegos
takiego...



Nie słyszałam o czymś takim, chyba że Ty ponad cenę mieszkania, którą
wpłacisz deweloperowi, spłacisz jego zadłużenie (procentowo do całego
zadłużenia z hipoteki). Ale jeśli bank już wszedł na hipotekę, to raczej nie
licz, że z niej zejdzie, nawet w części.

Cala ta sytuacja jest sliska, bo
po wydaniu przez nasz rzad vatowego wyroku smierci
na deweloperow wiekszosc z nich zapewne upadnie
i ten los moze spotkac takze borykajacy sie
z klopotami juz teraz Insbud.



Odpowiedziałeś sobie na to pytanie. Kiedyś była taka sytuacja z upadłym
Zrembem - znajomy zapłacił tam w efekcie podwójną cenę mieszkania tj.
wartość mieszkania deweloperowi i zadłużenie dewelopera komornikowi.

Poradzcie cos prosze, bo mam na decyzje czas
tylko do wtorku... Z gory dziekuje!



Moim zdaniem, duże ryzyko. Zauważ, że INsbud przestał już budować, a to
oznacza, że może mieć gigantyczne długi.
Ale decyzja należy do Ciebie.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



czesc
czy powszechne i praktykowane jest sprzedawanie na rynku nieruchomości
mieszkań z obciążeniem w postaci hipoteki. Jak wygląda w praktyce zbycie
takiego mieszkania? Czy jest to łatwe czy trzeba kombinować?
pozdr
wil

On 19 Jan 1998 09:05:45 GMT, "Wojciech Wiercigroch"

W nawiazaniu do tej dyskusji chcialbym rozwiac swoja watpliwosc w jednej
sprawie. Czytalem jeszcze niedawno o niebezpieczenstwach zwiazanych
z zakupem nieruchomosci (nie pamientam juz w jakiej gazecie). Autor
pisal, ze urzad panstwowy (np. urzad skarbowy) nie jest zobowiazany
w przypadku wejscia na hipoteke jakiejs nieruchomosci do wpisu tego
faktu w ksiedze wieczystej !!!



Aj! Cholerna hipoteka ustawowa! Faktycznie nadal funkcjonuje ten
bolszewicki wynalazek. Trzeba sie przed takimi numerami bronic trescia
umowy - wtrynia sie sprzedajacemu odpowiedzialnosc za roszczenia
ujawnione po zawarciu umowy (cos na ksztalt rekojmi...), choc jak
sprzedaje byznesmen w bialych skarpetkach co to wszystko ma zapisane
na byla zone to niewiele moze dac...

Moze ja pisze jakies herezje, ale to byla powazna gazeta. Czy moze ktos
to zweryfikowac, a moze cos sie juz zmienilo ? A jesli sie nie zmienilo to
co ??? Czy kupujac nieruchomosc mam rowniez sprawdzac ewentualne
jej obciazenie w urzedzie skarbowym ? Czy moze prawo chroni mnie jako
nabywce w inny sposob (w co watpie) ?.



Nic sie nie zmienilo, mialo sie zmienic i qpa... Sprawdzac, bo prawo
nie chroni w tym przypadku, tylko po d... bije tzw. dobrodziejstwem
inwentarza... czyli jak kupiles nieruchomosc, to i jej obciazenia.

Od razu nasunelo mi sie drugie pytanie. Czestym przypadkiem jest
zabezpieczenie kredytu bankowego jakas nieruchomoscia. Jak wtedy
sie bronic. Czy bank jest zobowiazany do wpisu tego faktu do ksiegi
wieczystej. Czy ma pierszenstwo w przypadku roszczen, jesli ja ta
nieruchomosc zakupilem ?



Tak. Zabezpieczenie kredytu nastepuje w drodze hipoteki - poki nie ma
wpisu (badz wzmianki o zgloszeniu  wniosku o wpis, to powinno byc
robione od reki przed rozpatrzeniem wniosku) to nnijakiego obciazenia
na nieruchomosci nie ma. I jak bank z wnioskoem o hipoteke zglosi sie
PO zgloszeniu przeniesienia wlasnosci to nic nie zdziala - wnioski
rozpatrywane beda w kolejnosci zglaszania i w momencie rozpatrywania
wniosku o hipoteke bank jej nie uzyska, bo wniosek bedzie na innego
wlasciciela. A zaden bank forsy pod hipoteke nie da poki wpisu na
wlasne oczy nie ujzy - tak wiec tu akurat ryzyko wynika tylko z
niestarannego sprawdzenia ksiag wieczystych.

Darek

[...]

Najpewniejsze byloby powiedziec wlascicielom, ze kupisz dzialke, jesli oni
zaloza ksiege wieczysta.
Wpis do ksiegi wieczystej nazwiska wlasciciela nieruchomosci jest jedynym
niepodwazalnym dowodem  prawa wlasnosci.



Głupoty gadasz. Wpis do Kw objęty jest jedynie rękojmią wiary publicznej
ksiąg wieczystych. Sam fakt, iż nieruchomość jest wpisana do Kw nie
przesądza niczego na 100%, i tak naprawdę nigdy nie masz 100% pewności
że kupujesz działkę nieobciążoną, bez hipoteki, bez zobowiązań na rzecz
Skarbu Państwa, które mogą nie być wpisane do Kw, a mogą istnieć.
Poza tym, nigdy nie masz pewności, że nieruchomości wpisanej do Kw
ktoś nie próbował już kilka razy sprzedać w ciągu tego samego dnia
o różnych notariuszy. Więc nie jest tak, że wpis do Kw daje
Ci absolutną pewność co do stanu prawnego nieruchomości.
Nie wierz w takie bajki. Rękojmia wiary publicznej Kw działa
tylko w pewnym zakresie.

W omawianym przypadku wystarczy sprawdzić w geodezji numery
działek, a następnie porównać je z numerami działek okreśłonymi w
postanowieniu o nabyciu własności przez zasiedzenie przez rodziców tych
ludzi (czy kto tam był spadkodawcą), a następnie sprawdzić postanowienie
o stwierdzeniu nabycia spadku, sprawdzić tożsamość tych, co sprzedają,
a wreszcie, jeśli nie są jedynymi spadkobiercami majątku spadkodawców
należy sprawdzić, w jaki sposób nastąpił dział spadku.
I można spokojnie kupić, zabezpieczając się dodartkowo na przykład
wekslem wraz z deklaracją wekslową, odpowiednio poręczonym, albo
rygorem dobrowolnej egzekucji z 777 kpc wraz z poręczeniami, na wypadek,
gdybyśmy nie mieli pewności. A jak nam się coś nie podoba - to
pytać, pytać i pytać i żądać wszystkich wyjaśnień.

[...]
| Najpewniejsze byloby powiedziec wlascicielom, ze kupisz dzialke, jesli
oni
| zaloza ksiege wieczysta.
| Wpis do ksiegi wieczystej nazwiska wlasciciela nieruchomosci jest
jedynym
| niepodwazalnym dowodem  prawa wlasnosci.

Głupoty gadasz. Wpis do Kw objęty jest jedynie rękojmią wiary publicznej
ksiąg wieczystych. Sam fakt, iż nieruchomość jest wpisana do Kw nie
przesądza niczego na 100%, i tak naprawdę nigdy nie masz 100% pewności
że kupujesz działkę nieobciążoną, bez hipoteki, bez zobowiązań na rzecz
Skarbu Państwa, które mogą nie być wpisane do Kw, a mogą istnieć.
Poza tym, nigdy nie masz pewności, że nieruchomości wpisanej do Kw
ktoś nie próbował już kilka razy sprzedać w ciągu tego samego dnia
o różnych notariuszy. Więc nie jest tak, że wpis do Kw daje
Ci absolutną pewność co do stanu prawnego nieruchomości.
Nie wierz w takie bajki. Rękojmia wiary publicznej Kw działa
tylko w pewnym zakresie.

W omawianym przypadku wystarczy sprawdzić w geodezji numery
działek, a następnie porównać je z numerami działek okreśłonymi w
postanowieniu o nabyciu własności przez zasiedzenie przez rodziców tych
ludzi (czy kto tam był spadkodawcą), a następnie sprawdzić postanowienie
o stwierdzeniu nabycia spadku, sprawdzić tożsamość tych, co sprzedają,
a wreszcie, jeśli nie są jedynymi spadkobiercami majątku spadkodawców
należy sprawdzić, w jaki sposób nastąpił dział spadku.
I można spokojnie kupić, zabezpieczając się dodartkowo na przykład
wekslem wraz z deklaracją wekslową, odpowiednio poręczonym, albo
rygorem dobrowolnej egzekucji z 777 kpc wraz z poręczeniami, na wypadek,
gdybyśmy nie mieli pewności. A jak nam się coś nie podoba - to
pytać, pytać i pytać i żądać wszystkich wyjaśnień.

--
shroeder



Z pytania wynikalo, ze klient nie jest  pewny, czy sprawy spadkowe i fakt
zasiedzenia zostaly dopiete na ostatni guzik.
Nie obawial sie oszustwa.

Jesli jestes taki skrupulatny, to opowiedz moze jeszcze, jak nalezy sie
zabezpieczyc przed glupota i nierzetelnoscia prawnikow ( w tym notariuszy ).

E-zop

Dzień dobry.

 Tym razem na prośbę przyjaciółki.

Małżeństwo mieszkające w mieszkaniu spółdzielczym, bez rozdzielności
majątkowej, od lat budujące dom jednorodzinny na 15 akrowym  kupionym



poletku.

chyba 15 arowym? W akrach mierzą amerykanie.

Obecnie dom w połowie wykończony, reszta w stanie surowym (wartośc około
100.000).
Powazny kryzys w małżeństwie, mąż zaczyna grozić, że weźmie pozyczkę pod
hipotekę owego domu w jakimś niewymagającym zgody współmażonka banku lub
innym
pozyczkodawcy.



Ciekawy jestem jaki to bank nie wymaga zgody współmałżonka przy udzielaniu
pożyczki zabezpieczonej hipoteką... Jeżeli dom stanowi współwłasność
małżonków (oboje wpisani są w księge wieczysta na prawach współnosci
ustawowej) żaden bank nie udzieli pozyczki bez zgody drugiego małżonka. A to
dlatego, że obciążenie hipoteką majątku współnego bez zgody drugiego
małzonka będzie z mocy prawa niewazne, sąd wieczystoksięgowy odmówi nawet
jej wpisania (a przynajmniej powinien, bo z tym jest róznie). Tak samo, gdy
zaciagnie pozyczkę u jakiegokolwiek innego pożyczkodawcy... no chyba, że
pozyczy do Ludzi Z Miasta...

Pozyskane w ten sposób pieniądze roztrwoni i zniknie z punktu

widzenia banku, nie spłacając hipoteki, w wyniku czego bank zapewnie
osiądzie
na poborach współmażonki i zajmie wspólną nieruchomość.



Nic nie zajmie, bo bez zgody drugiego małżonka umowa będzie nieważna.

Jak uniemozliwić furiatowi chcącemu zniszczyć zycie rodziny (kobieta i 2
dzieci)? Jak uniemożliwić mu wzięcie pozyczki pod zastaw hipoteczny bez
zgody
współmałzonka?



Po pierwsze sprawdzić, czy w księdze wieczystej stoi, ze budynek stanowi
własnośc małonków na prawach wspólnosci ustawowej. Jeżeli tak, to nie
przejmowac się, wsystko zapisać, zgromadzić świadków, będą jak znalazł
dowody na sprawę rozwodową....

Proszę o pomoc i sposoby postepowania.
Bedę niezmiernie wdzięczna.



Najlepiej wziąć sobie dobrego adwokata....


| Ciekawy jestem jaki to bank nie wymaga zgody współmałżonka przy
| udzielaniu pożyczki zabezpieczonej hipoteką... Jeżeli dom stanowi
| współwłasność małżonków (oboje wpisani są w księge wieczysta na prawach
| współnosci ustawowej) żaden bank nie udzieli pozyczki bez zgody drugiego
| małżonka. A to dlatego, że obciążenie hipoteką majątku współnego bez
| zgody drugiego małzonka będzie z mocy prawa niewazne, sąd
| wieczystoksięgowy odmówi nawet jej wpisania (a przynajmniej powinien, bo
| z tym jest róznie). Tak samo, gdy zaciagnie pozyczkę u jakiegokolwiek
| innego pożyczkodawcy... no chyba, że pozyczy do Ludzi Z Miasta...

Dziękuję za zainteresowanie.
Pytanie dodatkowe, gdyż nie mam info.

CO jeśli w księgę wieczystą jest wpisany tylko mąż? (nie znam stanu
prawnego)



To wtedy dom jest JEGO imoze sobie robic co chce, ale to bezsensowne by
trwonic swoj
majatk... no chyba, ze chce nie miec mozliwosci placenia alimentow..

| Pozyskane w ten sposób pieniądze roztrwoni i zniknie z punktu
| widzenia banku, nie spłacając hipoteki, w wyniku czego bank zapewnie
| osiądzie
| na poborach współmażonki i zajmie wspólną nieruchomość.

Nic nie zajmie, bo bez zgody drugiego małżonka umowa będzie nieważna.



Chyba jakies kroki trzeba bedziepodjac w celu uiewaznienia umowy..

Nawet wtedy jeśli w ksiegach wieczystych wpis będzie, żej edynym
właścicielem będzie małżonek, i brak będzie adnotacji o współwłasności?



Jesli domjest jego wlasnoscia moze go bez zgody zony sprzedac,
a uzyskane pieniadze przepic...np z kolegami

Boguslaw

| Okazuje sie, że komornik działa niezgodnie z prawem, bo nie powiadomił
mnie
| o zajeciu nieruchomości.
| Wg : "Art. 1005 [Zajęcie] O zajęciu ułamkowej części nieruchomości
komornik
| zawiadamia także pozostałych współwłaścicieli, a o zajęciu użytkowania
| wieczystego także właściciela nieruchomości oraz właściwy organ
| administracji rządowej lub właściwa gmina"
|
A czy zajął już tę część, czy dopiero jest wniosek o zajęcie. Nie sądzę, by
komornik nie znał procedury. W takim wypadku to trochę ryzykowne by było z
jego strony, ponieważ odpowiadałby za ewentualne szkody.

| Nierozumiem jednak artykułów 1012 i 1013:
| Art. 1012 [Skutki zbycia ułamkowej części] Jeżeli przedmiotem sprzedaży
jest
| ułamkowa część nieruchomości, pozostają w mocy bez potrącenia ich wartości
z
| ceny nabycia obciążenia tej części ułamkowej nieruchomości ujawnione przez
| wpis w księdze wieczystej lub złożenie dokumentu do zbioru oraz nie
| ujawnione w ten sposób, lecz zgłoszone najpóźniej na trzy dni przed
terminem
| licytacji, jeżeli zostały ustanowione przed powstaniem współwłasności.
| Art. 1013 [Rozwinięcie] Postanowienie o przysądzeniu własności ułamkowej
| części nieruchomości nie narusza obciążających ją hipotek wpisanych przed
| powstaniem współwłasności.

Jakbyście pod zastaw tej działki wzięli kredyt, to jedna druga zastawu
ciążyłaby nadal nad tą licytowaną połową.
|
| O co chodzi z tą ceną nabycia? Jaki ona ma związek ze zbyciem części
| nieruchomości?

Jak byście wzięli na przykład 1.000 zł kredytu pod zastaw tej działki, to na
jego część przypadłoby 500 zł. Załóżmy, że wylicytowano za jego część 2.000
zł. To tutaj chodzi o to, że gość ma obowiązek zapłacić 2.000 zł i musi brać
pod uwagę, że jeszcze 500 zł należy się bankowi.

| Były właściciel działki twierdzi, że komornik powiedział, iz
| zlicytuje całą działkę /czyli razem z moją częścią/, a dla mnie odda tylko
| tyle pieniędzy ile ja za nią zapłaciłem/!/ Czy to ma jakiś związek z tym
| art. 1012?

Żaden. Zapytaj tego byłego właściciela, dlaczego komornik od razu nie
zlicytuje również Twojego samochodu. Przecież też nie należy do dłużnika.

jeszcze np zmienia to fakt ze jakby np spoldzielnia wziela kredyt pod
zastaw
swoich nieruchomosci i go nie splacila ...

ania



Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie jest nieruchomością, nie jest
fizycznie wydzieloną częścią budynku jest tylko prawem do korzystania z
lokalu.
Spółdzielnia biorąc kredyt może obciążyć działkę i blok (w tym twoje
mieszkanie) hipoteką niezależnie czy masz założoną księgę czy nie. Poprostu
blok i działka pod nim jest jej własnością. Jeśli masz księgę to jest to
księga na "prawo do korzystania z lokalu" nie na lokal jako część budynku.
Jeżeli wykupisz od spółdzielni ten lokal to wtedy dopiero powstaje
nieruchomość tzw lokalowa, która jest czymś niezależnym od budynku w którym
się znajduje i ona już musi mieć ksiegę wieczystą. Ponadto taka nieruchomość
może być obciążona tylko przez jej właściciela czyli przez ciebie.

Jeżeli spółdzielnia nie spłaciłaby kredytu zabezpieczonego hipoteką to
komornik w ostateczności zlicytuje jej nieruchomości a twój blok stanie sie
własnością kogoś innego twój stan sie nie zmieni tylko czynszu nie bedziesz
płaciła spółdzielni tylko nowemu właścicielowi. Księga nie ma tu nic do
rzeczy i przed niczym nie chroni.

Pozdrawiam
Paweł
prawnik

| A tak na marginesie odradzam zakładanie k.w. dla "spółdzielczego" bo nic
to
| nie zmienia w kwestiach własnościowych a generuje tylko niepotrzebne
koszty.

jeszcze np zmienia to fakt ze jakby np spoldzielnia wziela kredyt pod
zastaw
swoich nieruchomosci i go nie splacila ...

ania




Musisz miec jedną z dwóch rzeczy:
a) 25% wkładu własnego
b) zabezpieczenie w postaci innej nieruchomości

Który student to ma?



rodzice stutenta maja najprawdopodobniej jakas nieruchomosc z nieobciazona
hipoteka.

Witam.
Staram się o kredyt na dokończenie budowy domu oraz na wykup mieszkania w
bloku. Na wykyp mieszkania potrzebuje ok 40tyś zł, a na dokończenie domu
wg.
mojej oceny potrzebuję ok 140tyś, razem ok 180tyś zł we franckach na
20lat.
Jako zabezpieczenie podałem bankowi niedokończony dom, którego wartość
obecnie
szacowana jest przez rzeczoznawcę na ok 500tyś zł. Dochody mam
wystarczające
na kredyt nawet 300tyś (ok 10k na rękę), jednak "rzeczoznawca" wycenił
dokńczenie budowy na 100tyś zł, a wiem, że to mi na pewno nie staryczy.
Bank
zaproponował mi resztę (ok 40k zł) jako "kredyt konsumpcyjny" oczywiście o
wiele więcej oprocentowany niż kredty budowlany/mieszkaniowy. Zaznaczam:
bank
milenium :/

a.) Wziąść 100k (+40k na wykup mieszkania) i kredyt konsumencki
b.) Naciskać (tylko jak) bank na 140k
c.) Iść do innego banku (ale tam też mogą nie dać)

Dzięki za rady



A ile jest warte mieszkanie na wolnym rynku? Chyba wiecej niz 40k, jak
mniemam.

A co by bylo, gdybys wział kredyt budowlany 100k na dokonczenie budowy, a
mieszkanie wykupil w sposob lekko kombinowany tzn. 40k kredyt mieszkaniowy,
a pozniej 'dobralbys' reszte jako pozyczke hipoteczną (zazwyczaj do 80%
wartosci nieruchomosci). Wadą takiego rozwiązania jest wyzsze opocentowanie
pozyczki hipotecznej niz kredytu mieszkaniowego, ale i tak jest sporo
mniejsze niz oprocentowanie kredytu hipotecznego.

Inne, nieco drozsze rozwiązanie to pozyczka hipoteczna zabezpieczona na domu
w budowie, o ile nie jest juz obciązony hipoteką i wykorzystanie srodków na
co tylko chcesz.

Główny problem to przekonac do takiej operacji kolesi z banku, ktorzy
proponujac Ci kredyt konsumpcyjny, poszli na totalną łatwizne.

W gruncie rzeczy proponuję rozejrzec sie za innym bankiem, jesli to nie
jestes zbytnio juz w jakis sposob przywiazany do Millenium.

Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl
.


wykonania bo hipoteka obciąza nieruchomość a nie właściciela.



tzn obciąża nieruchomość niezależnie od właściciela.


>