Szukaj:Słowo(a): nieregularnych czasowników angielskich

| Pod tym względem niestety nie wykraczam poza wiedzę wyniesioną z
| podstawówki :-), ale w moim świecie "robiłem" - imperfectum, "zrobiłem" -
| perfectum, "wykonywałem" -imp., "wykonałem" - perf., "siedziałem" -
imp., "(u)
| siadłem" - perf. itd. - sposób tworzenia form (nie)dokonanych dosyć zawiły
i
| dla mnie nieregularny (nie wiedziałbym, jak wytłumaczyć obcokrajowcowi).

Nie tworzy się form dokonanych i niedokonanych. Czasowniki po prostu
tworzą pary aspektowe, nie wszystkie je mają i nie zawsze (nawet jeśli
na pierwszy rzut oka różnią się tylko aspektem) można mówić o parach
aspektowych. Inaczej mówiąc ani fleksja, ani słowotwórstwo żadnych
reguł nie dostarcza.



To już wiem, czemu angielski jest tak popularny - jest -ing - aspekt
progressive, brak -ing ten drugi (zapomniałem nazwy :-) - perfective?)
Dla pospólstwa (które mam zaszczyt reprezentować) - łatwo i jednoznacznie, a
gramatycy (spece od syntaksu?) niech się zastanawiają nad logiką, skoro taką
mają robotę 8-)

| Pozdrawiam,

Adam



pzdr
piotrek

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Witam, nie wiem czy to odpowiednia grupa, ale zaryzykuję.

Jak nazywa się po angielsku tabela czasowników nieregularnych a także jakie
dać jej angielskie nagłówki (znaczenie, bezokolicznik, druga forma, trzecia
forma)? Chcę uniknąć tłumaczenia na żywaca a podejrzewam, że się to jakoś w
gramatyce nazywa. TIA


Witam, nie wiem czy to odpowiednia grupa, ale zaryzykuję.

Jak nazywa się po angielsku tabela czasowników nieregularnych a także jakie
dać jej angielskie nagłówki (znaczenie, bezokolicznik, druga forma, trzecia
forma)? Chcę uniknąć tłumaczenia na żywaca a podejrzewam, że się to jakoś w
gramatyce nazywa. TIA



English Irregular Verbs
What It Means    Infinitive   Past Tense   Past Participle

Tak bym to nazwał.

Mariusz Górnicz


Jak nazywa się po angielsku tabela czasowników nieregularnych a także
jakie dać jej angielskie nagłówki (znaczenie, bezokolicznik, druga forma,
trzecia forma)? Chcę uniknąć tłumaczenia na żywaca a podejrzewam, że się
to jakoś w gramatyce nazywa. TIA




odpowiedziach mam jeszcze więcej pytań ;) Czy jest ktoś kto autorytatywnie
stwierdzi, która z propozycji jest najlepsza, biorąc pod uwagę, że tabela ma
być zawarta w programie do nauki języka dla bardzo początkujących.


| Jak nazywa się po angielsku tabela czasowników nieregularnych a także
| jakie dać jej angielskie nagłówki (znaczenie, bezokolicznik, druga forma,
| trzecia forma)? Chcę uniknąć tłumaczenia na żywaca a podejrzewam, że się
| to jakoś w gramatyce nazywa. TIA

odpowiedziach mam jeszcze więcej pytań ;) Czy jest ktoś kto autorytatywnie
stwierdzi, która z propozycji jest najlepsza, biorąc pod uwagę, że tabela ma
być zawarta w programie do nauki języka dla bardzo początkujących.



Twoje pytanie było dość dziwne. Nie ma jednej określonej nazwy na taką
tabelę, o czym zresztą świadczą odpowiedzi. Mnie np. przyszło do głowy,
że chcesz coś takiego znaleźć w sieci, żeby się pouczyć. Dopiero teraz
zdradziłeś, co i po co. Jedynie słusznej odpowiedzi nadal, moim zdaniem,
nie ma.

Mariusz Górnicz

: a to jakies full czy co :-) ?
: sekai

Witaj
Czy do mnie to pytanie?
Cyt.: "zestaw słowników, oczywiście w pełnej wersji, na który składają się:
słownik angielsko-polski + wymowa lektora, słownik polsko-angielski,
ilustrowane minisłowniki angielsko-polski i polsko-angielski, spis
czasowników nieregularnych wraz z odmianą oraz spis popularnych angielskich
skrótów wraz z ich tłumaczeniami"
.- wszystko tylko 82 MB :)

Pozdrawiam
W.



A co konkretnie masz na mysli? Jakie zwyczaje sa nielogiczne?



np. listy czasowników nieregularnych w angielskim, jest zasada że
dodaje się np. -ed, ale oprócz tego musisz się nauczyć słowo po słowie
innych czasowników - i to jest nielogiczne tylko zwyczajowe, dawne
zwyczaje zachowane szczątkowo z kiedyś istniejących reguł
Wczoraj miałem półtorej godziny hiszpańskiego w czasie których przerobiłem fudametalne podstawy bazowych podstaw. Korzystam z okajzi po mam dużo wolnego czasu a ciotka to tłumacz.

Moja pierwsze wrażenia o hiszpańskim:
- bardzo łatwa wymowa, bo generalnie [użyje tej frazy ale jej nie lubie przez jej pewną głupkowatość] "czyta się jak się pisze". Szczególnie mi jako osobie która myli się całkiem często z angielskimi samogłskami, ułatwia to życie. Dodatkowo wizualnie zaznacza się akcent w słowie i to się chwali. Jedynie literki 'c' i 'h' sprawiją mi trudność no ale to pewnie przejdzie z przywyczajeniem.
- gramatyka, wcale nie ejst jakoś specjalnie trudna, z tym wyjątkiem że- jest od chuja wyjątków. Jeszcze nie przerabiałem czasowników nieregularnych, no ale mówie co tylko usłyszałem. Pozatym czasy są podobne jak w angielskim więc żaden problem.

A jak oceniasz skalę trudności języka Esperanto?.


Esperanto jest językiem bardzo prostym w swej fonologii, słownictwu i gramatyce. Czasem jest to wręcz dziwne (np. w językach "prawdziwych" mamy naturalne niemal rozróżnienie - ojciec/matka np. Vater/Mutter, a w Esperanto mamy odpowiednio patro i patrino). Ale cóż nie można więcej wymagać od języka sztucznego. Jakbyście mieli chwilę to zajrzyjcie na www.conlanger.fora.pl (działam tam z resztą). Jakie tam rzeczy ludzie wymyślają! A w Esperanto - prościutkie, logiczne i wręcz matematyczne.

Język polski jest przesiąknięty zwrotami z łaciny i innych języków romańskich stąd wiele słów (np. radio) rozumie się od razu. Owszem dla osoby spoza europejskiego kręgu kulturowego i językowego słowa te mogą wydawać się dziwne, ale zważmy że np. dla Japończyka Esperanto jest tak samo "kosmiczne" jak j. Angielski. W Esperanto nie ma czego nie rozumieć, wszystko jest wręcz rozbrajająco logiczne (oj powtarzam się :mrgreen: ). Nie ma żadnych czasowników nieregularnych (angielski) nikt nie straszy też tam kilkudziesięcioliterowymi zbitkami (niemiecki). Dlatego Esperanto bardzo mi się podoba.

Pozdrawiam!

PS: Co do Japończyka - pewnie japoński też ma sporo zapożyczeń, ale to tylko przykład. Zamenhoff tworzył język głównie dla Europejczyków.
Skrobu, skrobu, skrobu...
Minął jakiś czas i baaardzo poprawiło mi się pisanie opowiadań. Prowadzę nawet jednego fanfika o Inuyashy, ale zbliża sie drugi semestr i znowu naukaTT_TT, skąd tu do licha wytrzasnąć czas?!
Zaliczę wszystkie czasowniki nieregularne z angielskiego i już mniej stresu...

Częstym problemem są braki w byciu doskonałym twórcą. Czyli...ktoś umie rysować, że full wypas, ale nie potrafi nic wymyślić. Inni mają problemy ze scenariuszem, bo np. nie wiedzą jak się za niego zabrać lub jeśli piszą swój pomysł w formie opowiadania, to niezawsze może się im udać przelanie dokładnie swoich myśli na papier (ewntualnie klawiaturę ) i potem rodzą się problemy...
Jest też tak, że jesli mamy jakiś szkic w głowie, to praktycznie nigdy nie narysujemy dokładnie tego co chcieliśmy.

Jeśli ktoś myśli, że jest jakiś "specyficzny", bo właśnie nie może odzwieciedlić na kartce tego co ma w głowie, to bida mu... Ludzie, każdy tak ma. Nawet wielcy mangacy. Oni też nigdy nie narysują dokładnie tego co by chcieli.

Myślałam, że to ja jestem taka specjalna i, że ten problem będzie moim uciążeniem, ale jak gadałam z moją plastyczką o tym, to spadł mi kamień z serca, bo powiedziała, że każdy tak ma xD Wielkie UFF... i zaczęłam się śmiać ze swojej niewiedzy xDD.

Nie przejmujcie się, że czegoś Wam brakuje, bo zawsze da się to nadrobić. Gorzej jest z dyslekcją, ale to można załatwić na komputerze jakimś szczwanym prgramikiem

Starszyzna z forum może sądzić, że napisałam rzecz prostą i oczywistą, ale nie każdy może to wiedzieć

Ale tycoon ma swoją grupę docelową, która sobie nie poradzi nawet z Pacmanem po angielsku



Dokładnie. W ramach dygresji opowiem Wam pewną historię. Będąc w 4 albo 5 klasie szkoły podstawowej (jakieś 11 - 12 lat) zainstalowałem demo gry RollerCoaster Tycoon z CDAction pożyczonego od kolegi. Co prawda były tam tylko 2 albo 3 plansze, ale grałem je po kilkadziesiąt razy budując za każdym razem jakieś inne kolejki. Po kłótni z bratem ten usunął mi moje demo gry, a ja nie mogłem go zainstalować jeszcze raz, bo płyty kolegi już nie miałem. Zrobiłem się bardzo smutny, a brata aż za serce chwyciło. I wtedy na urodziny kupił mi pełną wersję [!] RCT. Ja taki zadowolony przeszedłem wszystkie misje kampanii w tydzień. Potem jeszcze kilka razy. Gra oczywiście była po angielsku. I teraz przejdę do rzeczy. W szkole pani nauczycielka od angielskiego wprowadzała czas Past Simple i nieregularne formy przeszłe czasowników. Na sprawdzianie dała takie przykłady, których nie było na lekcji. No, ale ja znałem odpowiedzi, bo grałem w RollerCoaster Tycoon! I za ten sprawdzian dostałem szóstkę.

Dlatego też jestem wielkim zwolennikiem gier w języku angielskim. Bo może ktoś się z nich czegoś nauczy.
Bardzo prosze o aplikacje takie jak] :523:

Czasowniki nieregularne
słownik polsko-angielski

Wszyskto to niech bedzie na siemensa c 65

wiem że słowników na forum jest ogromnie ale nie ma na siemensa c65....a jak takiego nie znajdziecie to przynajmiej żeby miał wyswietlacz 130 X 130...

to jest dla mnie bardzo ważne gdyż szukam takich od kilku miesięcy...a bardzo tego potrzebuje...niestety nie stać mnie na wykupienie tych dwóch aplikacji... :506:

Gdybyście znależli prosze zamieście go bna forum... :509: :512:
Witam!
To mój pierwszy post tutaj, więc na wstępie chciałbym wszystkich serdecznie przywitać i pozdrowić .
Przejdę do sedna. Poszukuję aplikacji takich jak:
- Historia Polski
- Historia Polski II
- Dzienniczek Ucznia 2.1
- Smart Calc 2
- Język Polski - Epoki
- Angielski - Czasowniki Nieregularne
- Układ Słoneczny
(zwłaszcza tych pierwszych).
Święta się zbliżają, chciałbym zrobić prezent synowi, ale i sobie ( ach ten wspomnień czar ). Dodam tylko, że na forum odnalazłem niektóre z w/w tytułów, lecz wszędzie zastałem "martwe linki". Z góry dzięki za zamieszczenie którychkolwiek aplikacji z powyższej listy.
Pozdrawiam.
Chyba się nie rozumiemy . Ten plik wyświetlany byłby w całości w okienku takim jak poniżej (to akurat pochodzi z innej mojej aplikacji - Ściemniacza).


Ok mam przerobic pliki txt na np. skroty. xv2 i co dalej.
PS.moze mala podpowiedz jak umiescic plik
I jeszcze jedno. Chcialbym pokazac xlatora na forach hiszp./jeszcze go nieznaja, dimer owszem/ mamy jako Polacy czym sie pochwalic to najlepszy slownik na fona i sa bazy ang-hiszp, hiszp-ang, pol-hiszp, hiszp-pol i conjugacion odmiana czasownikow nieregularnych napisana przeze mnie. Jak Luc znajdzie czas to ukaze sie tu http://sx1.pl/viewtopic.php?t=9029&start=0
pozatym chcialbym wciagnac hiszpanow i obcokrajowcow studjuiacych w hiszp. do tworzenia nowych baz. np synonimy itp. ale znajac hiszpanow trzeba xlatora przetlumaczyc.
Chetnie sie tym zajme.
Pozdrawiam moją nauczycielkę od angielskiego, która każe mi i mojej klasie (w tym Kozłowi ) uczyć się na jutro wszystkich istniejących czasowników nieregularnych (dzięki bogu poda tylko 15 wybranych przez nią )


E tam
Pozdrawiam Gacka, Hru i Szamota, którzy chyba nieźle wywijali (sądząc po opisach )
Języki obce sa dobre...nie tyle ze przydatne, ale i można miło spędzić czas...np tłumacząc teksty NW (podałam przyklad ) Tylko do dziś dzien list po polsku miesza mi sie z ruskim bocian(ajst) a to podstawy juz z gimnajum(gdzie mielism dodatkowo jedena godzine tygodniowo ruskiego po lekcjach) i np. nie lubie takich wyjątków językowych np. w angielskim te cholerne czasowniki nierelularne, czy stopniowanie nieregularne, a w ruskim czterdziesci i dziewięćdziesiąt nie może byc czetyrjedzjesiat a nie te sorak. W polskim to jest oczywieste takie wyjatki dla nas, ale sie miesza w innych jezykach.
Nie zgodziłam się z tobą Janicka... A dlaczego nie lubię? Bo musze wykuć dwie tabelki czasowników nieregularnych(robię to już od czwartej klasy podstawówki) i nauczyć się różnorakich słówek, i zrozumieć czasy i jeszcze by się tego trochę znalazło. No i nie lubiłam angielskiego z panią Filipowską... Nudy i w ogóle... A niemieckiego też nie lubię... Języki obce to zdecydowanie nie mój "konik".
Klasy VI, sprawdzian z okresów warunkowych.
VI c dziewczęta: 31 marzec, chłopcy 02 kwiecień.
Zakres:
zerowy okres warunkowy Dodatkowe ćwiczenia i objaśnienia
pierwszy okres warunkowy Dodatkowe ćwiczenia i objaśnienia
may
przymiotniki dotyczące ludzi
czynności kuchenne
phrasal verbs

Kartkówka z czasowników nieregularnych - klasy szóste, ostatnie zajęcia przed świętami.
UWAGA PATRYK tutaj są zadania dla Krzysia (a jeżeli możesz wydrukuj koledze objaśnienia z linku powyżej):
Przetłumacz zdania:
If you eat a hamburger, you are happy.
If I water my plants, they are green.
If you go to school, you will meet Magda.
If we have pizza, I will take two slices.
Wpisz brakujące słowa:
…… you drink cola, you …… have a sore throat.
If …… have money, I …… buy sweets.
My mum ….. give me extra pocket money, ……. I get a good mark.
We ……. go to the cinema if we …… pass the test.[/b

Agnieszka Jaworska dnia Nie 9:03, 27 Kwi 2008, w całości zmieniany 2 razy
Już się zbliża ostateczne sprawdzenie wiedzy z zakresu czasowników nieregularnych. Oto lista dla celujących ze strony www.bryk.pl

Standardowi pamiętają: strona 119 w podręczniku!
A ja czasowniki nieregularne z angielskiego A jutro to samo, tylko z niemieckiego plus budowa zdań w czasie przeszłym i jakaś durna tabelka

Wena uciekła z Wenem. Rano przeczytałam następny rozdział grochów i doszłam do wniosku, że to się kupy nie trzyma i napisałam od nowa. Tyle, że mam tego cztery linijki, nad którtymi siedziałam pół godziny

Tak, Carrie, też się ostatnio próbuję za siebie wziąść. Mama mi tu groxi, ze jak zobaczy na świadectwie jakąś tróję [ja tam liczę, że będzie ioch co najmniej 4] to mi internet odłączy I tak jakoś... poczucie obowiązku się we mnie budzi Szkoda tylko, ze tak późno, bo do końca roku pozostało mi 32 dni szkole. O.

offtopik .
w przeszłym musisz nauczyć sie najpierw na pamięc czasowników nieregularnych. I najlepiej ucz się od razu II formy tez potem się przyda

a ja najgorsza ocene to mam a anglika, fizy, gegry i biologi. A teraz babka szok z angielksiego przechodzi bo mi dopa dała na koniec a ja non stop sie zgłaszam xD zapisałam się na lekcje anglika i jestem troche do przodu i tak jestem matołem ale jako jedyna w klasie umiałam wytłumaczyc czas present prefect

a teraz kuje wszysktie czasowniki nieregularne do tego:/ gupie i dużo tego...
jedyne co lubie to zdania warunkowe

Lenek a jaka ta technika? moze sie pochwalisz i zbawisz mnie?

kazali nam napisac z czego matur bedziemy zdawac..

napisała ze rozszerzony niemiecki, historia, polski jesli sie wyrobie to wos i podstawowy angielski (to na pewno) no i ta zasrana matma:/

wiecie załuje troche ze nie poszłam do klasy informatycznej :/

kij im w oczy:P
www.altavista.com - wyszuiwarka stronek z darmowymi mp3
http://bziak.t35.com/gify.htm
http://www.slowang.prv.pl/ -> słownik ang - pol i czasowniki nieregularne
http://www.radio.bej.pl/katalog,style_muzyczne.html --> radia internetowe
S, czytasz w moich myślach. Nawet zamówiłam listę słówek, angielski i niemiecki, na dzień po trzy, a codziennie przed snem uczyłem się czasowników nieregularnych... Ale teraz... ^_^" No i ta książeczka do japońskiego, leżąca obok "Tenchi Muyo!"... Parę znaków się nauczyłam ^^"...

Nie lubię laptopów, a Kosmita z okazji urodzin ostatnio dostała... Jeżeli chodzi o komputery, to jej chodzi tylko o obróbkę graficzną i Internet. Program ma, tyle że... bezprzewodowa sieć łączy jej tylko w komputerowym ^^ Zresztą, laptopy mają głupią myszkę.

Mnie się też marzy wyjazd do Japonii, i nawet mam specjalną skarbonkę, do której odkładam część kieszonkowego. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Pozdrowienia i niech kisiel ziemniaczany będzie z Wami ^^

The post has been approved 0 times
Mam umieć wszystkie trzy formy czasowników nieregularnych z angielskiego. Potrzebuję informacji specjalisty - czym różni się say, tell i speak?

No i jeszcze matma, niby proste:
Pewien owad skakał z kwiatka na kwiatek. Pierwszy skok miał długość 1cm, drugi 2, trzeci 3 itd. Owad skakał i w prawo i w lewo. Jak musiałby skakać aby po 31 skokach znaleźć się w punkcie startu? (Wystarczy działanie)
Francuski jest spoko, a czy trudny?? W porownaniu do angielskiego kazdy jest trudny.. Mi tam dosc latwo wchodzil.. W LO przysiadlem tylko przy odmianie czasownikow w czasie terazniejszym, a reszta sama wchodzila.. Inna sprawa, ze nauczycielke mialem dobra.


Angielski wcale nie jest łatwym językiem. Fakt, ma praktycznie zerową koniugację (odmiana czasownika przez osoby) i deklinację (odmiana wyrazów przez przypadki, rodzaje i liczby), ale za to jeśli chodzi o reguły związane z wymową i pisownią jest chyba najbardziej enigmatycznym językiem świata. Skąd te wszystkie konkursy spellingu w filmach amerykańskich? Bo nawet osoby posługujące się angielskim jako językiem ojczystym przez ponad 10 lat mają problemy z przeliterowaniem słów. W dodatku posiada bardzo dużo czasowników z nieregularnymi formami przeszłymi i ablautów, np. come - came, write - wrote. Porównując zresztą z językami romańskimi, angielski wypada bardzo słabo pod względem trudności. Po półtora roku włoskiego byłem w stanie się dogadać, i to w kilku czasach. Po półtora roku angielskiego nie dość, że miałem beznadziejny akcent i nie potrafiłem wymawiać z 80% słów, to gubiłem się przy trudniejszych zwrotach. Zresztą nawet po kilku latach nauki, wiele osób ma problemy, zwłaszcza z rozróżnieniem czasu past simple i present perfect. Mi samemu czasem sprawia to trudność - choć znam wszystkie reguły, mam z tym duże obycie dzięki filmom, czy książkom, to wciąż bywają sytuacje, gdy nie jestem pewien którego czasu użyć.

Albo posłuchajcie sobie większości Polaków mówiących po angielsku. Ja ilekroć słyszę, tylekroć (jest takie słowo? ;p) łapię się za głowę widząc ich wymowę.
Stronka szukająca anagramów w języku angielskim. Bardzo przydatne do niektórych ćwiczeń językowych (rozsypanka literowa) lub gier przygodowych/logicznych. Na pytanie "Co to jest, do cholery, anagram?" odpowiedzi szukać w linkach słownikowych. ;]
http://wordsmith.org/anagram/

Czasowniki nieregularne.
http://www.czasowniki.zyjespox.com/
Zwierzęta a jakie??? Mnie ostatnio oczarowaly malenki chihuahuy...Sa przesliczne i pocieszne!!!

Co do językow w szkole uczylam się angielskiego i niemieckiego..wydaje mi się ,że niemiecki jest latwiejszy..w angielskim jest duzo czasow ktorych nie potrafię zapamietac..a czasowniki nieregularne to juz wogole masakra!!..nigdy nie umialam się ich nauczyc..Gdy wycwiczylam odmiane angielską zapominalam co oznaczają po polsku....
Dobra, ja zmykam, bo muszę się sobie jeszcze powtórzyć caluśkie średniowiecze z polskiego ... i czasowniki nieregularne z angielskiego... i dział odżywianie z biologii... i wiązania z chemii ...i ... i chyba tyle ... idu, nie ma co kopać sobie ocen na samym początku półrocza... trzeba się zacząć uczyć /założenie, które staram się uskutecznić od jakichś czterech lat i nic mi z tego nie wychodzi /...

Do "zobaczenia" Miłego popołudnia wszystkim paniom życzę
Angielski - 5,8 za wypracowanie
Matematyka - dwa plusy, bo do tablicy poszłam
Niemiecki - 6 ze sprawdzianu z czasowników nieregularnych
Chemia - 5,6 za odpowiedź przy tablicy
Religia - 6 za zdane modlitwy
Nie wiem, teraz wydaję mi się, że tenże angielski jest bardziej logiczny od naszego.



Każdy język ma jakąś dozę logiczności i dozę tego co jest tworzone przez usus. Masz w angielskim trochę wyjątków co do liczby mnogiej, czasowniki nieregularne, wyjątki w a/an/the - no a przede wszystkim masz całkiem swobodnę wymowę i ortografię. Logiczny, myślę, jest niemiecki - ale tam też wyjątki są i duża część się mówi tak - bo tak się przyjęło.

Swoją drogą o niektórych zasadach nie wiem, bo nas po prostu ich nie uczą:) Mój znajomy Szwed uczył się polskiego i u nich w podręczniku stało wyraźnie: w języku polskim jest liczba pojedyńcza, mnoga i liczba na określenie 2, 3 i 4 przedmiotów:)

Swoją drogą każdemu studentowi polecam Erasmus. Po pół roku na Węgrzch mówię jasna: świetne dla duszy, dobre dla ciała, niedobre dla wątroby: )
Angielski jest latwiejszy od polskiego o prawie całą deklinację i koniugację.
Odmiana przymiotników w niemieckim to dopiero jest zUo...

A propos, mam w domu słownik, w którym znajduje się dodatek z gramatyką polską po niemiecku. 18 typów odmiany rzeczowników, plus typy 3a-3k i inne takie. Czasy niby trzy, ale trzeba doliczyć dodatkową odmianę, formy niedokonane i dokonane usw... etc, znaczy się :P Wypisywać całości nie będę, ale najbardziej rozczuliła mnie tabelka "Unregelma"sige bzw. schwierige Verben" (żeby nikogo nie dyskryminować: "Nieregularne względnie trudne czasowniki).

A żeby nie było offtopu - oto rozmowa, jak miała miejsce u mnie w domu:
Osoby: [M]ama, [B]rat (uczeń podstawówki), [J]a
M: Patryk, jaką masz teraz lekturę?
B: Nie wiem...
M: Przypomnij sobie!
B: No jakaś o kosmitach...
(chwila zastanowienia)
J: Może "Ten obcy"?
B: O, właśnie!
J: ...
Rafi<stawia Rafi glizdogońską>!!Jak się cieszę,że przynajmniej Ty masz takie samo podejście w feriach do nauki tak jak ja .Kto mi powie,jaki jest sposób na dwudziestolatkę,która zmusza Cię do powtórzenia angielskich nieregularnych czasowników,kiedy Ty ich w ogóle nie pamiętasz?
<Wchodzi, a właściwie przyczołga się z tabunem książek na rękach>

Czy przypadkiem uczeń nie powinnien być tydzień przed sprawdzianem poinforowany, że takowy będzie? Owszem powinien.
Tym bardziej, jak jest to CAłOROCZNY SPRAWDZIAN Z MATEMATYKI!
Cholera! Co się okazało?! Że jutro mam sprawdzian z matmy z całeg roku. No do jasnej cholery, czy to głupia idiotka nie mogła nam o tym wczesniej powiedzieć!!! W końcu to nasza wychowaczyni! I jeśli zwala winę na nas, że niby się nie dowiadujemy o coś takiego.
Jak mamy się dowaiadywać, skoro naszej matematyczki nie ma do końca roku i mamy teraz matmę z dwom różnymi nauczycielami?!
Jeszcze na jutro muszę napisać podziękowanie na angielski, nauczyć się czasowników nieregularnych i napisać to przynajmiej na czwórę, by mieć ta ocenę na koniec roku, napisać poprawę z gramatyki, pouczyć się owej gramatyki by zaliczyć w piątek, pouczyć się bilansu cieplnego, douczyć się o gwarze warszawskiej na WOS, pouczyć się jeszcze więcej o gramatyce na polaka, historię sobie przypomnieć i napisać dwie prace dodatkowe na polski na poniedziałek.

A myślałam, że to będzie miły tydzień. Naprawdę.
Czy znacie jakiegoś miłego, przystojnego chłopaka w wieku 15-16 lat, który mógłby mi postawić bilet do kina? I żeby był z Bemowa.
Nawet znam takiego. Ale sie nie odzywa do mnie.

<siada w kącie i zaczyna wkuwać do anglika, matmy i w/w>
a ja napisze plan na po feriach dla zagubionych
13. 02 - godz. 14:30, poprawa historii;
14. 02 - test CR zpolskiego
15. 02 - spr z niemieckiego z 5 działu dla grupy zaawansowanej;
20.02 - kartkówka z 3 form nieregularnych<?>czasowników z angielskiego dla grupy początkującej;
oprócz tego w 'najbliższym czasie' takie rzeczy jak konturówka z geografii z państw (bez stolic!) Europy oraz spr z litosfery i dziejów ziemi.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM UDANYCH FERII!!! :))[/img
Jakby ktoś się pogubił:

01.06. -> sprawdzian, hydrosfera, piszemy na lekcji PO
04.06. -> niemiecki, kartkówka, czasowniki nieregularne, gr. zaawansowana
05.06. -> sprawdzian, angielski, gr. niezaawansowana, dział 5 i 6
06.06. -> sprawdzian, fizyka, elektrostatyka (do kondensatorów!)

Pozdrawiam :)
Dobra jutro piątek
angielski : czasowniki nieregularne lub sprawdzian kto nie pisał i chyba zagrożeni zdawanie
matematyka :
polski: napisać notatkę o wierszu
chemia : <spr w poniedziałek nie?>
niemiecki : hahaha? a co może być
historia.. bliżej nieokreślone ale lepiej się nauczyć. Zastępstwo ale moga pytać

Jeśli o czyms nie wiem lub sie pomyliłam to poprawcie
Od jutra biorę się do roboty (miało być od dzisiaj, ale nie wyszło), bo mam strasznie dużo do zrobienia (przypomniałam sobie, że oprócz tych 25 stron zadań u biologii mam się nauczyć czasowników nieregularnych z angielskiego i z niemieckiego, do tego jeszcze napisać artykuł do gazetki szkolnej i uzupełnić zeszyt z polskiego).
No to dobranoc dziewczyny.
Nie było mnie przez ostatnie kilka dni
powód: tworzyłam amv z Shugo Chara!

Najparwdopodobniej w tym i przyszłym tygodniu też nie będe zaglądać (tzn. oprócz dna urodzin forum oczywiście)
powód: musze sie nauczyć czasowników nieregularnych z języka angielskiego (zadanie na wakacje z angika)

Prosze o wybaczenie xD
Witam

Co sadzicie o tej stronie oczywiście na stronie nie tylko o nauce angielskiego ale także ciekawe artykuły
Strona jest oparta na silniku php-fusion
----->>>>http://netpiko.com<<<<-----

Jak oceniacie logo strony może być ???
Od razu mówię strona nie dawno powstała !!!

Twoja metoda na naukę odróżniania przez uczenie się z rodzajami sprawdza się w ogóle w nauce języków. Po pewnej praktyce można np. wykoncypować sobie angielskie czy niemieckie formy czasowników nieregularnych czy prawidła greckiej deklinacji. Jak dla mnie, wkuwanie regułek do niczego nie prowadzi, przede wszystkim trzeba praktykować, a praktykę wspierać gramatyką.
Trzymanie tego typu rysunków i fotomanipulacji, które są baaardzo kiepskie razem ze stronami, które aspirują do miana 'profesjonalnych' to jakieś nieporozumienie. Strony są ok, chociaż wyglądają mi na bardzo bardzo bardzo zainspirowane template'ami dostępnymi w sieci (templatemonster etc) i mało w nich polotu, czy oryginalności. Całość wygląda dziwnie, flash jest niedopracowany... Właściwie nie widzę nawet sensu tego flasha tutaj.

A 'wersja angielska'... Po tekście, który napisałeś o sobie.... chłopie, zmień na polski, bo żaden obcokrajowiec tego i tak nie przełknie. MNÓSTWO błędów w zaledwie kilku zdaniach. Np- jakie 'i have putted'? Z tego co wiem, to już w podstawówce uczą, że 'put' to czasownik nieregularny i w 3 wersjach odmienia się (a właściwie nie odmienia się) put - put -put
Czasownik jest najważniejszą częścią mowy, głównie dlatego, że nie ma zdania bez tej części mowy.

Czasownik określa czynności( go, swim, run, play etc.) oraz stany (be, exist etc.)

Czasowniki angielskie dzielą się na regularne i nieregularne.
Jaka róznica jest między nimi?

W czasownikach regularnych przy odmianie dodajemy jedynie końcówkę
-ed np. wanted, played, jumped

Z kolei czasowników nieregularnych nie da się wytłumaczyć, uczyć się na zrozumienie.. Ich trzeba się niestety nauczyć.
Większość z nich jest na stronie naszego forum:

http://www.englishtranslate.fora.pl/czasy,8/czasowniki-nieregularne,13.html



ANGIELSKI "Gramatyka" (AudioBook - Mp3) - POBIERZ

Angielski Gramatyka

Audio Kurs Angielski Gramatyka to kurs do samodzielnej nauki dla osób początkujących i zaczynających naukę. Kurs objaśnia najważniejsze zagadnienia: budowa zdania, tworzenie pytań, zaimki, najczęściej używane czasy, czasowniki nieregularne i inne. Zaletą kursu są przystępnie wytłumaczone reguły oraz liczne przykłady. Praktyczne ćwiczenia sprawią, że zrozumiesz i zapamiętasz zasady gramatyczne. Lektorami są profesjonalni lektorzy - wyłącznie native speakers.

Kurs obejmuje 12 lekcji + czasowniki nieregularne (76 minut nagrań). Podręcznik (48 stron) zawiera pełne teksty wszystkich reguł wraz z przykładami i tłumaczeniami, odpowiedzi do ćwiczeń oraz dodatkowe zadania.

Nie Trać czasu! Słuchaj i ucz się!

Autor: EDGARD
Data wydania: 01.06.2006
Długość nagrania: 12 lekcji (76 min.) + podręcznik 48 stron
Wydawca: EDGARD
ISSN: 978-83-60415-06-1
Wydawca DIM - Nauka i Multimedia

Ściągnij AudioBooki DIM - Nauka i Multimedia:

Angielski dla zapracowanych A Month in Brighton
Mądre szczęśliwe życie
Angielski na mp3 Idioms część 1 i 2
Angielski dla początkujących i średnio zaawansowanych mp3
Angielski na mp3 Konwersacje dla średnio zaawansowanych
Angielski na mp3 "Phrasal verbs" - część 1 i 2
Angielski na mp3 "Konwersacje dla początkujących"
Angielski do matury Matura ustna Poziom podstawowy
Angielski dla średnio zaawansowanych Business English Expres
Angielski przed wyjazdem 1000 słów i zwrotów w podróży
Angielski w pracy "1000 słów i zwrotów w pracy za granicą
Angielski do słuchania Czasowniki nieregularne cz 2
Angielski do słuchania Czasowniki nieregularne
Angielski dla zapracowanych Business English cz 2
Angielski dla początkujących Słownictwo i podstawy gramatyki
Angielski dla zapracowanych Business English cz 1
Angielski dla zapracowanych Holiday Travels
Angielski na mp3 Konwersacje dla zaawansowanych
Angielski na mp3 Czasy gramatyczne
Witam
Chciałem wam pokazać stronę którą zrobiłem w internecie
jest tam prawie wszystko na temat nauki angielskiego np ,,gramatyka angielskiego"
oczywiście na stronie nie tylko o nauce ale także ciekawe artykuły
Jak ją oceniacie .
----->>>>http://netpiko.com<<<<-----

Uczę się słówek przy pomocy Supermemo, mają swoja stronę. Fakt, trzeba trochę zapłacić, ale jest to 90.- na rok, więc wydatek niewielki, a jeszcze dostałem do dego płytę i podręcznik do z rozmówkami. System rejestruje moje postepy, wynika z niego, że ucze się juz 740 dni i mam opanowane ok 2500 słówek. Przyjąłem zasadę małych kroków i dziennie do tej pory opanowywałem 5 nowych słówek + powtórki starych, różnie to bywa, w zależnosci od ilości popełninych błędów od 120 do 180 . Obecnie uczę się bezpłatnie dodatkowo czasowników nieregularnych. Na marginesie dodam, że od końca października uczęszczam na bardzo intensywny kurs angielskiego, 3 x 4 godziny tygodniowo i ukończyłem już pierwszy podstawowy etap, tzw. starter. Od stycznia cd.
Do tego dodam, jako ciekawostkę, że mam lat 60!!
Mam nadzieję, że nikomu na forum to nie przeszkadza.
Pozdrawiam.
Chciałbym dowiedzieć się czy jest to czasownik regularny czy nieregularny bo spotkałem się z obiema formami dylematem jest używanie go w różnych czasach...

ps. sprawa techniczna Czy nie lepiej by było utworzyć poszczególne działy(kategorie) - język Angielski, Hiszpański, Włoski itd... niż dodawać przedrostki do każdego tematu ? Jak forum sie rozrośnie zrobi się bałagan...
Właśnie dodałam tabelę czasowników nieregularnych na http://www.angielski.nauczaj.com/gramatyka.php?id=4&cont=163 jednak przy tego typu spisach łatwo o błąd. Dlatego też, jeśli widzicie jakiś, proszę poinformować mnie o tym. To samo dotyczy czasowników, które nie zostały jeszcze dodane do spisu.
Mi swego czasu francuski wydawał się łatwy. Wiele słówek angielskich jest niemalże identycznych (different - diffèrent; indifferent - indiffèrent; commence - commencer; itinerary - intinèraire itd.).

Ale niestety, ponieważ Francuzi nie wymawiają praktycznie ostatniej sylaby (w dużym uproszczeniu), bardzo trudno nauczyć się czasowników nieregularnych, które odmieniają się przez końcówkę. Oczywiście, z jednej strony jest to b. pomocne, że nie wymawiasz końcówki-> np. dla czasowników regularnych mimo, iż odmiana przez osoby wygląda inaczej w piśmie, w mowie jest identyczna (dla l. poj). Ale nauczyć się nieregularnych to już problem - nawet jeśli wiesz, jak się czyta, musisz się jeszcze nauczyć jak się pisze.
Jeżeli będę z czegoś miał naprawdę złą ocenę to z PO - gość jest ostro pogrzany, mam jakieś oceny z księżyca, a na dodatek dzisiaj zapytał mnie o coś, czego nie miałem na lekcji - o czym doskonale wiedział, dodatkowo mi nawrzucał, że nie przeczytałem o tym w podręczniku. Klęska, powiadam. Poza tym gorsze niż miałem nadzieję oceny z angielskiego (bezsensowne sprawdziany z poezji romantycznej, czasowników nieregularnych i przymiotników związanych z geografią), pewnie też z biologii i fizyki.
Japoński mnie troszkę przeraża, bo brzmi tak nieludzko dla mych uszu, choć nie mam nic do tego języka, to mam do niego pewien uraz....a moim marzeniem jest znanie irlandzkiego... to jest żadki i trudny język... ale taki pociągający:)


A wiesz, że ja zawsze myślałem, że w Irlandii mówią po angielsku?    

Cóż... Ja się uczę Włoskiego (więc jest mi zapewne mniej słabo znany niż wam    ) ale angielski jest fajniejszy. I jeszcze te wszystkie czasowniki nieregularne i inne takie... brrr...
No, i racja, hiszpański jest bardzo podobny do włoskiego, podobnie jak choćby rosyjski, czeski itd. do polskiego.
Dziewczyny mam prośbę, mogłaby mi któraś wytłumaczyć jak tylko najprościej się da, jak odmienia się nieregularne czasowniki w języku niemieckim? Z niemca ja noga jestem. Nauczycielka próbowała mi wytłumaczyć, ale ona chyba nie umie , szukałam w internecie, ale jakoś nie za bardzo mi to idzie. A potrzebuję to na jutrzejszą kartkówkę opanować.

Edit;
Zapomniałam dodać, że dostałam 3+ i 4 z angielskiego. Dziś pisałam kartkówkę z j.polskiego, może dostanę chociaż 3...

Marcioocha dnia Pon Wrz 14, 2009 4:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
dzisiaj z fizyki pani pytała Monię, bo się sama zgłosiła, uf.. a na czwartek mam szczęśliwy numerek i tyle xd
z biologii pani nam zadała zielnik do zrobienia, jeszcze nie wiem czy będę robić.
ogółem lekcje dzisiaj jakoś minęły, gorzej na przerwach, haha.
no i babka od religii zdecydowanie przesadza ;/ do każdego na epitety jedzie. Martynie powiedziała "że ma downa " ;/ i jeszcze na początku lekcji jak Martyna kończyła jeść loda to ta do niej "Martynka ja wiem że ty takie rzeczy lubisz, ale kończ tego loda " ;/.tak się darła na nas że ktoś z dołu przyszedł i do niej "niech się pani tak nie drze bo panią na dole słychać".
jutro informatyka, technika [ło maj gad pismo techniczne ; x], polski, polski, historia[pewnie znowu z praktykantem ^^] i angielski [siallalala michalinka xd]. jak na angielskim arek znowu powie że jest w ciąży, albo wymyśli coś "mądrzejszego" i będziemy pisać karniaka z nieregularnych czasowników to go zatłukę -.-.
Jutro
kartkówka matma z funkcji kwadratowych,
sprawdzian z polskiego,
może zrobić kartk. z angielskiego, ajj.. umiem, ale pewnie znowu napiszę coś niezwykle mądrego jak mi zabraknie czasu
Pojutrze test z matmy I Jagiellonowie na historię... A, no i jeszcze na biologię muszę się nauczyć
Piątek - czasowniki nieregularne. Chyba powinnam zacząć powtarzać...
Poniedziałek kartkówka z chemii, referat na wos, odp. z niemieckiego
Słownik i fiszki do nauki angielskiego NA KOMóRKę!!!

Słownik zawiera 320 000 jednostek leksykalnych, fraz i idiomów pochodzących zarówno z języka potocznego jak i mówionego.
Zobacz więcej: http://slowniki.org

Mobilne Fiszki angielskie na komórkę to jedno z najbardziej nowatorskich rozwiązań do nauki języka angielskiego przy pomocy telefonu komórkowego.
Idiomy, czasowniki frazowe, słownictwo biznesowe, czasowniki nieregularne.
Zobacz więcej: http://slowniki.org/products/mfiszki/idioms/

POLECAM!!!
Też nie kocham tabelek. Szczególnie smutno się robi, kiedy nauka łaciny ogranicza się do wykucia kilkudziesięciu tabelek.

Pewnie tabelizacja języka oddala od rozumienia treści na rzecz jedynie ich pamięciowego opanowania, ale z drugiej strony jest taki etap nauki, kiedy trzeba wielu rezczy nauczyć się na pamięć.

Kiedy uczono mnie angielskiego od podstaw (czyli jakieś 18 lat temu :) najpierw, choć nie od razu rzecz jasna, kazano mi wykuć tabelki na pamięć, a potem powolutku wprowadzano kolejne zagadnienia. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się do czego służy ta trzecia kolumna. Wtedy jednak nie musiałem się uczyć nieregularnych form - wystarczyło tylko je sobie przypomnieć, bo w pamięci siedzą do tej pory, tak jak piosenki nauczone w przedszkolu albo inne Brzechwy i Tuwimy z podstawówki.

Wszytko jest dobre do ćwiczenia pamięci: numery rejestracyjne samochodów, piosenki z "Króla Lwa" i tabelki czasowników. Co kto lubi :)

A czemu późniejsza nauka perfectów ma być łatwiejsza i przyjemna? Uważasz, że kolejność ma na to wpływ?
Wiesz, ja myślę, że sama nauka w domu sama z sobą nie jest do końca skuteczna.
Moim zdaniem trzeba rozmawiać po angielsku, aby się nauczyć biegle mówić po tym języku.
Do końca piątej klasy uczyłam się angielskiego prywatnie u takiego pana ze swoją przyjaciółką.
Czytaliśmy czytanki i tłumaczyliśmy.
Nic wtedy nie umiałam. (podstawy jedynie)
Potem poszłam na lekcje angielskiego do takiej pani, która uczyła w grupach, 6-7 osobowych.
Rozmawialiśmy między sobą. Wtedy w ogóle nie zaglądałam do książek, a angielski o dziwo umiałam...Wtedy stał się przełom w mojej ,,karierze'' nauki języka.
Widoczne były postępy.
Myślę, że to jest najlepsza metoda. Słyszysz angielski i to po prostu zapamiętujesz.

Jednak, gdy nie chcesz chodzić na żadne dodatkowe lekcje to polecam czytać wszystko na głos. Po kilka razy...To dlatego ci którzy wyjechali za granicę umieją język doskonale. I to bardzo szybko się go uczą. Choć na uczenie się słówek reguły nie ma. Musisz to zapamiętać i tyle. Tak samo jest z czasownikami nieregularnymi. ;d
Zalecanym przeze mnie sposobem jest także kurs języka na płycie.
Nie będę się już powtarzać dlaczego.

Możesz także czytać angielskie gazety albo śpiewać piosenki w tym języku.
Gdy lubisz daną piosenkę przychodzi ci to z łatwością.
zamieszczam tu kilka aplikacji przetestowanych na sxg75 :

http://www.zshare.net/dow...ka_661-zip.html
s? tutaj mapy Poznania, Waraszawy, Krakowa,Wroc?awia, Lublina, Szczecina-pewnie niek?re si? powatarzaj?,ale trudno

http://www.zshare.net/download/menglishef-rar.html
jest to fajny programik do nauki j?zyka angielskiego, mo?na przeprowadza? kr?tkie testy, pobiera? lekcje z internetu:), a tak?e jest tam gotowa sci?ga z czasownik?w nieregularnych

http://www.zshare.net/download/timer-rar-e2s.html
a to jest timer( producenci sxg75 zapomnieli o czys takim daj?c jedynie stoper). Jest to bardzo fajny timer, kt?ry pozwala (jak ka?dy inny chyba:)) na ustawienie dok?adnej ilo?ci godz, min, i sekund kt?re maj? by? odliczane

http://www.jazdy.net
a to jest link do strony, na kt?rej mo?na wygenerowa? rozk?ady jazdy dla naszego sxg75, wiecej informacji na tej w?a?nie stronce

Dodane po 25 godzinach 42 minutach:

http://www.x75.mojeforum....2312&highlight=
link do emulatora java
Kanji uczysz się prawie tak samo jak każdego innego języka, oczywiście mowa o gramatyce, a nie pisaniu bo to inna bajka. Uczysz się na pamięć grup słówek (właśnie w zależności od formy graficznej) , zaimków i odmian przymiotników (tu pod względem systemu podobnie jak z niemieckimi), czasowników (system nauki podobny jak w angielskim, tyle że nie ma wielu czasowników nieregularnych do wyuczenia) etc. etc. Pisania słów i zdań uczy się równolegle z gramatyką, początek jest zawsze trudny (tak jakby uczyć się pisma od początku, tylko że zupełnie inaczej i dłużej) z czasem szybko nabiera się wprawy. Do nauki japońskiego nie trzeba wcale tęgiego umysłu, potrzeba jednak dużo samozaparcia - bez tego nie ma nawet co próbować. Trzeba ciągle ćwiczyć
Z tego co pamiętam to liczbę mnogą realizuje się poprzez dodanie sufiksów -ra lub -tachi, użycie liczbników np. kilka wiele (np. suunin no hito), czy właśnie reduplikację znakiem reduplikacyjnym 々 lub przez powtórzenie znaku.
Ale jeśli jest tak jak mówisz to niech będzie.

Co do odmiany czasowników mów co chcesz ale nie jest to budowa cepa. No chyba, że masz na myśli formę -imasu, to się zgodzę :P. Mimo, iż dodawanie -nai i -nakatta nie należą do trudności, to zapamiętanie jakie sylaby ulegają jakim zmianom poprzez dodawanie kolejnych końcówek wymaga nieco wysiłku a oprócz podstawowej odmiany są jeszcze wyjątki jak suru czy kuru choćby. Na myśl przychodzą od razu tabele z odmianami czasowników nieregularnych z angielskiego :D. Najprostsza jest odmiana aru. ^^
Myślę ze nie którym osobom sie to przyda:

Angielskie Czasy

Czasowniki nieregularne

Click! and download
prepared by me
Serwis www.komoreczka.pl wraz ze szkołą językową EF English First przygotował program Java mEnglishEF do nauki języka angielskiego. EF English First jest obecnie największą międzynarodową siecią szkół języka angielskiego.

Program mEnglishEF zawiera:

zestawy słówek do samodzielnej nauki

zestawy pytań testowych jednokrotnego wyboru

listę czasowników nieregularnych wraz z odmianami

Zestawy słówek oraz pytań testowych są pobierane w postaci lekcji, z wykorzystaniem transmisji GPRS. Po pobraniu z serwera są zapisywane w pamięci stałej telefonu i dostępne w dowolnej chwili – podczas powtarzania materiału, użytkownik nie ponosi więc kosztów związanych z transmisją GPRS. Co tydzień, EF English First przygotowuje nową lekcję, z nowym słownictwem oraz nowymi pytaniami testowymi. Dzięki temu użytkownik w sposób regularny może zwiększać swoją znajomość języka angielskiego.

Każdy użytkownik może również stworzyć swój własny zestaw słówek i pobrać go do swojej komórki. Tworzenie własnych zestawów słów odbywa się z poziomu strony www. Całość usługi, zarówno pobranie programu jak i pobieranie treści jest zupełnie darmowe. Więcej szczegółów na temat programu na stronie www.komoreczka.pl
Materiały na niemiecki:

To wszystko wcale nie jest takie trudne, jakie się wydaje - prostsze od angielskiego
Powodzenia w nauce
Romek, wyjątków i tak musisz, a przynajmniej powinieneś, nauczyć się na pamięć. Wszystkich i tak nie wypisze, podobno ostatnio poprzez tworzenie neologizmów odczasownikowych w j. angielskim, powstają nowe formy nieregularne. Podobne zjawisko pojawia się na coraz szerszą skalę również w języku polskim. Jak ktoś byłby ciekawy to daje odnośnik >>KLIK<< Nie ma tu wszystkich czasowników, na tej liście znajdują się tylko najczęściej używane.

A co do tego, czy zdanie "Jakie kurde wyjatki?" ma się zaczynać od "how" czy "what", moim zdaniem powinno zaczynać się od "what".

Pozdrawiam
Nie krzyczcie na mnie już teraz, chce Wam dać tylko wskazówkę. Jak uczę kogoś czasów, to nie dyktuję mu takich długi regułek, tylko pisze wzór i przykład, tj.:

Past Perfect

Twierdzenie:
Podmiot + had + v-ed/III forma z tabelki czas. nieregularnych (+ew. jakieś dopełnienie)
Tom had spoken to him.
Przeczenie:
Podmiot + had not + v-ed/III forma czas. nieregul. (+ ew. jakieś dopełnienie)
Tom hadn't spoken to him.
Pytanie:
Had + podmiot + v-ed/III forma czas. nieregul. (+ew. jakieś dopełnienie)
Had Tom spoken to him?

v-ed - czasownik z końcówką -ed, bo jak wiecie 'verb' po angielsku oznacza "czasownik" (taki sobie skrót napisałam )

I mini definicja:
Jest to czas przeszły dokonany. Opisuje czynności, które się zaczęły i zakończyły, niż coś innego się wydarzyło (w takim przypadku należy używać 2 czasów, powyżej napisałam tylko jak opisuje się czynności, które się zaczęły i skończyły).

Podobno w taki sposób podstawiania do wzoru jest się lepiej uczyć, ale to tylko moja osobista sugestia.

Pozdrawiam
kmb -> Raczej nie masz racji... Dzisiaj byłem u niej na konsultacjach (mam do zaliczenia czasy do wyrażania przyszłości [dzisiaj zaliczyłem ;)], czasowniki nieregularne oraz zaimki [nie wiem skąd, no ale skoro tak stwierdziła, to znaczy, że ma rację, bo ona jest idealna, najlepsza i nigdy się nie myli. :>]) i nie było wcale miło i przyjemnie...
Jak na początku semestru śmieszyła mnie jej osoba oraz jej zachowanie, tak teraz zaczyna mnie denerwować, a szczególnie kiedy przyczepia się do mnie i tego co ja robię. Niestety nie da rady zmienić grupy z angielskiego na drugim semestrze więc będę musiał się z nią męczyć nadal, jeśli zdam egzaminy... :] Jak to pani dzisiaj mi powiedziała: "dobrze, że to matematyka eliminuje niektóre osoby z uczelni i nie ja muszę to robić...".
U mnie wiszą:
-krzyżyk i obrazek z aniołkiem
-roleta
-karnisz
-pułka z książkami, kaktusami i z drukarką
-kalendarz
-plakaty z filmów (gł. z Piratów z Karaibów i z Harry`ego Pottera)
-moje narysowane obrazki
-tablica z czasownikami nieregularnymi z angielskiego
-widokówki
Myślisz, że znasz dobrze j.angielski? Swoje siły możesz zmierzyć w nowym HomeBrew - Verbiran v1.0. Ta gra została stworzona przez jednego z użytkowników forum qj.net - Kenium'a. W tej grze możesz sprawdzić swoją wiedzę na temat form przeszłych czasowników nieregularnych!, a nawet możesz dodawać własne słowa!
Download
Źródło

Specjalnie dla kris206 :


Spokojnie, zazwyczaj rozdają zadanka o różnym poziomie trudności.
wszysto zależy od inwencji nauczycieli, którzy testy układają. W tamtym roku dostałam jedynie luki do uzupełnienia, chodziło o umiejętność rozróżniania czasów w języku angielskim.

Z niemieckiego powtórz:
- czasy - Perfekt, Imperfekt, Futur
- przyimki
- czasowniki modalne
- czasowniki nieregularne, popularnie zwane ''trzema formami''
- szyk zdania po poszczególnych, znanych Ci spójnikach
- czasowniki rozdzielnie złożone, nierozdzielne.

Testy sprawdzają głównie gramatykę, a te zaganienia powinny wystarczyć.

Przykro mi, niestety nie mogę służyć pomocą w kwestii angielskiego.
W niektórych językach stanowić mogą problemy niektóre czasowniki.
Np. w języku niemieckim czasowniki odmieniamy z reguły według tego schematu:

machen - robić
ich mache wir machen
du machst ihr macht
er/sie/es macht sie/Sie machen

Istnieje jednak spora grupa czasowników, do których podany wyżej schemat odmiany nie pasuje:

np.
arbeiten - pracować

ich arbeite wir arbeiten
du arbeitest ihr arbeitet
er/sie/es arbeitet sie/Sie arbeiten

ich helfe wir helfen
du hilfst ihr helft
er/sie/es hilft sie/Sie helfen

ich fahre
du fährst
er fährt
wir fahren
ihr fahrt
sie; Sie fahren

ich esse
du iĂźt
er iĂźt
wir essen
ihr eĂźt
sie; Sie essen

czy też znane wszystkim:

ich habe wir haben
du hast ihr habt
er/sie/es hat sie/Sie haben

ich bin wir sind
du bist ihr seid
er/sie/es ist sie/Sie sind

Warto też zwrócić uwagę na formę czasowników w różnych czasach. W niemieckim jak i w angielskim oraz w innych językach istnieją czasowniki nieregularne. Nie tworzymy ich tak samo jak czasowniki regularne do których dodajemy z reguły jakąś tam końcówkę czy nawet przedrostek ( w zależności od języka).
... Przez całe życie więcej czasu poświęciłem na uczenie się form
nieregularnych czasowników angielskich i niemieckich niż na - literalnie -
uczenie się polskiej ortografii.



1.To problem angielskiego i niemieckiego, zajmijmy się polskim.
2.Ortografi uczyłeś się nieświadomie, ale zajmowało Ci to czas,
jak małemu Niemcowi, lub Anglikowi zajmuje
czas poznawanie własnego języka. Oni tego nie pamiętają, że się uczyli,
ale zajmowało to im czas , w pszedszkolu i wcześniej.

Dlaczego więc piszę poprawnie? Otóż dlatego, że w młodości (a i teraz)
dużo czytałem, dzięki czemu ortografia weszła mi w nawyk mimochodem,
właściwie bez mojego specjalnego udziału.



Za każdym razem, czytając książkę, nawet Dzieci z Bulerbyn, czytałeś ją
dłużej,
bo musiałeś czytać rz i ch.

Wystarczyłoby zatem, żeby - zamiast wprowadzać nikomu niepotrzebną
reformę - zachęcić dzieci do czytania większej liczby książek,



Nigdy, czysta strata czasu dzieci. Brak szacunku i głupota.

Ma to o tyle większy sens, że znaczna większość społeczeństwa to wzrokowcy
i nauczą się ortografii mimowolnie, właściwie bez większego udziału




Ona mogła by zająć się czymś ciekawszym i sensowniejszym niż ortografia.

... jak udowodnić twierdzenie Pitagorasa za pomocą twierdzenia cosinusów.



To się dowodzi dużo prościej.
Można nawet tylko narysować obrazek i podpisać "Patsz!"
Jak jeden z matematyk pewnie 2 tyś. lat temu.

Druga sprawa - Stokrotka do tej pory nie odpowiedziała mi, jaki procent z
ponadtrzydziestomilionowej społeczności opowiedział się za jej pomysłem.



To nie było badane.

Na grupach nie znalazłem oprócz niej *ani jednej* osoby, która zgodziłaby
się stosować, nawet do końca nie dopracowane, zasady 'nowej pisowni'.



Ja znalazłam, całkiem sobie nie znaną osobę.

Literalnie każdy, kto czyta jej dziwne pomysły, wyśmiewa je, bo do niczego
więcej się nie nadają.



J.w. , nie każdy.

Stokrotko, zamiast marnować czas na pisanie bezsensownych postów, naucz
się może, jak jest zbudowane DNA



Po co? To nie moja dziedzina wiedzy, nikt mnie nie zatrudni  w tej
dziedzinie.

albo jak dowieść twierdzenie Pitagorasa,



A to już umiem.

Jak ktos ma "Angielski czasowniki nieregularne" to bym prosił. Z góry dzienki.
A mi sie dziś śniło że pani od angielskiego za mna biegała i kazała mówić wszystkie poznane słówka od początku roku w tym czasowniki nieregularne(wszystkie formy xD )
co tam IQ trenujesz odmiane angielskich czasowników nieregularnych?
A nie.

Lubisz czasowniki nieregularne w języku angielskim?
Powiedz to sobie głośno na głos i licz na to, że znasz Past Simple i odmianę czasowników nieregularnych w angielskim .
Pafciu tak to już jest w życiu uczymy się cały czas a to że na chwile nie ma nas tu to nicz nie znaczy zawsze mogą przyjść lepsze dni



Pączek katuje czasowniki nieregularne z Angielskiego ;P.
Pozdrawiam moją nauczycielkę od angielskiego, która każe mi i mojej klasie (w tym Kozłowi ) uczyć się na jutro wszystkich istniejących czasowników nieregularnych (dzięki bogu poda tylko 15 wybranych przez nią )
Language Tutor - Partner EP800
Producent: Ectaco

Właściwości językowe słownika:

- Słownik główny (słownik polsko-angielski i angielsko-polski) zawierający 1 030 000 haseł, w tym wyrazy ogólne, idiomy, terminy medyczne, techniczne, prawne i handlowe oraz często używane zwroty i slang
- Dwa słowniki języka angielskiego SAT200 i SAT5000
- Możliwość wymiany bazy językowej (na przykład: polsko-niemiecka, polsko-francuska)
- Wymowa angielska i polska
- Funkcja wprowadzania wyrazów głosem
- Zaawansowany system rozpoznawania wyrazów oraz program MorphoFinder
- Natychmiastowe tłumaczenie zwrotne
- Amerykańskie idiomy (ponad 200)
- Czasowniki nieregularne (ponad 300)
- Transkrypcja mowy angielskiej
- Podręcznik gramatyki angielskiej
- Automatyczny program tłumaczenia ciągłych tekstów Lingvobit
- Rozmówki głosowe (około 1 110) podzielone na 10 tematów
- Słownik użytkownika pozwalający na stworzenie swego własnego słownika, który automatycznie dołącza się do słownika głównego
- Korekcja akcentu (około 1 110 interaktywnych ćwiczeń ułożonych z przykładów rozmówek sytuacyjnych)
- Korektor pisowni Vector Ultima™ pozwalający na wprowadzenie wyrazu w takiej postaci, w jakiej jest on słyszany

- Elektroniczny system interaktywny – English Language Tutor:

Kurs English Language Tutor - to trzy interaktywne kursy fonetyczne z funkcją korekcji akcentu oraz ćwiczenia gramatyczne ze szczegółowym podręcznikiem gramatyki i fonetyki angielskiej plus słownik.

Funkcje dodatkowe:

- Czas lokalny i strefowy wraz z mapami itd.
- Cztery gry lingwistyczne
- Kalkulator standardowy i naukowy
- Przeliczanie miar, wag i walut
- Szybka wymiana danych i synchronizacja z PC
- Dwujęzyczny interfejs
- Budzik i funkcja przypominania sygnałem dźwiękowym
- Blokada przed dziećmi
- Odtwarzacz MP3
- Czytnik kart MMC/SD
- Wejście dla słuchawek
Cena: 1499 PLN
Otóż żeby nie dostawać jedynek radzę powiesić nad biurkiem karteczkę z np. czasownikami nieregularnymi z angielskiego. Przed snem powtórzyć lekcje, może puścić jaką muzyczkę relaksującą?
Ja tam na ocenach rzędu 5-3 jakoś wytrzymuję...
czasowników nieregularnych angielskich !! :/

Dzisiaj za dużo...
Mam umieć wszystkie trzy formy czasowników nieregularnych z angielskiego. Potrzebuję informacji specjalisty - czym różni się say, tell i speak?

Wielka GieKSa tudzież AVE GKS - chyba to najbardziej bawi w tym wszystkim

Angielski wcale nie jest łatwym językiem. Fakt, ma praktycznie zerową koniugację (odmiana czasownika przez osoby) i deklinację (odmiana wyrazów przez przypadki, rodzaje i liczby), ale za to jeśli chodzi o reguły związane z wymową i pisownią jest chyba najbardziej enigmatycznym językiem świata. Skąd te wszystkie konkursy spellingu w filmach amerykańskich? Bo nawet osoby posługujące się angielskim jako językiem ojczystym przez ponad 10 lat mają problemy z przeliterowaniem słów. W dodatku posiada bardzo dużo czasowników z nieregularnymi formami przeszłymi i ablautów, np. come - came, write - wrote. Porównując zresztą z językami romańskimi, angielski wypada bardzo słabo pod względem trudności. Po półtora roku włoskiego byłem w stanie się dogadać, i to w kilku czasach. Po półtora roku angielskiego nie dość, że miałem beznadziejny akcent i nie potrafiłem wymawiać z 80% słów, to gubiłem się przy trudniejszych zwrotach. Zresztą nawet po kilku latach nauki, wiele osób ma problemy, zwłaszcza z rozróżnieniem czasu past simple i present perfect. Mi samemu czasem sprawia to trudność - choć znam wszystkie reguły, mam z tym duże obycie dzięki filmom, czy książkom, to wciąż bywają sytuacje, gdy nie jestem pewien którego czasu użyć.

Albo posłuchajcie sobie większości Polaków mówiących po angielsku. Ja ilekroć słyszę, tylekroć (jest takie słowo? ;p) łapię się za głowę widząc ich wymowę.



Jesli chodzi o wymowe to faktycznie masz racje... W angielskim nie ma praktycznie zadnych regul, itd... Osobiscie, wiekszosc czerpie chyba z filmow...
Nieregularne czasowniki?? O ile wiem, jest ich 269, ale duzo sie regularnie nieregularnych, np. cut cut cut, hit, hit, hit, come, came come, become, became, become... W innych jezykach tez sa nieregularne czasowniki...
A skad Twoja latwosc w dogadywaniu sie po wlosku?? Zgaduje, ze angielski byl Twoim pierwszym jezykiem obcym. Zatem wloski pewnie byl drugim/trzecim.. Wtedy juz sie ma pewne mechanizmy nauki jezykow obcych wypracowane.. Jak tak mialem z francuskim. Uczac sie, szukalem analogii do angielskiego. Tak bylo z conditionalami.. Czas Imparfait zalapalem w 2 minuty, bo to dokladnie to samo co Past Continuous... Za to cholerne trudnosci mialem z trybem Subjonctif, bo tego nie ma w angielskim, nawet w polskim to trudno na cokolwiek przetlumaczyc.
R6 napisał(a): Angielski wcale nie jest łatwym językiem. Fakt, ma praktycznie zerową koniugację (odmiana czasownika przez osoby) i deklinację (odmiana wyrazów przez przypadki, rodzaje i liczby), ale za to jeśli chodzi o reguły związane z wymową i pisownią jest chyba najbardziej enigmatycznym językiem świata. Skąd te wszystkie konkursy spellingu w filmach amerykańskich? Bo nawet osoby posługujące się angielskim jako językiem ojczystym przez ponad 10 lat mają problemy z przeliterowaniem słów. W dodatku posiada bardzo dużo czasowników z nieregularnymi formami przeszłymi i ablautów, np. come - came, write - wrote. Porównując zresztą z językami romańskimi, angielski wypada bardzo słabo pod względem trudności. Po półtora roku włoskiego byłem w stanie się dogadać, i to w kilku czasach. Po półtora roku angielskiego nie dość, że miałem beznadziejny akcent i nie potrafiłem wymawiać z 80% słów, to gubiłem się przy trudniejszych zwrotach. Zresztą nawet po kilku latach nauki, wiele osób ma problemy, zwłaszcza z rozróżnieniem czasu past simple i present perfect. Mi samemu czasem sprawia to trudność - choć znam wszystkie reguły, mam z tym duże obycie dzięki filmom, czy książkom, to wciąż bywają sytuacje, gdy nie jestem pewien którego czasu użyć.

Albo posłuchajcie sobie większości Polaków mówiących po angielsku. Ja ilekroć słyszę, tylekroć (jest takie słowo? ;p) łapię się za głowę widząc ich wymowę.



Jesli chodzi o wymowe to faktycznie masz racje... W angielskim nie ma praktycznie zadnych regul, itd... Osobiscie, wiekszosc czerpie chyba z filmow...
Nieregularne czasowniki?? O ile wiem, jest ich 269, ale duzo sie regularnie nieregularnych, np. cut cut cut, hit, hit, hit, come, came come, become, became, become... W innych jezykach tez sa nieregularne czasowniki...

Jak komuś się wydaje, że angielski jest łatwy, to polecam chociażby wpaść do księgarni językowej i przejrzeć sobie kilka losowych stron z Biblii każdego anglisty, "Practical English Usage" M. Swana. Czasem jestem w szoku widząc jak można sobie życie utrudniać.

Z wymową też są niemałe jaja, bo nawet jak się myśli że jest się w tym mocny, to zazwyczaj mówi się i tak mieszanką amerykańskiego i brytyjskiego. Pracy jest przy tym języku niemało.

Natomiast do włoskiego muszę wreszcie siąść, bo rok temu zatrzymałem się w rozwoju. Mimo to, po roku nauki, dogadam się na ulicy w prawie każdej sprawie.
czasy
* pres. simple
* pres. continuous
* pres. perfect
* pres. perfect continuous
* future simple
* future continuous
* past simple
* past continuous

* to be going to
* to be to
* there is, there are
* verb + obj + infinitive
* would like

* przedimki 'a' 'an' 'the'
* zaimki wskazujace 'this' 'these' 'that' 'those'
* okreslniki dzierzawcze 'my' 'mine' 'your' 'yours' itp.....
* zaimki dopelnieniowe np 'me'
* zaimki zwrotne i emfatyczne np 'myself'
* zaimki pytajace
* zaimki nieokreslone
- some, any, no + zlozenia
- much, many, little, a little, few, a few, a lot of, plenty of
- another, other, others, the other, the others
- each, every
* zaimki osobowe jako podmiot nieokreslony np 'we' 'you' 'they'
* 'one' jako podmiot nieokreslony
* 'it' jako podmiot zdania
* przyimki
* przyslowki
* wazniejsze spojniki 'and' 'but' 'yet' 'though' 'that' 'so' 'as' 'nor' 'neither'
* liczebniki porzadkowe i glowne /daty i godziny/
* rzeczowniki /lp i lm rzeczownikow regularnych i nieregularnych/
* dopelniacz saksonski
* dopelniacz z 'of'
* przymiotniki /rozne sposoby stopniowania przymiotnikow/
* czasowniki i ich formy
* czasowniki ulomne i ich formy zastepcze
- can /to be able to../
- may /to be allowed to../
- must /to have to../ + mustn't
* czasowniki wyrazajace powinnosc /ought to.. should../
* umiejetnosc tworzenia pytan ogolnych, szczegolowych /w tym pytan o podmiot/
* zdania przeczace
* tryb rozkazujacy
* dopelnienie blizsze i dalsze
* uzycie 'have' zamiast innych czasownikow
* wyrazenie 'have got'
* slowa 'no' i 'none'
* slowa 'enough' 'too'
* 'who' 'which' 'that'
* zaimki 'one' i 'ones'
* zdania warunkowo pierwszego typu
* mowa zalezna /przy czasowniku wprowadzajacym w czasie teraniejszym/

czyli jednym slowem wszystko
;P

jaaa, no to w takim razie powinnismy pisac to jeszcze raz...

tak wiem wiem ;D to Ty musisz byc dobra jak do trojki idziesz



z tym angielskim to ci sie wydaje, ze duzo....
bo sie rozpisali, wbrew pozorą
To był ostatni raz!!! Próbowałem usunąć z głowy obraz nieprzytomnego Hakera, ale chyba przez przypadek pozbyłem się trzech form czasowników nieregularnych na kartkówkę z angielskiego .
:: Zakres materiału gramatycznego z języka angielskiego obowiązujący na sprawdzianie do klasy dwujęzyczne i klasy pre-IB ::

Egzamin będzie się składał z dwóch części: pisemnej i ustnej.
Część pisemna sprawdzianu będzie się składała z trzech części:
gramatyczno-leksykalnej, rozumienia tekstu pisanego, rozumienia ze słuchu.

1. Formy oznajmujące, pytające, przeczące następujących czasów:
- Present Simple (przysłówki częstotliwości), Present Continuous,
- Present Perfect Simple (czasowniki nieregularne), Present Perfect Continous,
- Past Simple (czasowniki nieregularne), Past Continuous,
- Future Simple, Future Continuous,
- Past Perfect Simple, Past Perfect Continous,
- Future Perfect, Future in the Past.
2. Forma czasu przyszłego: to be going to.
3. Czasowniki: can, could, may, might, have, must, should, shall oraz wyrażenia: mustn't, needn't, have to, would like to, have got, had to, ought to, used to.
4. Pytania o podmiot i pytania z przyimkiem na końcu.
5. Tryb rozkazujący.
6. Stosowanie przymiotników i przysłówków.
7. Określniki: some, any, no.
8. Zaimki: something, anything, nothing, somebody, anybody, nobody.
9. Rzeczowniki policzalne, niepoliczalne i określniki ilościowe: much, many, a lot of, a few, a little, lots, few, little.
10. Zaimki wskazujące: this, that, these, those.
11. Zaimki osobowe i określniki dzierżawcze: (I, you, etc.), (me, you, etc.), (my, your, etc.), (mine, yours, etc.).
12. Nieregularna liczba mnoga rzeczowników.
13. Dzierżawcza forma rzeczowników.
14. Stopniowanie przymiotników i przysłówków.
15. Liczebniki główne i porządkowe.
16. Stosowanie okoliczników miejsca, czasu, sposobu
w odpowiedniej kolejności w zdaniu.
17. Podstawowa zasada stosowania przedimków: a, an, the.
18. Tworzenie liczby mnogiej rzeczowników.
19. Konstrukcje: there is, there are.
20. Konstrukcje bezokolicznikowe i gerundialne występujące po czasownikach.
21. Konstrukcje bezokolicznikowe typu: teach, want, ask, tell + dopełnienie osobowe + bezokolicznik.
22. Strona bierna, mowa zależna, pytania pośrednie.
23. Konstrukcje z zaimkami zwrotnymi i "wzajemnymi".
24. Wyrażenia z so, much, either, neither.
25. Question tags.
26. Zdania czasowe i warunkowe I, II oraz III typu; spójniki czasowe:
if, when, after, before, as soon as, until, etc.; wyrażenia: I wish... / if only...

NA EGZAMINIE USTNYM UCZEŃ POWINIEN WYKAZAĆ SIĘ UMIEJĘTNOŚCIĄ KOMUNIKOWANIA I FORMUŁOWANIA WYPOWIEDZI NA PODANY TEMAT NP. DOTYCZĄCY ŻYCIA CODZIENNEGO, ZAINTERESOWAŃ, PROBLEMÓW PRZEDSTWIONYCH NA OBRAZKU ITP.

UWAGA: Warunkiem przystąpienia do sprawdzianów będzie okazanie aktualnej, czytelnej legitymacji szkolnej!
Prawda (?)

Mam jutro sprawdzian z czasowników nieregularnych z angielskiego i prawie nic nie umiem.
No wy to macie dobrze Kamila.
Ja jeszcze w poniedziałek piszę sprawdzian z gegry a we wtorek wszystkie czasowniki nieregularne z angielskiego na piątkę
5 z angielskiego z czasowników nieregularnych.
Pakiet Angielski do słuchania: Czasowniki nieregularne część 1 + Czasowniki
nieregularne część 2
Angielski do słuchania Czasowniki nieregularne cz 2

Ściągnij Angielski do słuchania "Czasowniki nieregularne cz 2" AudioBook

Autor: D. Guzik

Data wydania: 06.01.2007

Wydawca: DIM - Nauka i Multimedia

ISSN: 978-83-60599-51-8
KSIĄŻKA AUDIO

Nowoczesny, cyfrowy format książki audio zapewnia łatwy, szybki i wygodny dostęp do jej treści. Audiobooka możesz mieć zawsze przy sobie. Ty decydujesz kiedy i gdzie go słuchasz. Wystarczy przenośny odtwarzacz mp3 albo zwykły komputer.
Opis:
Angielski do słuchania "Czasowniki nieregularne" część 2

Audio kurs do samodzielnej nauki ze słuchu, który uczy i utrwala 50 czasowników nieregularnych na poziomie średnio zaawansowanym / zaawansowanym. Pokazuje, jak stosować je w odpowiednich czasach, a specjalnie opracowane ćwiczenia pomagają trwale zapamiętać formy czasowników, rozwijając umiejętności mówienia i rozumienia w jęz. ang. Audio kurs umożliwia naukę w dowolnym miejscu i czasie – w drodze do pracy, w podróży, w domu. To skuteczna nauka, łatwa i dostępna dla każdego.

Nowość! Dzięki zastosowanemu systemowi „Karaoke” podczas słuchania lekcji tekst nagrania może być wyświetlany na przenośnym odtwarzaczu mp3/mp4 lub ekranie komputera.

Poziom: średnio zaawansowany / zaawansowany
W zestawie: Pliki do pobrania spakowane: pliki mp3 (69MB, 76 min) + pliki lrc (Karaoke - 34KB) + plik PDF z tekstem kursu (23 str.) + Instrukcja korzystania z kursu na mp3 i systemu Karaoke

Materiał kursu:
1. 50 czasowników nieregularnych podzielonych na pięć grup tematycznych: Hobbies / A Trip / The Ceremony / A Disaster / A School Test
2. Zestaw ćwiczeń w każdej części - nauka czasowników nieregularnych; utrwalanie poprawnej wymowy; stosowanie odpowiednich form w czasach: Simple Past, Present Perfect oraz w stronie biernej; samodzielne używanie czasowników w różnych formach i czasach gramatycznych.
3. Powtórka "Revision" po każdej partii
4. Dodatkowo "Test yourself" - część sprawdzającą opanowanie materiału.

W każdej lekcji:
■ LISTEN – teksty i zdania prezentujące czasowniki w odpowiedniej formie
■ REPEAT – powtarzanie i utrwalanie form czasowników nieregularnych
■ SPEAK – samodzielne tworzenie zdań z czasownikami według instrukcji podawanych przez lektora
W książeczce PDF – teksty wszystkich nagrań – dialogi i ćwiczenia z odpowiedziami oraz tłumaczenia czasowników, zdań i pytań do powtarzania

superczytelnia dnia Wto 23:03, 22 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
Witam jestem byłym uczniem tej szkoły ^^ również chodziłem do klasy o profilu matematyczno informatycznej co oferuje ^^ oferuje dla was pare sposobó jak przypodobać się nauczycielom i innych trików jak który nauczyciel na co reaguje ^^ oferuje również zbiór najrużniejszych ściąg kartkówek które z roku na rok sie powtarzają ... wszystko ma swoją cene także i to ^^ jakakolwiek pomoc jest warta 1 zł powiedz ci potrzebujesz z jakim nauczycielem masz problem jaki się uwzioł powiedz jakie zadanie potrzebujesz z czego ja ci pomogę jestem już 3 rok po skonczeniu tej szkoły ^^ Szybka porada odnośnie niektórych nauczycieli :
Warmus Monika(J.Angielski) Zwana przez nasa grubą dupą - jedyny problem z nią to taki żeby przetrwać na angielskim musicie ciągle siedziec cicho by sie na was nie rzuciła o zadania domowe bardzo sie szczypię... czesto karze czytać teksty z podręcznika.. poprawna wymowa nad tym trenujcie... odmiana czasowników nieregularnych to za co potrafi zabić... sposób na nią ? moja słodka tajemnica powiem tylko ze wystarczy od czasu do czasu spytac ją czy nie znalazło sie by jakieś dodatkowe zadanie które możesz napisać ona uważa to za wielki plus poza programowy pisz jej takie zadanko raz na miesiąc a na koniec podciągnie ci ocenę Sprawdzone i działa w 100% ...
inny nauczyciel Lelątko(Żelka) Totalne hamidło powinno się ją powiesić jest bardzo naiwną istotą więc można jej wmówić nawet ze pies zjadł zadanie... ^^ ale co kobieta lubi ? lubi jak się na lekcji dużo udzielasz... nawet jak zaczynasz pieprzyć głupoty ona i tak uznaje ci aktywność... nie Przeklniać i nie używać slangu w wypowiedziach i zadaniach bo jesteście spaleni ...
Naprawde chce wam pomóc i mam do tego warunki bo przerabiałem tą szkołe 9 lat ^^ i podstawówke i gimnazjum ... zróbcie mi liste nauczycieli a ja napisże o nich co nieco (oczywiście liste waszych nauczycieli) ^^

Pozdrawiam serdecznie wszystkie pyśole ^^
o które czasowniki ci chodzi? nieregularnych? po prostu się ich nauczyć. trochę czasu to zajmuje ale to się niezwykle przydaje. Możesz się pouczyć na http://www.ang.pl .
Witam!

Mam pewien problem. Otóż jestem w 1 klasie liceum, w gimnazjum i podstawówce miałem strasznie luźnych nauczycieli od angielskiego (można było robić co się chciało, a na sprawdzianach było jedno wielkie ściąganie...). Z gimnazjum wyszedłem właściwie z zerową wiedzą na temat języka angielskiego... :/ Teraz przyszedłem do liceum, trafiłem nauczyciela który wymaga, a na dodatek jestem już rocznikiem który musi pisać obowiązkową maturę z języka angielskiego. Jak widać mam nie małe kłopoty...

Zdaje sobie sprawę że jak się teraz nie zacznę uczyć angielskiego matury nie zdam... A to byłaby tragednia :/

Teraz do rzeczy... Moglibyście może polecić mi jakieś książki z powtórzeniem od początku materiału? Nie wiem po kolei czasy, jakieś przykładowe zdania na tych czasach, słówka z poszczególnych dziedzin, tabelka czasowników nieregularnych, jakieś podstawowe rozmówki itd... Wiecie o co mi chodzi... Coś co by mnie mogło jako tako przygotować do matury... Książki szkole to jedno wielkiego gówno, nic nie da rady się z nich nauczyć, są niby jakieś zadania ale skąd ja do jasnej ciasnej mam wiedzieć jak je zrobić :/ Na dodatek są całe po angielsku i weź tu człowieku coś zrozum :/
Głównie chodzi mi o maturę ustną... Na pisemnej to tam zawsze się coś wykombinuje, postrzela (ale to nie oznacza że pisemną całkiem olewam, na tej też mi zależy ), na dodatek właściwie więcej nauczyłem się gadać po angielsku z gier internetowych niż ze szkoły...

Gdybyście mieli jakieś propozycje takich książek proszę pisać tytuły i wydawnictwo... Wiem że w internecie jest mnóstwo takiego materiału ale ja nie potrafię się uczyć z monitora, muszę mieć materiał przed sobą bo inaczej nie mogę się skupić...

Pozdrawiam!
Fazzy
parszywe kolo ze szwedzkiego dzisiaj, argh... czemu czasowniki nieregularne wszedzie sa tak cholernie nielogiczne? z angielskiego pol podstawowki mi zajelo zanim sie ich nauczylam porzadnie. tu zajmie mi to chyba cale studia :]
Dostałam 1 z angielskiego za czasowniki nieregularne.
Poprawa za tydzień z połowy, za dwa tyg z drugiej.

Na jutro prezentacja z angielskiego.
Kartkówka z niemieckiego.

W środę powinnam iść na apel do szkoły, ale nie idę. ^^
Różne są pomysły... Znajoma ma przyklejoną na drzwiach ubikacji listę czasowników nieregularnych, skoro więc w czasie korzystania z kibelka można się uczyć angielskiego, to czemu nie podczas biegu?
Sieć Era oferuje swoim klientom serwis "Dogadaj się", który umożliwia łatwy i szybki dostęp do słownika polsko–angielskiego i angielsko-polskiego, wraz z odmianą czasowników nieregularnych, oraz korzystanie z kursów, takich jak, np.: angielskie idiomy, synonimy, czy amerykański slang.

Z usługi „Dogadaj się” można korzystać na stronach WAP portalu Era Omnix (zakładka „Między nami”), a także poprzez SMS, SIMextra i na stronach www (pod adresem www.eraomnix.pl, zakładka „Między nami” i dalej: „Dogadaj się”). Słowniki i odmiana czasowników dostępne są w trybie online, kursy języków obcych dostarczane są natomiast na zasadzie prenumeraty (tzw. SMS-Push). Każdego dnia, od poniedziałku do piątku o godzinie 9.30, klient otrzyma wiadomość SMS z lekcją na dany dzień. Cena prenumeraty wynosi 10,98 zł (z VAT) za 30 lekcji.

Dla użytkowników Era Omnix w czasie wakacji została przygotowana szczególna oferta: mogą oni korzystać z bezpłatnej prenumeraty wybranego kursu przez 7 dni. Aktywacja takiego bezpłatnego kursu następuje poprzez wysłanie SMS-a na numer 8017.

Użytkownicy Era Omnix mają teraz także do dyspozycji odświeżony i uzupełniony o wiele nowych funkcji serwis eBilet.pl. Umożliwia on przeglądanie i wyszukiwanie informacji o wycieczkach, koncertach, repertuarze kin i teatrów oraz rezerwację biletów na wybrane wydarzenia. Specjalny mechanizm wyszukiwania pozwala wybierać różnorodne atrakcje według kryteriów takich, jak na przykład "kraj", czy "data".

Era Omnix, pierwszy i najpopularniejszy w Polsce portal mobilny, ma teraz bogatszą zawartość i nową szatę graficzną – również w Internecie pod adresem www.eraomnix.pl. Od chwili uruchomienia serwisu w listopadzie 2002 roku odwiedziło go ponad 6,5 mln osób.

(telix.pl)
jak zwykle :)

Masz na biurku listę czasowników nieregularnych z angielskiego? ;d
Posiadam do sprzedania po atrakcyjnej cenie:
Longman Słownik współczesny ang-pol/pol-ang
Stan Nowa
Okładka Miękka
ISBN: 978-1-4058-1566-6

cena w księgarni: ~79.90zł (dla studenta 71,91zł; dla nauczyciela 67,92zł)
cena 60zł + piwo perła

Poziom:
początkujący – wyższy
średnio zaawansowany

Wszystkim uczącym się języka angielskiego od poziomu początkującego do poziomu wyższego średnio zaawansowanego, licealistom przygotowującym się do matury z języka angielskiego oraz osobom korzystającym ze słownika polsko-angielskiego i angielsko-polskiego na co dzień w pracy, w szkole czy w domu.

Słownik współczesny Longmana to pierwszy w Polsce słownik angielsko-polski, polsko--angielski całkowicie oparty na komputerowych korpusach tekstów, gwarantujących wierne odzwierciedlenie współczesnego języka oraz precyzyjny dobór tłumaczeń. Dzięki tysiącom przykładów ilustrujących użycie słów w zdaniach można szybko upewnić się, czy wybrane tłumaczenie jest najlepsze oraz jak używa się danego słowa w kontekście. Wiele dodatkowych cech słownika oraz interaktywny CD-ROM sprawiają, że nauka i praca ze Słownikiem współczesnym jest efektywna i przyjemna.
Słownik pozwala zrozumieć więcej

Opis z tyłu okładki
Wszechstronny:
- 66 500 słów i wyrażeń
- 58 000 autentycznych przykładów użycia języka w kontekście
- 21 000 najczęściej używanych idiomów i zwrotów
- aktualne słownictwo z różnych dziedzin (m.in. z zakresu informatyki i biznesu)
- brytyjska i amerykańska odmiana angielskiego

Innowacyjny i wygodny w użyciu:
- opracowany na podstawie najnowszych badań lingwistycznych
- przejrzyste objaśnienia znaczeń słów i zwrotów
- wybrane hasła ilustrowane zdjęciami

Dodatkowo:
- 600 ramek z uwagami na temat trudnych dla Polaków wyrazów i zwrotów
- zestawienie wyrazów o podobnym brzmieniu lub pisowni i różnych znaczeniach, tzw. false friends
- zwroty niezbędne w życiu codziennym (Communication Skills Bank)
- przewodnik gramatyczny, tabela czasowników nieregularnych
- aktualne informacje kulturowe dotyczące Wielkiej Brytanii i USA
- skróty SMS-owe

Zawiera płyte CD:
- wymowa wszystkich słów
- kolorowe ilustracje
- tysiące interaktywnych ćwiczeń

chętnych zapraszam na priv
--

RaV, nie wiem, czy to nie zniszczy Twojej twórczości ;-)



Powiało grozą. Mam nadzieję, że przeżyję. ;-)

ale właśnie odkryłem co mi się podoba w Twoich haiku.
Twoje haiku to haiku z puentą, z rytmem i z... niczym nadto ;-)



Za mało miejsca na coś więcej. Rezygnując z puenty mógłbym wstawić coś
jeszcze. Ale ja tak bardzo lubię puentować... :-)

Pierwszy wers:  zarys sytuacji; plan ogólny
Drugi wers:       szczegół
Trzeci wers:      puenta - umiejscowienie szczegółu

Całość:
- schemat 3/5/3 z ew. niewielkimi odchyłkami
- raczej bez czasownika



To się wszystko zgadza. Również to zauważyłem ale dziękuję za tak ścisłe
zobrazowanie.

np.

spring field --
the snowman's broom
on the ground

sleepless night --
counting the headlights
on the wall

morning rush
a slice of tomato
on [the] trousers



"The" jest tutaj opcjonalne. Zresztą w haiku często pomija się rodzajniki
(oczywiście w granicach rozsądku).

Oczywiście, nie można wszystkich haiku pisać tylko w taki sposób,



Wiem o tym. To prawda, że ten schemat najbardziej mi pasuje ale staram się
go modyfikować w miarę możliwości. Nie widać bo nie wysyłam na grupę wielu
miniaturek. Natomiast haiku na konkursy Kukai piszę właśnie w takim
schemacie bo uważam, że ma on największe szanse na wygraną.

ale gdybyś kiedyś miał problem z wybraniem schematu,
w którym prawie zawsze (oprócz tych zamarzniętych żabek ;-)



Tak, żabki zamarzły w sposób całkowicie nieregularny. ;-)

wychodzi Ci dobre haiku, przypomnij sobie ten post.



Dzięki za refleksję.

Haiku (niestety i stety) ma swoje ograniczenia. Z jednej strony to dobrze bo
takie ascetyczne miniaturki zmuszają do przemyślenia, zaplanowania a potem
wpasowania w matrycę (w moim przypadku 3-5-3 - angielski, 5-7-5 - polski). Z
drugiej jednak strony po pewnym czasie coś się tam wypala i pisanie haiku
robi się trochę automatyczne. Nie wiem jak Ty ale ja piszę mniej więcej 1
haiku dziennie. Traktuję to jak robienie zdjęć słowami. Ostatnio nawet
wyobraziłem sobie jak wyglądałby świat gdybyśmy postrzegali zamiast
konkretnych obrazów wyrazy, zlepki liter. Na przykład zamiast obrazu psa
widzielibyśmy słowo PIES. Tylko jak taki pies merdałby ogonkiem? ;-) Nie

Może jest tutaj ktoś kto podpowie mi jak? ;-)

Przepraszam za nieco osobisty ton w końcówce postu.

Pozdrawiam,

RaV


(...)
| Po polsku wołacz w nazwisku rozmówcy jest niedopuszczalny w standardowych
| sytuacjach, bo wyraźnie deprecjonuje rangę rozmówcy. "Panie Nowaku"
| możemy
| powiedzieć raczej tylko żartem, i to do takiego Nowaka, którego dobrze
znamy
| i jesteśmy z nim od dawna na ty.

Zgodzę się jeśli mowa o formach grzecznościowych. Ale nie zgodzę się w
kontekście poprawności gramatycznej.



To jest akurat nierozdzielne, choć twardogłowi lubią oddzielać jakąś
mityczną "gramatykę" od "form grzecznościowych". A to właśnie jest
poprawność komunikacyjna, na którą składa się wiele warstw języka.

Kto nie wierzy, niech przetestuje na prezesie swojej firmy mówiąc mu z rana
"Dzień dobry, panie Nowaku".

| A co do meritum: tak, po polsku, w odróżnieniu od języków
| zachodnioeuropejskich, forma 'panie' + nazwisko rozmówcy nie jest ani
| uprzejma, ani nawet neutralna, tylko lekko poniżająca rangę adresata.
Wołacz
| poniża ją jeszcze bardziej.

Wartu tu (mimo, że to nie lista o angielszczyźnie), że po angielsku
niedopuszczalna jest kalka z polskiego, niestety często stosowana: "Panie
Janie" - "Mister John". Sam tego nie doświadczyłem, ale tłumaczono mi, że
tak
zwraca się "Pan" to służby. A więc coś podobnie, jak "Panie Kaczmarczyku"
po
naszemu.



To typowa kalka z polskiego.

Znowuż - podręczniki do języków obcych (nie tylko polskie) pisane są z
pozycji ścisłego rozgraniczenia "gramatyki" (rozumianej wąsko jako końcówki
czasowników, formy nieregularne, przyimki itp. historie) od pragmatyki,
która traktowana jest zazwyczaj per noga, najwyżej w formie ciekawostkowych
ramek, a bohaterowie czytanek zazwyczaj zwracają się do siebie beztrosko po
imieniu. Efekt jest taki, że człowiek zupełnie nieźle znający podręcznikową
wersję języka, zachowuje się na miejscu jak słoń w składzie porcelany i
zarabia podejrzliwe spojrzenia i zażenowane uśmieszki.

Ja na przykład uczyłem się w różnych szkołach rosyjskiego ładnych parę lat i
mimo tego, że różne nauczycielki pracowicie kładly do głowy odmiany
rzeczowników i czasowników, nie przypominam sobie, żeby ktoś był łaskaw
poinformować uczniów o tym, jak przedstawia się system honoryfikatywów. Że
po rosyjsku neutralno-aprecjatywną formą odpowiadającą mniej więcej "proszę
pana" jest imię i otczestwo, co na pierwszy rzut oka Polakowi kojarzy się z
dosyć dużą poufałością, więc jak przyjdzie co do czego, skręci go, a tak nie
powie. A tymczasem nawet do prezydenta się mówi "Władimir Władimirowicz".

| Podobnie jak użycie trzeciej osoby bez obligatyryjnego zaimka 'pan',
podczas
| gdy w hiszpańskim jest to standard. Np.

| ?Que lee usted? = ?Que lee? = Co pan czyta?

| ale po polsku użyte drugosobowo 'co czyta?' ma kompletnie inne konotacje
| :)

Czy chodzi Ci o skrajnie niegrzeczne (obecnie) zwracanie się w 3 osobie
l.p.?



Skrajne niegrzeczne to ono nie jest. Skrajnie niegrzeczny zwrot musiałby
zawierać wulgaryzmy albo określenia pogardliwe. Trzecia osoba gramatyczna
użyta drugoosobowo ma znaczenie tylko obniżające status adresata.

Jakieś trzy tygodnie temu oddawałem kurtkę do szatni na Wydziale Filozofii
UW, a szatniarka zapytała "A odbierze przed szesnastą?". Przyznam, że
zmartwiałem ze zgrozy i zastanawiałem się w pierwszej chwili, co zrobić z
wewnętrzną erupcją agresji. Na szczęście się okazało, że starsza pani w ten
sposób manifestuje wolę nawiązania kontaktu emocjonalnego i ma to znaczenie
zdecydowanie żartobliwe. Rozstaliśmy się jak przyjaciele, bo oczywiście
odebrałem przed szesnastą.

Ktoś (Stefan Sokolowski, a któżby!) wyklepał:

Ja:

| (1) Dlaczego istniała taka potrzeba w innych językach?  Np. ,,gone'',
|    ,,allĂŠ'', ,,gegangen'', ,,andado''.

Mo:

| W innych językach to się nazywa imiesłów, ale tej funkcji nie
| pełni. Albo inaczej, nie każdy imiesłów służy do tworzenia strony
| biernej, tylko czasu przeszłego i tak np. "I'm gone" czy "je suis
| alle" nie znaczą "jestem posznięty"...

,,I'm gone'' oznacza dokładnie ,,jestem poszedły''.  Czas przeszły
(present perfect) brzmi ,,I have gone''.



Ok, po przejrzeniu paru notatek zgadzam się, że w ang. "gone" jest
imiesłowem przymiotnikowym biernym i służy do tworzenia strony biernej
(chyba, na pewno można powiedzieć "gone with the wind" :)). Ale na pewno
ani po fr. ani po włosku (po hiszp. raczej też) nie powiesz, że coś jest
posznięte, a o to mi właśnie chodziło. W tłumaczeniu literalnym tak to
wychodzi, ale nikt tego tak nie postrzega.
UWAGA! Mówię o imiesłowach w kontekście tworzenia strony biernej. Jeśli
chcemy mówić o czystej potrzebie istnienia imiesłowu biernego od
niektórych czasowników, to owszem - niektóre języki nie miały widocznie
innego pomysłu na opisywanie przeszłości. ;-) Pomimo jednak istnienia
owych form, nie są one używane do mówienia o wątkotwórczym obesznietym
jeziorze.

| Są to dalej czasowniki nieprzechodnie, czyli w innych językach też
| jakby nie było potrzeby mówienia, że coś jest "obeszłe".

Polski defekt imiesłowowy czasowników pochodnych od ,,iść'' nie ma nic
wspólnego z przechodniością, bo niektóre pochodne są przechodnie a
defekt też mają.  Tytułowe ,,obejść'' jest jak najbardziej
przechodnie, obchodzi się coś.  



No cóż, to już zależy od definicji. Na 4 źródła jedno tylko uzależnia
przechodniość wyłącznie od istnienia dop. bl., pozostałe wspominają o
stronie biernej.

Jednak nie ma imiesłowu.  Niemieckie
,,Der See wurde von mir umgegangen'' (== jezioro zostało przeze mnie
obszedłe) jest może niezbyt zgrabne ale gramatycznie (chyba) bez
zarzutu.



Jak chyba, to nie akceptuję przykładu jako argument.

| a imiesłowy są czynne i bierne. Ten widocznie był czynny

Ależ Mo, nie dygresjonuj, cały czas mówimy o biernych.  



O! A ja myślałam, ze o *stronie* biernej mówimy... :-o

Nie słyszałem
o języku, w którym do tworzenia czasów używałoby się czynnych.



W moich językach używa się przeszłych bez definiowania jakie one. :-P

| Akurat odwrotnie - często używane słowa najłatwiej ulegają odmianom,
| przemianom, upraszczaniu. Por. być, iść, mieć w dowolnym języku.

Że niby ,,być'' czy ,,mieć'' mają prostszą fleksję niż czasowniki
rzadziej używane?  No, coś Ty...



Co, co drugie słowo się czyta? "często używane słowa najłatwiej ulegają
odmianom, przemianom, upraszczaniu." Nie znaczy, że mają prostszą, tylko
że najbardziej nieregularną. Upraszczają sie pewne formy, zmieniają
postać i skutkiem tego są mniej podobne do rdzenia. A odnosiło się do:
"często używane słowa zmieniają się powoli i zachowują inaczej niż
rzadsze." Istotne o tyle, że jeśli w języku jakieś słowo zmienia formę,
to właśnie ot częściej używane. Zmieni sie prędzej, niż to rzadko używane.

Ty znowu o imiesłowach czynnych.
Ten wątek jest wyłącznie o biernych.



Wyjściowo o *stronie* biernej. Nie precyzujesz o jakim imiesłowie
myślisz w zdaniu "Obecnie ,,iść'' nie posiada imiesłowu, ale posiadał."
"iść" imiesłów posiadał i posiada, i to nie jeden. To jest moja wersja i
będę się jej trzymać! :-)

Pozdrawiam
M.


Nie uważam czasu odeukacji z klas 1-3 za stracony. 3-4 godziny
tygodniowo lekcji języka polskiego wykorzystane nie tylko na
ortografię, ale na naukę pisania i czytania jako takie (pisać umiałem
już w wieku 5 lat), które walnie przyczyniły się do łatwości
przyswajania wszelkiej innej wiedzy w owym czasie i późniejszym. Czasu
- jak go nazywasz - "zmarnowanego" na te lekcje nie mógłbym poświęcić
na rozwiązywanie problemów zaawansowej biochemii by wynaleźć
lekarstwo, które by uwolniło ludzkość od chorób.



Pozwolę sobie jeszcze odnieść się do tego "straconego czasu" na naukę
ortografii.

Po pierwsze, rozmowa o czasie straconym podczas nauki ortografii jest czymś
tak absurdalnym, że aż brak mi słów na jego określenie. Przez całe życie
więcej czasu poświęciłem na uczenie się form nieregularnych czasowników
angielskich i niemieckich niż na - literalnie - uczenie się polskiej
ortografii. Ba! Nie mam większych problemów z wymiennymi ó/u, rz/ż itp.,
mimo że nie jestem w stanie wymienić z pamięci żadnej reguły, która decyduje
o zastosowaniu takiej czy innej litery.

Dlaczego więc piszę poprawnie? Otóż dlatego, że w młodości (a i teraz) dużo
czytałem, dzięki czemu ortografia weszła mi w nawyk mimochodem, właściwie
bez mojego specjalnego udziału.

Wystarczyłoby zatem, żeby - zamiast wprowadzać nikomu niepotrzebną reformę -
zachęcić dzieci do czytania większej liczby książek, by pozbyć się problemów
związanych z ortografią (przynajmniej u tych, którzy nie mają z nią problemu
"wrodzonego" :)). Ma to o tyle większy sens, że znaczna większość
społeczeństwa to wzrokowcy i nauczą się ortografii mimowolnie, właściwie bez

Żeby zaspokoić potrzeby Stokrotki, mogę dodać, że jeśli któreś dziecko to
interesuje, może równie dobrze czytać książki o budowie DNA czy o
twierdzeniu Pitagorasa - oczywiście nie zważając na to, że do zrozumienia
takiej wiedzy trzeba mieć dużo wcześniej nabytej wiedzy podstawowej i trzeba
być w odpowiednim wieku, bo jakoś trudno mi wyobrazić sobie tłumaczenie
ośmiolatkowi, co to jest nukleotyd albo jak udowodnić twierdzenie Pitagorasa
za pomocą twierdzenia cosinusów.

Najwyraźniej jednak Stokrotce to w niczym nie przeszkadza.

Druga sprawa - Stokrotka do tej pory nie odpowiedziała mi, jaki procent z
ponadtrzydziestomilionowej społeczności opowiedział się za jej pomysłem. Na
grupach nie znalazłem oprócz niej *ani jednej* osoby, która zgodziłaby się
stosować, nawet do końca nie dopracowane, zasady 'nowej pisowni'. Literalnie
każdy, kto czyta jej dziwne pomysły, wyśmiewa je, bo do niczego więcej się
nie nadają. A ona twardo, uparcie próbuje wmówić każdemu że to, co robi,
jest potrzebne i sensowne.

Stokrotko, zamiast marnować czas na pisanie bezsensownych postów, naucz się
może, jak jest zbudowane DNA albo jak dowieść twierdzenie Pitagorasa, wtedy
bardziej przydasz się społeczeństwu.

Nemo



Pozdrawiam -- Spook.

On 8 Mar, 16:21, "Wojciech "Spook" Sura"


| Nie uważam czasu odeukacji z klas 1-3 za stracony. 3-4 godziny
| tygodniowo lekcji języka polskiego wykorzystane nie tylko na
| ortografię, ale na naukę pisania i czytania jako takie (pisać umiałem
| już w wieku 5 lat), które walnie przyczyniły się do łatwości
| przyswajania wszelkiej innej wiedzy w owym czasie i późniejszym. Czasu
| - jak go nazywasz - "zmarnowanego" na te lekcje nie mógłbym poświęcić
| na rozwiązywanie problemów zaawansowej biochemii by wynaleźć
| lekarstwo, które by uwolniło ludzkość od chorób.

Pozwolę sobie jeszcze odnieść się do tego "straconego czasu" na naukę
ortografii.

Po pierwsze, rozmowa o czasie straconym podczas nauki ortografii jest czymś
tak absurdalnym, że aż brak mi słów na jego określenie. Przez całe życie
więcej czasu poświęciłem na uczenie się form nieregularnych czasowników
angielskich i niemieckich niż na - literalnie - uczenie się polskiej
ortografii. Ba! Nie mam większych problemów z wymiennymi ó/u, rz/ż itp.,
mimo że nie jestem w stanie wymienić z pamięci żadnej reguły, która decyduje
o zastosowaniu takiej czy innej litery.

Dlaczego więc piszę poprawnie? Otóż dlatego, że w młodości (a i teraz) dużo
czytałem, dzięki czemu ortografia weszła mi w nawyk mimochodem, właściwie
bez mojego specjalnego udziału.

Wystarczyłoby zatem, żeby - zamiast wprowadzać nikomu niepotrzebną reformę -
zachęcić dzieci do czytania większej liczby książek, by pozbyć się problemów
związanych z ortografią (przynajmniej u tych, którzy nie mają z nią problemu
"wrodzonego" :)). Ma to o tyle większy sens, że znaczna większość
społeczeństwa to wzrokowcy i nauczą się ortografii mimowolnie, właściwie bez

Żeby zaspokoić potrzeby Stokrotki, mogę dodać, że jeśli któreś dziecko to
interesuje, może równie dobrze czytać książki o budowie DNA czy o
twierdzeniu Pitagorasa - oczywiście nie zważając na to, że do zrozumienia
takiej wiedzy trzeba mieć dużo wcześniej nabytej wiedzy podstawowej i trzeba
być w odpowiednim wieku, bo jakoś trudno mi wyobrazić sobie tłumaczenie
ośmiolatkowi, co to jest nukleotyd albo jak udowodnić twierdzenie Pitagorasa
za pomocą twierdzenia cosinusów.

Najwyraźniej jednak Stokrotce to w niczym nie przeszkadza.

Druga sprawa - Stokrotka do tej pory nie odpowiedziała mi, jaki procent z
ponadtrzydziestomilionowej społeczności opowiedział się za jej pomysłem. Na
grupach nie znalazłem oprócz niej *ani jednej* osoby, która zgodziłaby się
stosować, nawet do końca nie dopracowane, zasady 'nowej pisowni'. Literalnie
każdy, kto czyta jej dziwne pomysły, wyśmiewa je, bo do niczego więcej się
nie nadają. A ona twardo, uparcie próbuje wmówić każdemu że to, co robi,
jest potrzebne i sensowne.

Stokrotko, zamiast marnować czas na pisanie bezsensownych postów, naucz się
może, jak jest zbudowane DNA albo jak dowieść twierdzenie Pitagorasa, wtedy
bardziej przydasz się społeczeństwu.



Bo cały naród to banda debili i osób ograniczonych umysłowo. Wszyscy
ci snobi, którzy zmarnowali dzieciństwo na naukę podstaw języka
polskiego miast odkrywać alternatywne światy w Kosmosie i lekarstwa,
sprzysięgli się przeciw jednej Stokrotce i w swym umusłowym
ograniczeniu pokończyli wyższe uczelnie i teraz się mszczą na
rewolucjonistach, którzy (być może w liczbie jednej Stokrotki) chcą
uwolnić resztę społeczeństwa od narzuacnych bezmyślnie zasad
ortografii.

Z sarkastycznym pozdrowieniem

Nemo

W odpowiedzi na pismo z dnia pią 26. listopada 2004 13:09 opublikowane na
pl.comp.os.advocacy podpisane Grzegorz Staniak:

... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Tristan Alder sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| | lepiej zorganizowanego systemu, przez co ten "gorszy" poziom nauczania
| | magicznie zamienia się w znacznie większe osiągnięcia ich nauki jako
| | takiej.

| | Ma to jednak swoje wady. Produkuje maszyny.

| A wkuwanie encyklopedii produkuje ludzi myślących?

| Czasami.

Wiesz, z niektórych po prostu wyrastają myślący ludzie niezależnie od tego
co się z nimi dzieje w szkole.



Ale wkuwanie jako trening pamięci nie jest zły. Kiedyś sporo się uczyłem na
pamięć. Do dzisiaj umiem czasowniki nieregularne angielskie. A jak ostatnio
próbowałem wkuć niemieckie, to amba. Kiedyś, jak się więcej uczyłem, to
zapamietywałem rzeczy o wiele łatwiej.

| Wiedza z niektórych działów bywa teoretyczna. Bez wykucia pewnych
| zasad się nie da. No i nie wiedziałem, że mówisz o samej teorii. Myślałem,
| że zarzucasz zbyt wysoki poziom liceumów.
Nie mówię o "samej teorii". Oczywiście, są dziedziny bardziej teoretyczne,
ale nawet tu bardzo ważne jest nauczenie _rozumienia_ tej teorii.



Ale co należy rozumieć w tym, że pantofelek składa się z .... albo ameba
to...

Dla mnie
osobiście przykładem głupoty polskiej szkoły doświadczonym na własnej
skórze jest fakt, że w liceum przez ileś tam lat rozwiązywałem równania i
badałem przebiegi zmienności funkcji nie rozumiejąc co to jest funkcja, bo
żadnemu nauczycielowi nie chciało się a) zainteresować czy tresowane
małpki rozumieją co robią przy tablicy, b) wyjaśnić tresowanym małpkom co
i dlaczego robią.



Hm... Ale jak można badać przebieg zmienności funkcji nie wiedząc jak ona
działa?

| Weź sobie np. Alana Coksa, który wybył se na roczek, żeby pouczyć się
| jakiegoś dzikiego języka.
Ydych chi'n siarad am Gymraeg? Beth sy 'dziki jezyk'? Pwyllwch!



No widzisz, mnie tego nie uczono :) Czy to elfi? Czy jakiś inni
klingoński? :)

| Po prostu człowiek światły nie może być maszyną
| wyspecjalizowaną w jednej branży.
Ale tego nie załatwisz _za_ ludzi którzy nie będą mieli takiej motywacji.



Ale w czasach szkolnych człowiek nie ma motywacji.
Wiesz ile dzisiaj słyszałem płaczy i opowiadań o bezsensie kiedy zadałem
uczniom to:
http://edukacja.tristan.b7.pl/sprawdziany/lp_uinf_html_zadania.pdf
? A jak zadałem zadanie domowe do stycznia ,,zrobić stronkę o sobie'' to ile
płakali? A jednak znalazł się jeden, co ofen opierdolił kolegę, że jest
gupi, bo siądzie przez 2 dni trochę i zrobi. Niektórzy mają już motywację,
bo sobie jakieś portale czy małe wuwy dziergają, a są tacy, co nie mają,
ale nie jest powiedziane, że za 2 lata nie będą mieli i wtedy ta wredna
świnia Tristan zostanie lepiej wspomniana niż wspaniała pani z drugiego
przedmiotu, która na przesunięte ustawienia na monitorze zareagowała, że to
wirus, a przez trzy miesiące zdążyła pokazać im jak wyglada GIMP i na tym
kończy się ich nauka.

A motywacji nie wytworzysz układaniem programów szkolnych pod kątem
wygrywania teleturniejów. Program 'luźniejszy', za to bardziej
zintegrowany (interdyscyplinarność, choćby a la ścieżki
międzyprzedmiotowe), nowatorski, pobudzający do myślenia i samodzielności
lepiej się w tym sprawdzi.



Tyle teoria. Ale jak to wdrożyć w praktyce?

[---]
| | A potem szczerbata idiotka z TVNu
| Hm, tak zupełnie na marginesie - powiedziałbyś jej to osobiście, w
| twarz?
| Chodzi Ci o to, że zagadała by mnie? Zapewne.
Nie. Chodzi o to, czy nazwałbyś ją w oczy "szczerbatą idiotką"?



W sensie? Chodzi Ci, że oskarży mnie o zniesławienie?

Nie mówię o "szerokości" programu. Mówię o jego ogólnym charakterze. Taki,
jaki ja pamiętam ze szkoły można by opisać jako zawody w traktowaniu
ucznia przez każdego nauczyciela tak, jakby miał zostać specjalistą akurat
w jego dziedzinie, a cała reszta edukacji nie istniała.



Tylko jak to powinno wyglądać :(
Bo uczyć po staremu to ja umiem, a po nowemu nie bardzo

... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Tristan Alder sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| Wiesz, z niektórych po prostu wyrastają myślący ludzie niezależnie od tego
| co się z nimi dzieje w szkole.

Ale wkuwanie jako trening pamięci nie jest zły. Kiedyś sporo się uczyłem na
pamięć. Do dzisiaj umiem czasowniki nieregularne angielskie. A jak ostatnio
próbowałem wkuć niemieckie, to amba. Kiedyś, jak się więcej uczyłem, to
zapamietywałem rzeczy o wiele łatwiej.



OK, ja nie mówię, że nie. Ale jest różnica między uczeniem się - choćby metodą
pamięciową, kiedy to potrzebne - a bezmyślnym zakuwaniem. Trening pamięci
można sobie robić znacznie lepszy ćwicząc mnemotechniki.

[---]

| Nie mówię o "samej teorii". Oczywiście, są dziedziny bardziej teoretyczne,
| ale nawet tu bardzo ważne jest nauczenie _rozumienia_ tej teorii.

Ale co należy rozumieć w tym, że pantofelek składa się z .... albo ameba
to...



O, bardzo wiele.

| Dla mnie
| osobiście przykładem głupoty polskiej szkoły doświadczonym na własnej
| skórze jest fakt, że w liceum przez ileś tam lat rozwiązywałem równania i
| badałem przebiegi zmienności funkcji nie rozumiejąc co to jest funkcja, bo
| żadnemu nauczycielowi nie chciało się a) zainteresować czy tresowane
| małpki rozumieją co robią przy tablicy, b) wyjaśnić tresowanym małpkom co
| i dlaczego robią.

Hm... Ale jak można badać przebieg zmienności funkcji nie wiedząc jak ona
działa?



Nie "jak to działa", tylko "co to jest funkcja". Można. Jestem tego chodzącym
przykładem.

| Weź sobie np. Alana Coksa, który wybył se na roczek, żeby pouczyć się
| jakiegoś dzikiego języka.
| Ydych chi'n siarad am Gymraeg? Beth sy 'dziki jezyk'? Pwyllwch!

No widzisz, mnie tego nie uczono :) Czy to elfi? Czy jakiś inni
klingoński? :)



Tylko walijski ;)

| Po prostu człowiek światły nie może być maszyną
| wyspecjalizowaną w jednej branży.
| Ale tego nie załatwisz _za_ ludzi którzy nie będą mieli takiej motywacji.

Ale w czasach szkolnych człowiek nie ma motywacji.



M-m. Ma, w wielu przypadkach, całkiem sporo. Tyle że szkoła jako "szkoła
życia", ścigająca się z wojskiem, szybko uczy olewactwa i skutecznie tę
motywację tępi. Narzycanie uczniom dyscypliny to jedno, ale jeśli brak
_zrozumienia_ i wynikającej z niego chęci pogłębienia go, to nie uczeń jest
winien.

[---]

| A motywacji nie wytworzysz układaniem programów szkolnych pod kątem
| wygrywania teleturniejów. Program 'luźniejszy', za to bardziej
| zintegrowany (interdyscyplinarność, choćby a la ścieżki
| międzyprzedmiotowe), nowatorski, pobudzający do myślenia i samodzielności
| lepiej się w tym sprawdzi.

Tyle teoria. Ale jak to wdrożyć w praktyce?



Są nauczyciele którzy to robią.

[---]

| Nie. Chodzi o to, czy nazwałbyś ją w oczy "szczerbatą idiotką"?

W sensie? Chodzi Ci, że oskarży mnie o zniesławienie?



Nie. Chodzi mi o to, że mnie mama nauczyła, że jeśli nie miałbym odwagi
powiedzieć komuś czegoś w oczy, to nieładnie jest mówić to za jego plecami.

| Nie mówię o "szerokości" programu. Mówię o jego ogólnym charakterze. Taki,
| jaki ja pamiętam ze szkoły można by opisać jako zawody w traktowaniu
| ucznia przez każdego nauczyciela tak, jakby miał zostać specjalistą akurat
| w jego dziedzinie, a cała reszta edukacji nie istniała.

Tylko jak to powinno wyglądać :(
Bo uczyć po staremu to ja umiem, a po nowemu nie bardzo



Jest trochę sensownych programów. Ale na początek trzeba chcieć i mieć
wsparcie w zespole. Najwięcej zależy od dyrektora szkoły.

Jego Zupełna Bladoszarość Tristan Alder (ZTJ: Przemysław Adam Śmiejek)



--
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ wp [dot] pl


>